Cyklopka, teraz takie czasy nastały, że nie trudno wejść do czyjejś piwnicy
Mogą być różnej maści istoty w piwnicy. Sporo pijanych spotkałem w piwnicy. Karatecy też byli i to pijani rozwalali
Kosmostrada, słyszałem i znałem pewną kobiecinę, co jadła pastę do butów w podstawówce sama mi o tym gadała
Tosia_J, tak samo bawiliśmy się w piwnicy, mieliśmy swój tzw klub w podstawówce graliśmy w karty
Jeszcze wcześniej to po chlewikach biegaliśmy z Siostrą a Rodzice nic o tym nie wiedzieli
Dzieciństwo było, nie to co teraz tylko ten komp im w głowie. Nie wszystkim, bo Siostrzeniec więcej bawi się tak niż na kompie. Maluje, przykleja itd itp a najwięcej to skacze, biega coś ostatnio mało śpiewa Chodzi, jak Tyranozaur Tirex , drapie i wydaje śmieszne dźwięki he he he he