lorana
Użytkownik-
Postów
358 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia lorana
-
Wzięłam dziś trochę wyższą dawkę pregabaliny i poprawiło mi to nastrój ( szkoda, że to chwilowe) ogarnęłam fryzjera, bo miałam już długie włosy.
-
Mam 30 lat. Już 17 lat leczę się na silną depresję lękową. Pisałam kiedyś, że przeszłam elektrowstrząsy, kilkanaście hospitalizacji, terapie. Nic nie wyprowadziło mnie na prostą. Ostatnie 7 lat leżałam w łóżku w domu albo w szpitalach, non stop z myślami s, był taki czas, że przebierałam się z piżamy i myłam 1 w tygodniu. Licencjat zrobiłam w 6 lat, miałam dziekanki na pobyty w psychiatrykach. Moja przyjaciółka, która była w takim samym stanie jak a rok temu popełniła samobójstwo Jeden dzień jest u mnie lepszy, inny gorszy, od roku jest to mi trochę łatwiej, depresja puszcza. Wstaję z łóżka, nawiązałam kontakt z dawnymi koleżankami. Wciąż boję się wszystkiego, wychodzić z domu. Życie uratowało mi tylko benzo, które brałam gdy musiałam/ muszę wyjść z domu albo w potwornych atakach lęku. Teraz biorę je rzadko i małe dawki. Nigdy nie pracowałam, utrzymują mnie rodzice, a ZUS nie przyznał mi renty. Nie mam rodzeństwa, z kuzynami żadnego kontaktu; nie wiedzą,że choruję. Mam rodziców i jedną ciocię. Przeraża mnie, jak będzie dalej wyglądało moje życie, chciałbym pracować, wyjść do ludzi, założyć rodzinę. Z pracą może mi się uda, to drugie to marzenie ściętej głowy. Nie wyobrażam sobie urodzenia dziecka, które potem cierpiałoby psychicznie pewnie tak, jak ja. Staram się iść do przodu, ale tam nic nie ma. Codziennie przerażona myślę godzinami, co ze mną będzie( mam natręctwa tez). Zaczynać kolejną terapię , iść znów teraz na od.dzienny? Czy dam radę codziennie z lękiem wyjść z domu? Muszę coś ze sobą zrobić. Macie jakieś pomysły?
-
Czego nie mówiliscie nawet osobom najbliższym?
lorana odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
Nie mówię najbliższym, jak panicznie, do utraty tchu, boję się samotności. -
Pół roku temu skończyłam 3.letnią terapię w nurcie cbt, bo terapeuta odszedł z pracy. Efekty nie były specjalne, ale trochę mi to pomogło, choć nie na tyle, żebym mogła normalnie funkcjonować. T. sugerował, że powinnam zacząć kolejną terapię u innej osoby( chodziłam na NFZ). Nie wiem, czy ma to sens. Leczę się na depresję lękową od dzieciństwa,już 17 lat. Miałam już kilka długoterminowych terapii i nie doprowadziły one do poprawy. Psychodynamiczne wręcz szkodziły. Nie wiem, co robić. Nawet elektrowstrząsy mi nie pomogły. Myślicie, że terapia prywatna mogłaby być skuteczna? Ja zawsze miałam tylko na NFZ, pytam hipotetycznie, bo teraz nie ma takiej opcji finansowo, ale może kiedyś? Teraz w grę wchodzi tylko państwowo.
-
Byłam mocno przeziębiona, przez 5 dni brałam Tabcin ( lek z pseudoefedryną), łącznie 120 mg pseudoef. dziennie. Równo po skończeniu Tabcinu mocno nasiliła mi się depresja, nie wstaje wcale z łóżka. Jednym z moich głównych leków, które biorę już długo jest fluwoksamina, czy może być to razem powiązane? Z dnia na dzień bardzo mi się pogorszyło...
-
U mnie leki działające na noradrenalinę, niemal wszystkie jakie brałam, były do odstawki. Po dłuższym czasie brania właśnie lęk się nasilał. Tak było z wenlą w dawce większej niż 150, duloksetyną, moklobemidem, bupropionem i pewnie jeszcze parę by się znalazło. Rozwiązywały to mniejsze dawki wenli albo SSRI.
