Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Carandile

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Jak byłam mała, to musiałam stanąć idealnie na płytce chodnikowej, jak lewą nogą inaczej stanęłam, to musiałam w ten sam sposób powtórzyć drugą nogą. Albo z taką samą siłą postawić nogę, albo taki sam dźwięk wydać butem, tyle samo razy się 'potknąć'. Poza tym określona liczba dotknięć jakiegoś przedmiotu, lub nawet pomyślenie o tej samej rzeczy określoną ilość razy, zrobienie jakichś rzeczy tyle samo razy. Potem doszło rozdrapywanie ran, przygryzanie policzków. To było jakoś w podstawówce. W gimnazjum nagle zrobiłam się większym outsiderem. Chociaż nim nie jestem raczej, ale z porównaniem do tego, co było kiedyś, zmiana jest spora. Potem z czasem już tylko gorzej, o wiele gorzej jakoś od 3 gimnazjum.
  2. Ostatnio myślę poważnie nad jakimś psychiatrą, problem w tym, że kiedy wszystko mija, to nie mogę przyjąć do siebie, że to może wrócić i uważam się za zdrową osobę. Ale mam jeszcze jedną rzecz, z którą muszę się udać w najbliższym czasie, więc jak się uda, to myślę, że o tym też wspomnę. Może jeśli zacznę wcześniej coś z tym robić, to nie wróci więcej. Mój sposób to właśnie przesypianie dnia, ale wtedy z kolei mam niepokój dotyczący problemów ze szkołą. I koło się zatacza... Więc to nie jest wyjście, muszę jakoś te 2-3h pierwsze w szkole przetrwać, potem jest już normalniej. Ja nie chcę sobie nic robić. Jednak rano emocje negatywne są tak silne, natarczywe myśli tak dołujące, że ciężko to przetrwać jakoś. A długo na terapię uczęszczałaś, nim zaczęłaś zauważać zmiany u siebie?
  3. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Flora3, to ja zapytam jeszcze z ciekawości, od jak dawna masz coś takiego? pozdrawiam.
  4. Abbey, samemu można to jakoś przetrwać, ale jeśli w grę wchodzi bliska osoba... Dla mnie jeszcze parę tygodni temu najgorsze były poranki. Boże, jak ja nie chciałam zasypiać, wiedząc, że rano się obudzę... A kiedy już się budziłam i musiałam wstać do szkoły, od razu nachodziły mnie okropnie natrętne myśli, że chcę umrzeć, że po prostu muszę to zrobić, tylko żeby nie musieć tego dnia przeżywać. Jak było naprawdę źle, to po prostu się kładłam i leżałam do popołudnia, aż się uspokoiłam, przestałam trząść i przeszło mi uczucie lęku. Myśli o śmierci powoli przechodziły w obojętność i jakoś 'funkcjonowałam', ale nie mogłam kompletnie nic zrobić pożytecznego. A te myśli rano były tak przykre... Chyba prawie najgorsze uczucie, jakie mnie do tej pory spotkało, tak silna chęć autodestrukcji, bez przyczyny, żadnego uzasadnienia. Ale ostatnio jest o wiele lepiej. Jednak te epizody trwają czasami po miesiąc lub dwa i przez to wiele rzeczy zawalam. Tak samo było w zeszłym roku i dwa lata temu jeszcze. Modlę się tylko, żeby to nie wróciło, bo wtedy nie jestem w stanie żyć normalnie. I skąd się to bierze, jak sobie z tym poradzić...?
  5. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Flora3, cienie są chyba najczęstsze (przynajmniej u mnie). Ale nic więcej na ten temat nie napiszę, może ktoś inny coś powie, co ma więcej doświadczenia lub wie coś na ten temat.
  6. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Flora3, hmm, to najgorsze jest chyba właśnie to, że tak to przeżywasz... Bez tego jest o wiele łatwiej. Bo te postacie np. są przez dosłownie chwilę i wiesz, że nie są realne. Mózg jakoś dziwnie nam podsyła te obrazy. Masz coś, co bardzo często widzisz, częściej niż inne rzeczy? Albo są jakieś specjalne sytuacje, w których to się pojawia?
  7. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Mnie się to zdarza kilka razy dziennie, ale nie aż tak często na szczęście. Ale boisz się tego wtedy, czy jak na to reagujesz? Ja się chyba nauczyłam to trochę ignorować i jest łatwiej, niż z początku. Znalazłam kiedyś jedynie, że to z przemęczenia, aczkolwiek nie wiem, czy to dokładnie o to chodziło. No i ja u siebie nie zauważyłam zależności jeśli chodzi o zmęczenie i halucynacje.
  8. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Być może nie jest, z nikim o tym nigdy nie rozmawiałam. Mi to raczej nie utrudnia życia, chociaż czasami nieźle się najem strachu, ale przeważnie zdaję sobie sprawę z tego, że jest to tylko halucynacja. Tylko jeśli nie jest to normalne, to dlaczego coś takiego widzimy i skąd się to bierze, to mnie ciekawi.
  9. Carandile

    Pseudohalucynacje

    Flora3, mam dokładnie tak samo. Szukałam takiego tematu również, bo nie miałam pojęcia, czy to normalne czy nie. Ja szłam ulicą, koło zaparkowanego samochodu kątem oka zobaczyłam martwe zwierzę, spojrzałam tam i okazuje się, że zwykła plama z wody. Często 'widzę' postacie kątem oka, dosłownie kilka chwil, bardzo krótko. Różne rzeczy się pojawiają, choć najczęściej są to istoty żywe, lub np. jadący w moją stronę samochód, czy rzeczy w miejscach, których tam normalnie nie ma. Raz jedynie miałam chyba omamy słuchowe, że słyszałam jak mnie zawołała mama spod drzwi mojego pokoju, dokładnie bardzo to usłyszałam. Otworzyłam drzwi, nikogo nie było. W całym domu nikogo nie było, a jestem pewna, że to głos mojej mamy był. Jednak omamy wzrokowe często mam, najczęściej kątem oka je jedynie dostrzegam, bo jak chcę na nich skupić wzrok, to znikają.
  10. Carandile

    Wkurza mnie:

    To, że mój mózg mnie ciągle oszukuje, a ja dalej się na to nabieram.
  11. Mam również pytanie co do nerwicy, jak i zaburzeń kompulsywnych czy natrętnych myśli. Próbuję od długiego już czasu znaleźć przyczynę, podłoże moich zaburzeń, ale nie jestem w stanie. Na co zwracać uwagę i w jaki sposób określić, co za tym stoi?
  12. Depakiniarz, hmm, dziwne podejście. Mam nadzieję, że są jednak ludzie, którzy zrozumieją coś takiego bez tłumaczenia im, że to przez chorobę psychiczną. Każdy podejmuje różne decyzje, nieraz są błędne. Nie tylko chorzy je popełniają.
  13. Depakiniarz, naprawdę uważasz, iż powinna mówić, że to przez chorobę psychiczną? IcyBlues, napisałam na pw. Niekiedy to, co nam wydaje się czymś wielkim, jest tak naprawdę małe i nieistotne, tak samo jest z przeniesieniem do starej klasy - najlepiej porozmawiaj o tym z dawnym lub obecnym wychowawcą i dyrektorem. Ja nie miałam z tym większych problemów, a sama z początku bałam się tego tak, jak Ty.
  14. Carandile

    [Kraków]

    Ja mogłabym się spotkać z kimś w któryś dzień... aczkolwiek jestem dość nieśmiała, jednak może uda się przełamać.
×