Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

michalkuna

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Witam. Dawno mnie tu nie było. Leczę się z depresji cztery lata. Obecnie jestem na wenlafaksynie. Chciałbym się was spytać jaki według was jest najlepszy lek podtrzymujący w depresji z najmniejszymi skutkami ubocznymi. Niestety z tego co wiem większość podnosi prolaktynę co ma zły wpływ na organizm. Dużo ludzi brało różne preparaty z tego co wiem tutaj na forum. Proszę o zasugerowanie czegoś podzielenie się swoją opinią
  2. Witam. Dawno mnie tu nie było. Leczę się z depresji cztery lata. Obecnie jestem na wenlafaksynie. Chciałbym się was spytać jaki według was jest najlepszy lek podtrzymujący w depresji z najmniejszymi skutkami ubocznymi. Niestety z tego co wiem większość podnosi prolaktynę co ma zły wpływ na organizm. Dużo ludzi brało różne preparaty z tego co wiem tutaj na forum. Proszę o zasugerowanie czegoś podzielenie się swoją opinią
  3. michalkuna

    Moja historia walki z depresją

    Dzięki za słowa wsparcia. Najważniejsze to wierzyć i się nie poddawać
  4. michalkuna

    Moja historia walki z depresją

    Cześć ,jestem Michał. Mam 23 lata ,jestem nowym forumowiczem i postanowiłem podzielić się swoją historią. Pamiętam pierwsze spotkanie u psychiatry ,miałem wtedy 16 lat i byłem strasznie przerażony.Nie wiedziałem właściwie czemu tam jestem. Zwierzyłem się obcemu facetowi ze swoich problemów.Było to dla mnie takie nienaturalne. Bałem się poprosić o pomoc. Myślałem ,że to minie.Że to tylko taki okres dorastania jest. Ale było coraz gorzej.Zaczynałem zamykać się w sobie. Nie chodziłem na zajęcia ,niby ze strachu. Miałem trudne dzieciństwo ,bo matka mnie nie chciała i oddała do adopcji. Zawsze mnie to gnębiło. Wkrótce nie wychodziłem z domu. W szkole jak już byłem to myśleli ,że naćpany ,bo oczy podkrążone i nadwyraz spokojny i apatyczny. Pamiętam jak raz zostałem sam w domu. Piłem i się bałem ,sam nie wiem czego. Zacząłem mieć czarne myśli dotyczące mojej przyszłości. Chciałem się zabić ,ale nie potrafiłem. To było silniejsze ode mnie. Pamiętam jak biegłem przez las. Uciekałem sam nie wiem przed czym. Chyba przed samym sobą ,lecz on był szybszy ode mnie haha. Pierwsza wizyta u psychiatry i diagnoza: depresja ,lęk uogólniony ,paranoja. Dostałem tabletki ,ale nie pamiętam jakie. Zaczęło się poprawiać ,ale wkrótce dostałem drgawek ,skrętu szyi i dezorietacji. Wylądowałem w szpitalu na zespół jakiś tam ,od leków to było. Po 2 miesiącach hospitalizacji wypisali mnie ,ale było coraz gorzej.Bałem się być na wolności.Miałem czarne myśli ,że zaraz umrę ,że co to będzie ,że nie dam sobie rady. Póżniej była rozłąka z rodziną ,bo studia itd. Ale cały czas brałem leki. Lecz nie było lepiej.Byłem apatyczny i nie chodziłem na zajęcia ,bo mi się nie chciało.Byłem sam i tego bałem się chyba najbardziej. W końcu rodzice się dowiedzieli i wróciłem z powrotem do swojego miasta. Moi rodzice na domiar złego wylewali na mnie tonę pomyj za to co się stało. Nie wiedziałem jak żyć i co ze sobą zrobić. Wziąłem perazynę ,całą paczkę i jeszcze jakieś leki. Sam nie wiedziałem już co mam robić. Nagle zaczęło mi się robić ciemno przed oczami. Mama wezwała karetkę. Pamiętam jej krzyk "co ty żeś narobił ?!" W szpitalu leżałem na obserwacyjnej podłączony pod elektrokardiogram. Zachciało mi się spać ,dali mi kroplówkę. Następnego dnia przyszła pani ordynator ze szpitala.Powiedziała ,że umieszczą mnie tam siłą. Nie miałem wyboru ,chociaż myślałem ,że mi to nie pomoże. Pierwsze dwa tygodnie na oddziale były okropne. Tylko płakałem i się śmiałem ,raz jedno a raz drugie.Nie wychodziłem ze swojego pokoju. Lecz póżniej zaczęli mi dawać tabletki i zaczęło być coraz lepiej ,wreszcie zachciało się żyć. Spędziłem tam dwa miesiące. Pod koniec już czułem ,że jest dobrze. Miałem plany ,żeby iść na studia i zrealizowałem je.Jestem na drugim roku studiów. Biorę cały czas tabletki ,bo przy próbie odstawienia zacząłem czuć niepokój i mieć czarne myśli. Teraz jestem szczęśliwym człowiekiem ,tylko potrzeba mi dobrych ludzi koło mnie ,bo tego trzeba najbardziej.
  5. Ja po wenli to leżałem w łóżku i patrzyłem w sufit,jak odstawiłem to jak ręką odjął. Ja biorę paro od roku. Choruję na nerwicę i depresję. Na początku były objawy uboczne ,lecz po jakiś 2 miesiącach ustąpiły. Próbowałem odstawić ,ale po jakimś czasie objawy choroby zaczęły nawracać ,więc wróciłem do dawki 40 mg na dobę. Teraz nie odczuwam żadnych efektów ubocznych ,jest o niebo lepiej nawet niż na początku terapii ,gdy człowiek dostawał po tym takiego speeda ,jakby się naćpał.
  6. michalkuna

    Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

    niech zgadnę bierzesz sertralinę ? Paroksetynę walę od ponad roku ,początki były złe ,ochoty na seks w ogóle ,ale potem wszystko wróciło do normy i jest ok
  7. michalkuna

    Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

    Ja biorę ssri od ponad roku i na początku był problem z erekcją ,ale minął po 3 miesiącach i teraz jest ok ,a nawet lepiej bo nie dochodzę tak szybko i łatwo
  8. Super lek. Na sen idealny, na mnie zadziałało 100 mg
  9. Super lek. Biorę od roku, wyciągnął mnie z depresji. Próbowałem odstawić, ale objawy zaczęły wracać, więc znowu zacząłem brać i znowu wszystko w normie
  10. Ja tak samo. Stabilizacja. A nie inny humor co 5 minut -- 12 sty 2017, 20:27 -- Boli mnie jeszcze głowa po tym, ale ogółem wycisza i to bardzo
×