Skocz do zawartości
Nerwica.com

joker27

Użytkownik
  • Postów

    768
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez joker27

  1. Ja na niego wchodzę zszedłem z brintelixu i jest horror, boję się oczów otwierać, cały dzień boli, lęk potworny, nie można wytrzymać cały dzień, lęk strach i brak nadzieji
  2. Myślałem o takich dawkach na ocd ale to raczej zły pomysł, zszedłem z brintelixu i wchodzę na escitalopram, 11 dzień, 5 dzień na 10 mg, docelowo ma być 20 mg, potem mam dołączyć abilify 2.5 mg
  3. joker27

    Meta - OCD

    Nie umiem tutaj cytować po kawałku, to mi napisał Gemini, na podstawie moich odczuć których sam nie umiem opisać chyba. Pytasz po co, nie robię tego bo chce, zmieniam obecnie leki, pół dawki brintelixu od 9 dni i 1/4 na razie escitalopramu piąty dzień, czuję ogromny lęk cały dzień, myśli już są takie że nigdy z tego nie wyjdę, nie będzie lepiej itp, to mnie aż paraliżuje, budzę się i chce mi się płakać, napięcie, niepokój, lęk, depresja, nic mnie nie interesuje nie cieszy, to nabrało takiego kalibru że jestem załamany, czuję ogromną bezsilność, nie umiem z tym walczyć ani tego olać, to jest po prostu przerażające
  4. joker27

    Meta - OCD

    No właśnie każdy z kim gadam ma jakieś konkretne myśli, na konkretne tematy, a u mnie to jest takie właśnie ze ciężko to wyjaśnić, samo myślenie o myśleniu, myślenie że mam natrętne myślenie, ciężko mi to wyjaśnić i może ja źle to nawet tłumaczę, przez to mam lęk cały czas, albo od lęku mam te myśli, sam już nie wiem, ale jestem czasem tak zrezygnowany i bezsilny że aż ciężko to opisać...
  5. joker27

    Meta - OCD

    Tak, farmakologicznie, teraz zmieniam znowu leki... Tak wiem terapia, nigdy nie było mnie na nią stać, jak się czułem lepiej po lekach to uważałem że nie potrzebuje jej i nie ma za dużo objawów żeby tymi myślami pracować i wtedy jak mam względny spokój to terapia by mi to wszystko może wracała (?)
  6. Ty to polaraksa na nowym koncie czy po prostu zgadzasz się z tym co napisałem?
  7. A nie uważasz że nawet jak mu odwaliło a wcześniej był nieszczęśliwy a teraz czuje się szczęśliwy to mu to wyszło na dobre?
  8. Jakieś głupoty, przecież są badania i pozytywne skutki
  9. Czy ktoś z was ma coś takiego? Jak sobie radzicie? "Moje meta-OCD to nieustanne, natrętne myślenie o samym fakcie myślenia: Skanowanie: Wyłapuję jakąkolwiek myśl lub napięcie i natychmiast odpalam wewnętrzny radar. Meta-ocena: Zamiast treścią myśli, paraliżuję się tym, że w ogóle myślę („Znowu natręctwo? Czy myślę normalnie?”). Kompulsja umysłowa: Próbuję na siłę kontrolować głowę, sprawdzać swój nastrój i roztrząsać przyczyny. Lęk przed terapią i sabotażem: Boję się nawet metod leczenia – natychmiast pojawia się natrętna obawa, że techniki nie zadziałają, a ja na przekór będę myślał dalej i wszystko zepsuję. Wyczerpanie i dołek: Ciągłe pilnowanie własnego mózgu kompletnie wypala mnie psychicznie; to wycieńczenie wywołuje stany depresyjne, które błędnie biorę za dowód, że przegrywam z chorobą."
  10. joker27

    Meta - OCD

    Nie wiem jak zwiększyć czcionkę, skopiowałem z notatnika i już tak zostało...
  11. joker27

    Meta - OCD

    Chyba nie ma tutaj takiego tematu, ale ja mam coś takiego, plus lęk, nie wiem które napędza które "Moje meta-OCD to nieustanne, natrętne myślenie o samym fakcie myślenia: Skanowanie: Wyłapuję jakąkolwiek myśl lub napięcie i natychmiast odpalam wewnętrzny radar. Meta-ocena: Zamiast treścią myśli, paraliżuję się tym, że w ogóle myślę („Znowu natręctwo? Czy myślę normalnie?”). Kompulsja umysłowa: Próbuję na siłę kontrolować głowę, sprawdzać swój nastrój i roztrząsać przyczyny. Lęk przed terapią i sabotażem: Boję się nawet metod leczenia – natychmiast pojawia się natrętna obawa, że techniki nie zadziałają, a ja na przekór będę myślał dalej i wszystko zepsuję. Wyczerpanie i dołek: Ciągłe pilnowanie własnego mózgu kompletnie wypala mnie psychicznie; to wycieńczenie wywołuje stany depresyjne, które błędnie biorę za dowód, że przegrywam z chorobą." Czy ktoś zmaga się z czymś takim? Jakie leki przyjmujecie? Jakieś terapie czy inne próby wyjścia z sytuacji?
  12. @reus jak tam żyjesz? Jak sobie radzisz? Chyba nie działa oznaczenie, jak się kogoś oznacza?
  13. Dlatego chodzi o coś innego na nastrój a bupropion jako dodatek na dopamine. No ja nie wyobrażam sobie brać leki nieregularnie, bezsens. Jak na zakładkę? Dlatego nie chodzi o branie go solo. Jak się nic nie chciało, dziwne, on podnosi dopamine
  14. No na każdego inny lek może działać inaczej, duloksetyna chyba musi poprawiać nastrój bo to lek na dużą depresję. Ja bym chciał bupropion jako dodatek bo wydaje mi się że potrzebuję dopaminy na lepszy nastrój, tylko że lekarze coś niechętnie chcą dodawać, bo niby lęk i myśli może nasilać, ale skoro dostałem duloksetyne która działa na noradrenaline i też teoretycznie wzmacnia lęk i myśli to już chyba lepiej ssri i ten bupropion na dopamine. Dopamina działa na układ nagrody, więcej się chce, rzeczy cieszą, na libido też działa. A na samym ssri to to serotonina tylko
  15. Dlaczego już nigdy do niej nie pójdziesz? Mi pierwsze co pomogło to paroksetyna jakieś trzy lata ale przez alkohol raczej tylko tyle działała, potem na wiele lat pomógł mi escitalopram, obecnie jestem 20 dzień na duloksetynie i póki co nie jest dobrze, ale wiem że to za krótko. Ja nie wstydzę się o tych rzeczach mówić lekarzowi, jak trzeba to trzeba
  16. Dzięki czatowi gpt dowiedziałem się że to ma fachową nazwę i podtyp, czyli meta-OCD. A swoją drogą to źle się czuję znowu, jestem w trakcie zwiększania dawki, fluwoksaminy tym razem...
×