Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kajtnik

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Kajtnik

    Eeee...cześć?

    To nie psychiatryk, a przychodnia zdrowia psychicznego Właśnie by nie rozpoznali i wzięliby na wszelki wypadek do jednego worka.
  2. Kajtnik

    Eeee...cześć?

    Po IP chociaż. Albo adresie e-mail.
  3. Kajtnik

    Skojarzenia

    przedmiot stosowany do uprawiania aktywności opierdolingowej-laptop
  4. Kajtnik

    Eeee...cześć?

    Niespecjalnie, po prostu już spotkałam się z sytuacją, gdy ludzie z terapii wyszukiwali się wzajemnie na fejsie [a ja dziękowałam bogom, że dałam fikcyjne dane] i sama z łatwością wyszukiwałam dane jednej koleżanki. A przecież są stanowiska pracy, które mają za zadanie wyszukiwania wszystkiego o danej osobie w necie [np w bankowości spotykałam się z takimi ofertami pracy]. A nasze społeczeństwo nadal jest mało tolerancyjne dla chorób mentalnych i to mogłoby zaszkodzić.
  5. Kajtnik

    Zero seksu/Biały związek

    Kolejny as tutaj :) Ale romantyczny [gdzie ja kurde znajdę kogoś, komu nie będzie to przeszkadzało? orz], czyli brak seksu, ale emocje i uczucia już tak. No i dużo czytam o seksie, by wiedzieć, o co chodzi, przez co mam w znajomych opinię zboczonej, bo nie wstydzę się mówić o tym. Ale nigdy sama nie doświadczyłam tego. I nie ciągnie mnie do tego.
  6. Kajtnik

    Eeee...cześć?

    Nie wiem. Boję się trochę, że ktoś będzie próbował mnie wyśledzić i znajdzie to forum. I bardzo dawno temu korzystałam z forum, więc trzeba sobie przypomnieć i wpaść w rutynę, by nie zapomnieć o forum, bo to mi się zdarzało. Albo,że tutaj będą ludzie, których znam z reala, którzy chcą pomóc, a tylko powodują, że będę się czuć bardziej winna mojej sytuacji. Że będą mnie osądzać. Ja tylko przeglądałam anglojęzyczne strony i nie wiem, jaki stosunek mają w Polsce do tych rzeczy. I tego,że zacznę pisać szczerze i ktoś to wykorzysta. Więc trochę sie obawiam. I że będzie owocny, czyli nie będzie dla mnie stratą czasu, kolejnym powodem do denerwowania się i kolejną rzeczą, jaka będzie się pojawiać, gdy zacznie się dół.
  7. Prawie na każdej albo co drugiej sesji. Właśnie ta zbyt duża płaczliwość była jednym z sygnałów,że pora szukać pomocy. Nie wiem, co powodowało, ale wystarczyło coś smutnego lub dołującego i od razu potrzebowałam chusteczek. Terapeuta pytał się, dlaczego płaczę i próbowałam mu to powiedzieć, ale nie potrafiłam. Za to powiedziałam o tym, jak nauczyłam się hamować łzy i zmuszać do lecenia nosem [teraz ta metoda już nie działa]. Niestety, ponieważ tego użył, gdy argumentował, dlaczego mi terapia niepotrzebna [między innymi], bo sobie poradzę, umiem przecież płakać nosem. U psychiatry tylko na pierwszym spotkaniu się rozbeczałam, gdy zasugerował,że nie kocham rodziców, gdy mówiłam mu o tym, że chciałabym się tak zabić, by wyglądało na wypadek. i Kilka razy na grupowej, co nie zjednało sympatii innych. Dwa dni przed końcem się rozbeczałam z napięcia [bo płaczę często z frustracji] i następnego dnia część rysunków przedstawiała mnie w tym stanie i jeden stwierdził, że w ogóle się nie zmieniłam przez terapię. Płacz jest zły, płacz tylko prowokuje ludzi do dalszych niemiłych zachowań, ale jest lepszy od agresji... Tak z tematem : http://www.depressioncomix.com/posts/029/
  8. Pierwszy raz jestem na jakimkolwiek forum poświęconym zdrowiu psychicznemu, wcześniej tylko czytałam i ten tego... Jestem kajtnik i mam 26 lat I niezdagniozowaną depresję i zdiagnozowanego lekkiego Aspergera [to nadal jest dziwne ] i problemy natury społecznej^^' [ale nie wiem za bardzo jakiej, bo ani psychoterapeuta ani psychiatra za bardzo mi nie pomogli ]. A chciałam z kimś o tym pomagać, a za bardzo nie mam z kim Dlatego jestem tutaj. Lubię gry komputerowe, komiksy, kreskówki, mangę&anime, literaturę fantastyczną i ciut ciut rzeczy^^' Mam nadzieję,że czas tutaj spędzony będzie owocny^^
  9. Zabawne, bo mi rok temu [czyli 25 lat około], to mi stwierdzono "lekkiego Aspergera" w trakcie terapii grupowej. Nadal podchodzę do tego sceptycznie, bo psychiatra nie miał w tym specjalności [tylko odsyłał do innego miasta do babki zajmującej się dziecięcym] i do przyklepania jego teorii wystarczyły dwa testy z internetu, które zrobiłam sama w domu. A tylko dlatego, że czasami mam problem z właściwym doborem słów i określaniem, w jakim nastroju jest inna osoba xP. No i oficjalnie mam zdiagnozowanego Aspa >.>
×