Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kris0x0000

Użytkownik
  • Postów

    300
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Kris0x0000

  1. Nie zrozumieliśmy się. Nie zmieniłem zawodu. Zmieniłem tylko pasję . Żeby dojść do tych samych zarobków w innej branży potrzebowałbym lat. Poza tym gdybym zmienił również pracę (na zgodną z pasją) to po jakimś czasie wróciłbym do punktu wyjścia z wypalaniem zawodowym.
  2. Tak jest. Potwierdzam to z własnego doświadczenia. Praca zawodowa zabiła we mnie pasję to informatyki. Znalazłem nową pasję i drugi raz już tego błędu nie popełnię.
  3. A od ilu metrów na sekundę zaczyna się szybki marsz? Ja przez godzinę przechodzę trochę ponad ~5km. To szybko czy wolno? Ten sam dystans biegnę truchtem ~30 minut.
  4. Większość z was pisze o nostalgii czyli o tęsknocie za czasami które się przeżyło. Jednak ja nie żyłem w tamtych czasch, nie pamiętam ich. Dorastałem w latach 90-tych, do których nie odczuwam nostalgii ani nie przepadam za filmami z tego okresu. Nie tęsknię za swoją młodością, prawdopodobnie dlatego że niestety był to dla mnie czas w dużej mierze traumatyczny i dopiero po latach wytężonej pracy nad sobą jestem w stanie wieść w miarę normalne życie.
  5. Od kliku lat regularnie biegam, 5 dni w tygodniu przez cały rok, również zimą. Na psychikę niestety mi to nie pomaga, no może za wyjątkiem tego że taki utrwalony nawyk trzyma na powierzchni gdy jest bardzo, bardzo źle z psychiką.
  6. Myślę że nie ma na to reguły. Jestem introwertykiem a ekstrawertycy mnie irytują. Po 10 minutach bezmyślengo trajkotania boli mnie głowa.
  7. @Grouchy Hehe mamy papier toaletowy bez kolejek i jeansy made in usa ale w pakiecie problemy z psychiką o których w czasach minionych nikt nawet nie słyszał. Moim zdaniem słaby deal, nie było warto . Jeżeli chodzi o dostępność rzeczy to różnie z tym jest. Mieszkania są kompletnie nieosiągalne.
  8. No właśnie. Myślę że gdybym żył w tamtych czasach to też bym nie miał do nich sentymentu. To raczej kwestia tego tego że wtedy było spokojniej, wolniej a przynajmniej tak to wygląda na filmach.
  9. Nie pamiętam tych czasów ale kojarzę niektóre miejsca przedstawione w filmach. Coś w tym musi być decyzje są obciążające. No chyba że chodzi o wybór drinka na wakacjach Są wyjątki. Np. przez cały tydzień czekam na piątkowy wieczór i weekend Z pewnością ale jednak nowe komedie tak na mnie nie działają.
  10. Cześć, Oglądające stare filmy/seriale np. "Nie lubię poniedziałku", "Nie ma róży bez ognia", "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", "Alternatywy 4", "Czterdziestolatek" odczuwam dziwny spokój . Zacząłem się zastanawiać czym to może być spowodowane. Nie mogąc znaleźć przyczyny samodzielnie zapytałem AI. Wymienił takie możliwości: - Brak lęku o jutro - Współczesność jest pełna znaków zapytania: technologia pędzi, klimat się zmienia, przyszłość jest niepewna. W filmach z lat 70. jutro jest już historią. Możesz usiąść wygodnie w fotelu, bo wiesz, że ten świat nie wybuchnie, nie zniknie w odmętach internetu i nie zmieni się drastycznie w ciągu następnych pięciu minut filmu. - Reset decyzyjny - Dzisiejszy świat wymaga od nas ciągłych wyborów (którą aplikację wybrać? co kupić? gdzie pojechać?). Oglądając te filmy, wchodzisz w rzeczywistość, gdzie wybór był ograniczony, ale przez to prostszy. Ten spokój to w dużej mierze odpoczynek od współczesnego przymusu bycia "zawsze online" i "zawsze produktywnym". - Estetyka gotowości - To tak, jakbyś patrzył na stare zdjęcie swoich rodziców – oni tam są młodzi, pełni obaw o przyszłość, ale Ty patrzysz na nich ze spokojem, bo wiesz, jak potoczyło się ich życie. Co o tym myślicie? Czy macie podobne odczucia oglądając stare filmy, seriale a może zdjęcia?
  11. Czy popieram? Kierowniku złoty, gdzie podpisać ?
  12. Na pokładzie swojego jachtu gdzieś na morzu karaibskim
  13. Zauważyłem że wrogiem mojego hobby jest perfekcjonizm. Na początku nowej zajawki zawsze byłem pełen zapału ale po jakimś czasie miałem dosyć bo rezultaty, tego co tworzyłem nie były moim zdaniem wystarczająco dobre. Dopiero gdy zacząłem skupiać się na procesie a nie efektach to hobby zaczeło być satysfakcjonujące w długiej perspektywie a efekty przyszły same
  14. U mnie nerwica obecnie w remisji ale nigdy nie miałem problemów z lataniem. Latam przynajmniej raz w roku i bardzo to lubię a zwłaszcza moment startu. To uczucie przyspieszenia przypomina mi jazdę na motocyklu .
×