Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ginko biloba

Użytkownik
  • Zawartość

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Hej, naprawdę myślisz, że twój terapeuta jest tobą rozczarowany, bo odpowiadasz mało satysfakcjonujący sposób? Z tego co o nim do tej pory pisałaś wynika, że prowadzi twoją terapię zgodnie ze sztuką, więc raczej wątpię by miał takie oczekiwania. Tempo narzuca klient, jeśli jeszcze czegoś nie potrafisz powiedzieć/zrozumieć to być może potrzebujesz więcej czasu. On nie pyta by się drażnić, tylko patrzeć z twojego punktu widzenia, tak myślę.
  2. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Wiesz, ja nie płacę za rozmowę, tylko konsultację w moim przekonaniu ze specjalistą. I to jest warte kazdych pieniedzy, o ile przynosi efekty. Czy to znaczy, że gdybyś musiała płacić nie zdecydowalabys się? Odnosząc sie juz ogólnie do tematu, o tyle jest przewaga płacąc, że mozesz wybrać osobę do ktorej udajesz sie w swojej sprawie. Ale ja jestem controlfreakiem także tego...
  3. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Cześć, chciałabym zapytać skąd decyzja lekarza abyś wróciła na terapię? Ciekawi mnie, czy pomimo przejścia pomyślnie przez proces terapeutyczny (zakładam że tak było w twoim przypadku) terapię należy po jakimś czasie wznowić? Czy wróciły "stare demony" czy doszły nowe? Sledzilam dość uwaznie twoją historię nim dolaczylam do forum i przykro mi czytać, ze nie wszystko udało się poukladac, ale to co przeszlas było wyjatkowo trudne.
  4. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @el33 mogę powiedzieć, że jestem na tym samym torze, mam nadzieję, że gdzieś dobiegnę, mam dość biegu na przełaj. Czuję się poturbowana i zmęczona. I na przekór nucę sobie: "cause i still feel alivewhen it is hopeless, i start to noticethat i still feel alivefalling forward back into orbit"
  5. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Gratuluję otwartości, ja gdzies z tyłu głowy mam obawe, ze w koncu będę musiała (tak wiem nic nie muszę a mogę) też poruszyć ten temat i narazie nie wiem jak. Mam wrażenie ze jak tylko otworzę ten dziennik to wszystkie demony z niego wyfruną w świat jak w kreskówce ze złośliwym chichotem na gębie. @uprising nie ma możliwości kontynuacji terapii np. przez skypa? @giroditalia ja tez na poczatku byłam jak głaz i zdawałam relację niczym odczyt dziennika telewizyjnego za komuny ;). Potem przyszedł gniew, teraz obawa i pewnie ta karuzela dopiero sie rozkręca.
  6. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @Mireadh jak to spietrałaś? @el33 jakieś porady jak z tym ruszyć? Serio pytam, bo już nie mam pomysłu czym zastąpić mruczenie na sesji. @Disappear dziękuję no i powodzenia.
  7. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Dopóki nie poszłam na terapię, myślałam że moje zwieszenie systemu to taka moja uroda. Nie przyszło mi do głowy, czym to może być spowodowane. Też mnie denerwuje, kiedy mnie to dopada w najmniej oczekiwanych momencie np. na spotkaniu służbowym/w kinie/podczas rozmowy z kimś. Jak już dociera do mnie, że właśnie wtargnęła "zwiecha" zaczynam sobie w myślach powtarzać:wracaj tam gdzie naprawdę jesteś, trochę pomaga. W takim razie trzymam kciuki, daj znać jak poszło jeśli masz ochotę. Mam trudny temat na następnej sesji - będę czytać swoje dziennikowe wypociny, a bardzo nie chcę, bo to moje najczarniejsze myśli. Unikałam tematu od 3 sesji za przyzwoleniem terapeutki, tym razem nie chcę uciec, ale też się boję.
  8. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @el33 staram się przychodzić o czasie, ani nie spozniac ale też nie czekać, bo wtedy sie zaczynam denerwować jeszcze bardziej. Kiedy mi to minie?ehh. Co do nurtu to ja działam w zmodyfikowanym poznawczo-bahawioralnym. Mam zadania do zrobienia w swoim zakresie, ale głównie wszystko opiera się na rozmowie. Tak sama wybrałam, choć za rozmowna do tej pory nie byłam.