-
Mi EW nie pomogły,przy czym zostały po nich problemy z pamięcią. Jeżeli jest się w tragicznym stanie i nic nie pomaga, to warto spróbować. W czasie 3. mies. pobytu w szpitalu, gdzie EW robi się taśmowo widziałam osoby, które chwaliły sobie zabiegi. Niektórym nie pomagały wcale, ale NAJWIĘCEJ było pacjentów, którym poprawiło się np. na miesiąc i potem znowu hospitalizacja. Kolejne zabiegi już zazwyczaj nic im nie dawały. Dlatego EW mają wysoką skuteczność w badaniach, bo działają często na chwilę, a badania robi się od razu po nich. Sama lekarka powiedziała mi, już kiedy skończyłam EW, że one działają krótko zazwyczaj, a potem trzeba manewrować lekami, albo robić zabieg przypominający, np 1 wstrząs co 2 mies.
-
Mam depresję lekooporną. W ostatnich latach przeszłam przez ketaminę, TMS i serię 16 zabiegów EW. Nie było żadnych efektów, zero poprawy. Z leków brałam praktycznie wszystkie dostępne, dawek większych niż zalecane raczej nie, bo włączały mi się silne, długotrwałe uboki. Leczę się 17 lat, a ostatnie 7 to było piekło, leżałam tylko w domu w łóżku albo w psychiatrykach. Poprawiło mi się samoistnie ok. pół roku temu, dwa lata po EW. Nie cierpie już tak potwornie, wstaję z łóżka, mogę coś porobić koło domu. Wciąż mam sporo objawów, lęki; do życia zaczynam się codziennie nadawać koło południa. Nie pracuję. Biorę fluwoksamine, trazodon i arypiprazol. Tez się zastanawiam, co mogłoby mi jeszcze pomóc. Psylocybiny z czarnego rynku nie próbowałam, gdyby była legalnie dostępna i niedroga, to jestem chętna.
-
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Szczerze, wątpię w to. Tak po ludzku bardzo chciałabym kochać i być kochana. Tylko co ja mam do zaoferowania drugiej osobie? Nic. Nie mam pracy, są lęki, choroba. Związek powinien być relacją równorzędną. Chociaż są przypadki 1 na milion. Moja koleżanka, choć po jej śmierci samobójczej wiem, że była dla mnie przyjaciółką, poznała swojego chłopaka w psychiatryku, gdzie leczyła się z depresji. On pracował później, ona miała rentę. Przez poł roku czuła się w miarę ok. Potem 2 lata już tylko leżała w domu, albo w szpitalach. Lekarze nie wiedzieli, jak jej pomóc. Popełniła samobójstwo. Jej chłopak kochał ją i walczył do końca, żeby była szczęśliwa. Ja tylko chciałabym mieć szansę na coś na kształt normalnego życia. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Nie, jedyne co, to że moja babcia miała to samo co ja. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Starają się mnie wspierać, jak potrafią. Jeśli chodzi o ZUS to tak jak ja uznali to za totalne chamstwo. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Nigdy nie miałam pogorszenia w zimie. Zawsze" robiło się samo jak chciało". Sama chciałabym m wiedzieć, dlaczego terapia nie pomaga. Na komisji powiedzieli, że powinnam iść do pracy. Pytali, czy nie mam wyrzutów sumienia, że swoją chorobą obciążam rodziców. Negowali wszystkie moje objawy, łącznie z długotrwałymi problemami z pamięcią po EW. -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Miałam wiele terapii, nie było efektu. Ostatnią, 3 letnią skończyłam w lato, bo mój terapeuta odszedł z pracy. Mój problem jest bardziej biologiczny, bo moja babcia też miała lęki, depresję lekooporną i nieudane EW. Męczyła się z tym dziadostwem do śmierci -
Nie potrafię sobie poradzić z depresją lekooporną
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Odwołałam się od 1 komisji, na 2 też mi nie przyznali. Potem został tylko sąd, a to i tak marne szanse na rentę i ze 2 lata spraw sądowych. Termin odwołania już dawno minął, a ja z moim lękiem nie wytrzymałabym tego nerwowo. Teraz nie brak renty mnie gnębi tylko szybki powrót tego okropnego stanu.