Skocz do zawartości
Nerwica.com

Naemo

Użytkownik
  • Postów

    4 494
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Naemo

  1. Naemo

    Skojarzenia

    błona komórkowa
  2. Naemo

    zadajesz pytanie

    Blisko do "miasta" Ile dojeżdzasz do pracy?
  3. Naemo

    zadajesz pytanie

    Miałam jednego kota w dzieciństwie, ale zosatlismy rodzieleni chamsko i potem mieszkałam w jednym domu z drugim kotem, ale umarł. Czego nie lubisz w psach?
  4. Dostałam 5 z francuskiego, zjadłam chińczyka i lubię już jedną dziewczynę. A coś niefajnego?
  5. Naemo

    zadajesz pytanie

    Chomiki to głupie zwierzęta, lepsze są szczurki <3 Masz jakieś zwierzę?
  6. Naemo

    zadajesz pytanie

    Trochę malowałam kiedyś, ale tak to nie wiem. A Ty?
  7. Nie. Coś fajnego co się dzisiaj wydarzyło?
  8. Naemo

    zadajesz pytanie

    Swoje ciało i twarz. Twoje włosy?
  9. Na pozbyciu się obojętności itd itd... A Tobie?
  10. Okej, przepraszam z góry za zakładanie kolejnych mini-wątków, które mogłabym tak naprawdę wrzucić do jednego worka (innego wątku), ale myślę, że dla mnie jest to w sumie jeden z większych wątkow... Ale do rzeczy: Mam tak, że praktycznie cały czas jest ktoś kogo nie lubię. Ale "nie lubię" go średnio przez jakiś tydzień-dwa. Pojawia się znikąd i znika nie wiadomo dlaczego (często znika po dłuższym niewidzeniu się z tą osobą na przykład). Wtedy irytuje mnie w szystko w tej osobie, każde jej gesty, jej zachowania które przejawiała od zawsze, jej wszystkie wady widzę tylko. Mam np. dwie przyjaciółki i trochę tak jest, że denerwują mnie "na zmianę"; raz jedna raz druga. Jednocześnie mogę mieć parę takich osób. Nie jest to co prawda na tyle silne, że nie mogę z nią porozmawiac normalnie (prawie), ale daje mi duży dyskomfort, strasznie się wtedy męczę, muszę panowac nad sobą, ze nie zrobić/powiedziec czegoś, co wiem że ją zrani, bo jednak zalezy mi na tej osobie. Mam tak samo nie tylko z rówieśnikami, ale z nauczycielami, dziadkami, wczoraj trochę bezpodstawnie przestraszyłam się, ze przechodzi to też na mojego psychiatrę... W zasadzie bardzo się cieszę, ze sobie to uświadomiłam, bo może teraz będzie trochę lepiej nad tym panować. I do tego dochodzi pytanie: mam podejrzenie borderline, czy to może mieć jakiś związek z tym, tzn. czy to podchodzi pod borderline i mogę to po prostu spokojniej zaakceptować? Ostatnio, nie wiem czy to tez jest w tym temacie, ale przez rok nie lubiłam jednej dziewczyny, i po roku strasznie ja polubiłam, od pół roku znowu STRASZNIE jej nie lubiłam i ostatnie parę dni jest SUPER. Też zwróciłam na to wszystko uwagę, gdy babcia powiedziała, ze ja juz od paru lat mam cos takiego, tylko nie zauważałam tego wczesniej i było pewnie na mniejszą skalę.
  11. Nie wiem Jeśli mógłbyś zmienić w sobie jedną rzecz to co by to było?
  12. Róznie, teraz informacyjnie, staram się wymyślać jednak. Określilbyś siebie bardziej jako altruistę czy egoistę?
×