Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Biolante

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Biolante

    Cześć wszystkim

    Dzięki wszystkim za powitanie :). Powietrzny Kowal - wybacz jeśli uraziłem cię słowem ,,przygoda", nie chciałem żeby zabrzmiało to niegrzecznie i nie myśl, że nie traktuję tej choroby poważnie, . Aluzji co do ,,innej bajki" nieszczególnie rozumiem . Nie szukam na forum cudownego środka na uzdrowienie tylko fajnych ludzi do zapoznania i nie oczekuję jakiejś konkretnej pomocy. A jeśli przeczytałeś ze zrozumieniem to wiesz, że już myślę napraaawdę dużo .
  2. Biolante

    Cześć wszystkim

    Jasne że tak. Myślę, że problemy z nerwami generalnie nakręcamy sami z siebie. Obawa przed ludźmi to spadek po długotrwałym życiu z alkoholikiem pod jednym dachem. Zresztą podejrzewam, że cała reszta też ma w tym korzenie. Ale na pewno masz rację, że za bardzo się tym wszystkim przejmuję tylko, że to już jest strasznie mocno zakorzeniony nawyk i często nie umiem zmienić nastawienia.
  3. Biolante

    Cześć wszystkim

    Witam szanownych forumowiczów . Chwilę już tu jestem więc wypadałoby się przedstawić. Mam lat 20. Obecnie studiuję w Krakowi. Choruję na nerwicę od kilku dobrych lat. Kilka pomniejszych przygód z depresją, ale jakoś zawsze wychodziłem z nich bez większego szwanku. Nerwica to trochę inna bajka. Najgorsze są chyba takie myślowe bomby. W jednej chwili wszystko jest ok, w następnej nachodzi mnie straszny przymus myślenia. Nie chodzi o nic konstruktywnego - może to być obsesja na punkcie jakiejś liczby, litery, piosenki, czegokolwiek. Niedawno pochłaniało mnie to do strasznego stopnia. Traciłem kontakt z rzeczywistością, nie słyszałem co do mnie ktoś mówi, obijałem się o ściany, nie wiedziałem dokąd idę ani po co, nie spałem po 5, 6 nocy dopóki myśl jakoś się nie wypaliła i mogłem zacząć funkcjonować . Obecnie jest już lepiej, dokuczają głównie objawy fizyczne. Straszne drętwienie twarzy aż do bólu, bóle brzucha, serca, oczywiście stała gula w gardle . Tak czy siak wolę to wszystko razem wzięte niż to co był dawniej. Obsesyjne myślenie oczywiście występuje, ale w znacznie mniejszym stopniu i szybciej przechodzi. Teraz głównie przerzuciłem się na głębokie rozważanie co ludzie myślą o moim zachowaniu ale to chyba akurat objaw występujący u znacznej liczby ludzi . Trochę ciężko mi nawiązać kontakt w realu, pierwszy się w życiu nie odezwę, dlatego pomyślałem że to forum byłoby fajnym miejscem na poznanie ludzi z podobnymi problemami i otworzenie się. Pozdrawiam :).
  4. Biolante

    [Kraków]

    Ja też dziękuję. Bardzo przyjemny wypad. Także można się spotkać i nie zostać porwanym więc korzystajcie forumowicze .
  5. Biolante

    [Kraków]

    Odpowiada :). Nie wiem jeszcze do końca ile będę mieć czasu, ale to sam pewnie się dowiem w dniu spotkania. W każdym razie przybędę na pewno .
  6. Biolante

    [Kraków]

    Brzmi jak zapowiedź bardzo romantycznej randki haha. Żartuję oczywiście . Mogę w sumie się przejść.
  7. Biolante

    Pośmiejmy się z siebie :D

    A to chyba nie jest natręctwo tylko potężna zdolność parapsychiczna. Nie pisz o tym lepiej w netach, FBI tylko na to czeka .
  8. Biolante

    Natręctwa myśli...

    To chyba jednak pytanie do lekarza specjalisty, a nie do nas.
  9. Biolante

    Co trzyma was przy życiu?

    A mnie przeciwnie. Wiem, że calkiem spora grupa ludzi bylaby niezmiernie smutna gdybym zdecydowal sie zakończyć, a ja za bardzo ich lubie zeby robic im takie rzeczy. Zreszta życie to zmiany raz taki los następnego dnia inny i chyba szkoda by mi bylo zakończyć loterie przed napisami końcowymi .
  10. Biolante

    Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

    Zwykła prowokacja, nie ma nawet sensu komentować. Trolle zaglądają nawet tutaj, więc nie przejmujcie się ludzie, nie dajcie zepsuć działu i wmówić sobie, że nerwica to wytwór waszej wyobraźni.
  11. Biolante

    [Kraków]

    Hej wam. Właśnie odkryłem to forum i też chętnie bym się spotkał albo pogadał w jakikolwiek inny sposób z ludźmi, którzy rozumieją twój problem. Sam walczę z nerwicą od kilku lat z dość zmiennym szczęściem. W kraku jestem od stosunkowo niedawna więc chętnie poznam jakieś nowe twarze. Pozdro .
×