Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Smutny20

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  1. Smutny20

    Przegryw

    Witam jestem tu nowy i szukam pomocy. Mam 16 lat, od podstawówki byłem tym najgorszym tzw. Kozłem ofiarnym, przez 6 lat byłem monotonnie popychany, wyśmiewany i bez przyjaciół. Prawie codzienne szantaże, przymusy, obrażania i komemtarze w stylu zniszczmy mu dzieciństwo. Stawiłem się dopiero w połowie 6 klasy i tego dnia byłem na skraju wyczerpania nerwowego, wracając do domu zapytałem się rodziców czy mogę zmienić szkołę po czym się rozpłakałem i powiedziałem o wszystkim co się działo przez ostatnie lata, przez następny tydzień nie chodziłem do szkoły, a w międzyczasie moi rodzice porozmawiali z moją wychowawczynią która (nawet nie wiem co zrobiła) ale główni gnębiciele odczepili się ode mnie do końca roku szkolnego nawet czasami byli mili, nadeszło gimnazjum gdzie środowisko było całkiem inne, była to najbardziej zgrana klasa w szkole. Niestety przez wydarzenia z przeszłości nie potrafiłem normalnie rozmawiać i ciężko mi było się zaadaptować jednak po jakimś czasie przyzwyczaiłem się, a całą klasę nawet polubiłem tak samo oni mnie. Wszystko dobrze się układało ale oceny... były tragiczne ledwo przechodziłem z klasy do klasy, i gdy to zauważyłem, że idzie mi tak źle zaczęło się obniżanie samooceny, do tego uroda, język, jąkanie się i brak przyjaciół to zaostrzyły. Teraz gdy chodzę do technikum sam nie wiem czy dam radę, klasa wydaje się być w porządku. Ale jak napisałem w tagach i temacie mam problem z ciągłą depresją jak i dystymią(przewlekła depresja z lękiem). Co wieczór mam myśli samobójcze, a w zwalczaniu tego pomaga mi youtube od którego jestem chyba uzależniony bo spędzam przy nim 12+ godzin na dobę i to dlatego, że pozwala zapomnieć o moich problemach. Ogólnie nie mam dziewczyny ale w jednej się zakochałem, dziewczyna z gry overwatch przy której zawsze się czułem doceniany, dziewczyna wręcz idealna z charakteru który miała bardzo podobny do mojego tylko miała znacznie lepsze oceny, wymowę i lepiej nawiązywała kontakty ale to chyba dlatego, że jest dziewczyną. Była bardzo inteligentna. Przez pół wakacji rozmawialiśmy ze sobą, nawet zapraszała mnie do gry. Niestety od jakiegoś czasu nie odzywa się i to nie przez szkołę bo czasami jest dostępna, coś czuję, że to wina mojej wymowy bo nie zawsze składam zdania idealnie(btw.czytam książki nie rzadziej niż większość) i się jąkam, a wiem, że to uciążliwe w słuchaniu aczkolwiek doceniała mój głęboki cichy głos. Jest też druga kwestia dot. Mojej inteligencji, robiąc płatne testy iq na internecie wychodziło mi znacznie ponad przeciętnie 130-140iq do tego moja wysoka kreatywność, szybkie obliczanie i wiedza na temat uczuć innych tzn. Wiem jakie ktoś ukrywa emocje, o czym myśli i czy ma problemy z depresją, samooceną czy coś w tym stylu, myślę też bardzo racjonalnie, ogólnie nie mam tak, że kogoś z góry skreślam bo jakoś dziwnie wygląda, zazwyczaj mam zamiar poznać jak najbardziej daną osobę, a potem oceniać jednak wszystko skreśla to brak chęci do nauki, słabe relacje z ludźmi i słabe oceny. Sam nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.... Streszczając, co wieczór ma myśi samobójcze, bardzo niską samoocenę, ciągłe zmęczenie, dwie lewe ręce, wady wypowiadania się czyli chyba przegryw życiowy i moje pytanie brzmi jak to zwalczyć? Dlaczego nie mogę nawiązać relacji, a wszystkie które mam powoli uciekają, nic mi się nie chcę, a jutro znowu wstawanie o 5 rano. Czy ktoś też miał takie problemy? I przepraszam jeżeli źle się to czyta z powodu składania zdań.
×