  9. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @el33 ja mam ochotę rzucić co tydzień. I nie chodzi o to, że terapeutka czymś zawiniła, tak po prostu mam...a potem idę znowu. Skończyły mi się pomysły na "obchodzenie" terapii, czyli zajęcia zastępcze, w które można angażować dużo energii i nie rozmyślać. Powodzenia, daj znać czy po sesji nastąpiła jakaś poprawa między wami. @Inga_beta niekoniecznie t. popełniła błąd, może poruszyła czułą strunę. U mnie tak było na jednej z przełomowych sesji, wyszłam tak wściekła, że tydzień mnie nosiło, ale dzięki temu byłam w stanie na kolejnym spotkaniu wyrzucić z siebie kilka rzeczy, które omijałam do jakiegoś czasu. Ze spisywaniem to dobry pomysł, mi taka forma pomaga. @Kaska_byle do sesji i jakoś pójdzie
  10. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Wydaje mi się, że kazda osoba ktora trafi na terapie i chce pracować inaczej zaczyna patrzeć na sprawy relacji z innymi, a także ze samym sobą. A Co do normalności ludzi to wedle podanej przez Ciebie definificji normalność jest deficytem, a większość ludzi ma mniejsze czy większe zaburzenia Różnica jest chyba taka, że znaczna część nie jest świadoma swoich braków, więc uznaje je za coś normalnego, np.cechy charakteru i nie wie, że powinni nad tym popracować. Gorzej jeśli wie, a ignoruje. Ja całe lata wtapialam się w tzw."normalność" i na pierwszy rzut oka taka jestem. A to co się kryje pod spodem było misternie przypudrowane.
  11. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Nikt w normalnym życiu nie da ci tego rodzaju wsparcia, bo jest ono specjalistyczne od osoby, ktora jest wykwalifikowana by pomagać ludziom zawodowo. Nie znaczy to, ze gdybyś wpuscila do swojego zycia innych ludzi i pozwolila im sie zblizyc to oni nie beda wsparciem. Beda tylko innym, nie tak profesjonalnym, ale szczerym i równym w relacji bo stanie sie ona obupólna. Moim zdaniem mozesz tylko na tym zyskać. Od razu zaznacze, ze nie mam złoyej rady jak to zrobic. Ka swoje relacje budowalam latami, az w koncu uznalam, ze sa osoby ktorym ufam, mówię wiecej, choc nie wszystko.
  12. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Tez czekam, ale prawde mowiac osoby ktore znam, a przeszły terapię ostrzegaly, że dokopie się do tak trudnych uczuć, że będzie ciezko uwierzyć i nie raz zrodzi sie potrzeba by trzasnac drzwiami i więcej nie wrocic do gabinetu. Ale to tecsame osoby, którym psychoterapia pomogla zmienic nastawienie i myslenie o sobie. Większości, nie wszystkim. Odnosnie tego w ptsd coraz więcej przychylnych głosów o medycznej marihuanie. W Polsce to pewnie możemy pomarzyc, bo medyczna dopiero raczkuje, wiec pozostaje zdobyc na własną rękę. Btw, różowego smoka po dragach nigdy nie widzialam, za to niedzwiedzia polarnego w obuwiu sportowym i stroju do fitness a i owszem.
  13. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Ogólnie też czuję się gorzej niz przed terapią, choć są oczywiście wzloty. Do tego flashbacki atakują dużo częściej i silnej i wybucham złością choć nie chcę. Strasznie to wyczerpujące.
  14. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Uważam,że terapia to przede wszystkim praca ze sobą i też poza gabinetem. Rację ma Kaska, porozmawiać o wszystkim i niczym to mogę np. z koleżankami. Tu chodzi o dotknięcie przyczyny, dlaczego uczęszczam na terapię. Mam do wykonania pracę, przykładowo zastanowić się, dlaczego w danej sytuacji zrobiłam tak albo tak i co to mi mówi. Oprócz tego prowadzę dziennik. Moja terapia to poznawczo-behawioralna, ale raczej bez nastawienia na sztywne ramy. Ostatnio t. sugerowała mi, że możemy robić tabelki, mi średnio podszedł ten pomysł, więc ustaliliśmy że na razie damy z tym spokój. Nie trzeba na siłę korzystać ze schematów. Każdy jest nieco inny. Nie mam stałej pory spotkań, bo ze względu na prace trudno i o takie, ale staram się możliwie systematycznie. Jeśli się już umówię, że przychodzę, żadnej wizyty jeszcze nie odwołałam. Ja też nie uważam, by było to coś złego, po prostu akurat w mojej sytuacji mnie to zaskoczyło i miałam nadzieję, że to szczere a nie zamierzone. Ale się nie znam,nie czytam emocji 😜
  15. Ginko biloba

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Dla mnie to, że płacę powoduję, że mam większą mobilizację. Jeśli na jakiejś sesji niezbyt wiele się dzieje, albo nie wykonam pracy, to zawsze sobie myślę, że zamiast płacić te kilkaset złotych miesięcznie, to za te parę miesięcy uczęszczania mogłabym siedzieć na Teneryfie. A skoro nie siedzę, to warto wykonać pracę.
×