Chcę żyć we własnym świecie. Nie odnajdę się w życiu nigdy. Wiele rzeczy mi nie odpowiada więc mam wywalone i tak pozostanie zawsze. Wszystko wokół mnie przytłacza to choreee jest ;/
O młodości sobie myślę. Brakuje mi tego sposobu przeżywania młodego życia i tego młodzieńczego podejścia. Nienawidzę swojego dorosłego życia i problemów z dupy na pewno nie mojej. Dorosłe życie to dramat nie życie. Nienawidzę tego kraju.