Chomikowna
Użytkownik-
Postów
30 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Chomikowna
-
Nie wiem jak lęki ale somaty w nerwicy nasila wchuj, na samym początku. Tych leków co wymieniłeś nigdy nie brałam więc nie mam porównania. Motywacji mi nie dodał, pewności siebie chyba też nie. Raczej dał "naturalną" potrzebę robienia czegokolwiek nawet bez celu i sprawił, że na tyle wkurzam się na rzeczy które wcześniej akceptowałam że spontanicznie na nie reaguję
-
Moja psychiatra uważała, że poprzednie odstawienie było ok, skoro zadziałało, bo to nie są typowe leki które muszą się rozkręcać dwa tygodnie do trzech miesięcy by cokolwiek zrobiły. Po jednym dniu już tracą ogromną część "mocy" i to mi wcześniej pomogło usunąć uboki. Teraz te same problemy zaczęły się od zwiększenia dawki, ale odstawienie nie sprawiło, że jest lepiej i to mnie bardzo martwi, coś tu nie gra eh... jutro wrócę do pojedynczej dawki i spróbuję wrócić do funkcjonowania, chociaż nie wiem czy ma to sens przy intensywności dziwnych objawów jakie mnie dopadły Może to taka samospełniająca się przepowiednia, że obawiałam się powrotu uboków więc te wróciły Właśnie w tej chwili znalazłam swoją psychiatrę na znanym lekarzu. Jak przez długi weekend mi nie przejdzie to umówię się do niej
-
Eh... miałam wejść na wyższą dawkę. Weszłam i zaczęły się jaja, takie same jak gdy zaczynałam brać. Wtedy pomogło odstawienie bupropionu i powrót do niego po kilku dniach - tygodniu. Powrót był możliwy bo objawy ustawały z każdym dniem i przy drugim podejściu już ich nie było. Teraz odstawiłam zupełnie bo nerwica mnie rozwala i kurcze, wcale nie jest lepiej... Odstawiłam duloksetynę i bupropion, docelowo miałam zrezygnować z duloksetyny i ewentualnie iść w jakiś stabilizator nastroju. Sama nie wiem co teraz zrobić. Zastanawia mnie czy to nie efekty odstawienne. Czy gdy odstawialiście dłużej brany bupropion to mieliście bóle głowy, zamroczenie, bóle somatyczne, brak sił trochę podobny do grypy? Do tego mam napady głodu (w ramach łączenia nerwicy z zaburzeniami odżywiania). Miał ktoś podobnie? Chyba od jutra wrócę do najniższej dawki a jak to nie pomoże to na wieczór dorzucę depakinę na stabilizację, ale zanim depakina się rozkręci to ja się nieźle zakręcę
-
Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia
Chomikowna odpowiedział(a) na maura temat w Psychoterapia
Fobia społeczna chyba podchodzi pod nerwicę w leczeniu? Terapia daje bardzo dużo, ta na nfz również, ale trafić na dobry ośrodek lub terapeutę to cud. Jeśli jest jakieś sprawdzone lub mocno polecane miejsce to warto spróbować, nawet jeśli jest daleko. Mi terapia uratowała życie. Teraz jestem szczęśliwa i wszystko się prostuje mimo, że pewnie jeszcze wrócę na terapię. Byłam pół roku na grupie, spotkania codzienne. Psycholog, psychiatra i terapeuta to różni lekarze. Psycholog i psychiatra mogą okazać się terapeutami, ale wcale nie muszą. -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE) cz.II
Chomikowna odpowiedział(a) na Naemo temat w Zaburzenia osobowości
Może zapytaj terapeutkę o te różnice z którymi się nie zgadzasz? Po co się zastanawiać jak można wiedzieć -
po normalnych posiłkach usypiam, nie mam cukrzycy
Chomikowna odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia odżywiania
hm, ja prawie po każdej dawce cukru (zwłaszcza płynnego lub w większej ilości z czegoś śmieciowego) robię się senna. Robiłam krzywą cukrową. Myślałam, że też insulinową ale po badaniu okazalo się, że źle się zrozumieliśmy w laboratorium xp Brak wyników pośrednich myślicie, że endokrynolog wyczyta coś z jednego lub dwóch pomiarów insuliny i trzech cukru? Chyba tyle ich mam Taka ciekawostka. Po dużym posiłku też robię się senna, ale ostatnio zupełnie zmieniły się ilości jakie jem. Kiedyś dużo to była paczka 400g makaronu z sosem i dopiero usypiałam. Teraz jem zupełnie inaczej i zasypiam po pełnym talerzu obiadowym. Żołądek się skurczył i senność przychodzi przy zupełnie innych rozmiarów porcji. -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Chomikowna odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Mi się niechcący schudło 8kg i podejrzewam, że tak niechcący zrzucę ze 30-40kg Jakiś czas temu miałam rozkminę o swoim zaburzeniu osobowości i objadaniu się. Naszła mnie ona jakoś w tym czasie gdy zajadanie stresów przestało działać uspokajająco. Zastanawiałam się czemu, co i jak i zdałam sobie sprawy, że żarcie było u mnie ekwiwalentem samookaleczania się. Tak jak inni ludzie tną się tak ja żarłam prawie cały czas. W okolicy tygodnia od tej rozkminy zdałam sobie sprawę, że jakoś mało jem i to trwa coś za długo żeby zwalić to na okres. Zważyłam się i wtedy mnie oświeciło Objadaniem robiłam sobie wielopłaszczyznową krzywdę i to mnie uspokajało. Wystarczyło że zdałam sobie z tego sprawę i samo zniknęło... Nawet nie jestem w stanie opisać jak wielka jest różnica między odchudzaniem się wcześniej a tym jak teraz wygląda moje podejście do jedzenia. Jestem szczęśliwa, to już ponad miesiąc nowej mnie Żeby nie było że nic nie jem... dzisiaj była już drożdżówka i batonik zbożowy, no i właśnie... gdzie moja kawa z mlekiem -
Też macie teraz biedę z dostaniem Welboxu? Znajomy wysyła mi z Warszawy do Katowic dwa opakowania, 69zł każde! Niemal nigdzie go nie ma, jak się już pojawi to jedno opakowanie Chyba znowu przyjdzie nam płacić miliony za Wellbutrin... Co do stabilizatorów, Taką rolę trochę pełni u mnie Duloksetyna xD Delikatne działanie serotoninowe Duloksetyny sprawiło, że nie mam tego roztrzęsienia Welboxowego a pobudzające działanie Dulo dobrze podniosło moc Welboxu bez zwiększania jego dawki. Brałam kiedyś kwas walproinwy i nie widzi mi się mieszanie go z pobudzaczami, jest to jakieś dziwne. Jedyny ubok jaki obecnie mam to ogromne pocnie się. Na szczęście znalazłam działające tabletki o nazwie "Antyperspirant" xD To uczucie gdy idziesz do apteki i prosisz o antyperspirant w tabletkach