Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Renya

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Olu, rodzice to nie wszystko, to co o tobie mowia i mysla moze nie miec zadnego znaczenia - jesli zechcesz. Ja tez mialam zbombana rodzice, od wczesnego dziecinstwa intuicyjnie otaczalam sie przyjaciolmi, a teraz liczy sie przede wszystkim maz i dzieci. Wiem, ze tego nie masz, ale wyobraz sobie siebie wlasnie taka, jeszcze nie teraz, ale moze za czas jakis. Olej ich, odetnij sie, wyznacz sobie cel w zyciu - uratowac siebie i daz do niego!!! I niech nikt mi nie pisze, ze latwo mi mowic. Tez mi bylo ciezko kiedys przed laty.
  2. To ciekawe, moja 2 dlugie wazne zwiazki tak sie wlasnie skonczyly, bo sie 'odkochalam' znudzilam codziennoscia. Za trzecim razem jestem madrzejsza i akceptuje codziennosc, uwielbiam ja :) Skoro nie macie jeszcze dzieci, a juz sie wypalilo, hmmm czarno to widze, bo z dziecmi robi sie jeszcze bardziej praktycznie i szaro, jest oczywiscie szczesliwie, ale bez wielkiego spontanu.
  3. Najlepiej chyba to zebyscie sie rozstali... Wiem, brzmi okropnie, ale to oczywiste dlaczego chcesz zostac w UK (pozdro z Walii), ona z kolei ma wszystko podane na tacy i chce byc w Polsce, coz, nie kazdy musi byc emigrantem. Jesli ktores poswieci sie dla drugiego, a potem bedzie narzekac, jak to zle zdecydowal/a, to chyba bez sensu.
  4. Wlasnie pisze z doswiadczenia. Nie jestem w stanie porownac, czyja rodzina/sytuacja jest gorsza moja czy Oli. Byc moze mam silniejsza osobowosc, a moze rzeczywiscie Ola ma bardziej maniakalnych rodzicow. Fakty jednak sa takie, ze w czasie studiow dziennych jako 22-latka wspolnie z owczesnym chlopakiem wynioslam sie z domu. Pisalam o tym w innym poscie. Zamieszkalismy w mieszkaniu studenckim, 3 malenkie pokoje, 5 osob, czasem 6, mikro kuchnia i mikro lazienka. Zaden luksus. Czas koniec lat 90-tych, miejsce Poznan. Zarobki, a co tam, podam uczciwie, renta po ojcu 400 zl, praca popoludniami w radiowezle centrum handlowego. Plus zarobki z korepetycji i pisania prac licealistom. Jak widac, nie ma rzeczy niemozliwych. Nawet takie zycie z perspektywy czasu wydaje sie lepsze niz psychiczne wyniszczanie przez toksyczna rodzine.
  5. Co ty jeszcze w tym domu robisz, naprawde nie wiem. Masz 27 lat!!! Nie skonczylas studiow, co z tego. Czy naprawde nie da sie znalezc jakies marnej pracy, wynajac pokoju, zapomniec o tym piekle, ktore gotuje ci codziennie ta ekipa zwana rodzina?
  6. OK, rozumiem, to moze zamiast do psychologa, ucz sie i zyj, ale wszystko poza domem...? Idz czytac do biblioteki, znajdz jakies dodatkowe zajecia, kluby, kilka godzin pracy, wracaj do domu w umotywowanej ostatecznosci. Ja tak robilam, zeby przetrwac. Oczywiscie po powrocie uwaga systemu 'dom to nie hotel'. Nalezy to zlac i ewakuowac sie nastepnego poranka na 12 godzin
  7. A co to za madrala marudzi ' ja nie rozumiem, jak mozna nienawidzic siostry'. Skoro autorka watku tak czuje, to mozna. Nie, nie jestes zla osoba, ani pewnie nawet nie masz zaburzen psychicznych. Zauwazylam, ze ten polski obyczaj mieszkania razem jak dlugo sie da, z rodzicami, rodzenstwem, dziadkami nikomu nie wychodzi na zdrowie. Kobieto, skoro cie ponizali i wykanczali i nadal to robia - droga wolna. Sama tak zrobilam, znalazlam popoludniowa prace i studiujac dziennie wynajelam z chlopakiem pokoj w mieszkaniu studenkim. I bylo super, ciasno i glosno, ale koniec terroru mamusi i babci.
  8. Ja wlasnie wyjechalam z Poznania, beznadziejne miasto.
  9. Moj facet raz po raz oglada porno, ale tylko krotkie bezplatne filmiki zazwyczaj ze mna i komentujemy sobie rozne aspekty. Mozna i tak.
  10. Boszzz, ale kazdy zwiazek od czegos trzeba zaczac, najpierw zawsze sie siedzi godzinami i gada o pierdolkach, a pranie skarpetek to kolejny etap. Z tego, co widze ojciec uniemozliwia pierwszy etap.
  11. Nie wiem, czy moja wypowiedz na cokolwiek komus sie przyda, ale co tam :) Na forum jestem nie z powodu problemow psychicznych, ale szukalam innych ludzi obarczonych toksycznymi rodzicami, a wlasciwie matkami. Moja matka wybrala samotnosc po smierci ojca. Ja (nie planujac tego) jestem po 2 przyjaznych rozwodach, obecnie z partnerem, chyba niebawem mezem i chyba juz wiecej rozwodow nie bedzie :) Dodam, ze kazdy z moich 3 stalych partnerow jest innej narodowosci. 3 dzieci, bo przeciez jestem jedynaczka i nie skaze potomstwa na ten smetny los. Wyrobilam sie z tym wszystkim w 37 lat. Nie zaluje niczego i jest dobrze!
  12. Twoj ojciec to dla ciebie teraz zbawienie. Ja jestem w UK, prowadze szkole sobotnia, wiec spotykam mnostwo polskich dzieci. Niektore przyjezdzaja tu stosunkowo pozno, jako nastolatki, a i tak nie wygladaja na zagubione czy nieszczesliwe, lokalne szkoly pomagaja im w nauce i z jezykiem, ktorego wczesniej czy pozniej sie naucza. Polacy zwykle znajduja szybko innych Polakow, dzieciaki sie zaprzyjazniaja, a po paru latach juz nie ma znaczenia czy koledzy to Polacy czy nie, bo znika bariera jezykowa. Nie martw sie o syna za granica, poradzi sobie.
  13. U mnie jest tak, ze dziecinstwo toksyczne, wyzwiska, bicie, krytyka i wieczne tzw rozmowy: one (mama i babcia) siedza i godzinami nadaja, jaka ja jestem wredna, zle uczesana, beznadziejna itp a ja slucham i placze. Podobnie, w miare przyjazne stosunki po wyprowadzce, ale niedawno zaczelam matce wygarniac. Odpowiedz, takie byly czasy, ja tez mialam ciezkie zycie i najlepsze: wychowalam cie na dobrego czlowieka!!!!!!!!!!!!! Jakby to byla jej zasluga, tak naprawde wszystko w zyciu robie inaczej niz ona, dlatego jakos sobie radze. Grrrr. Oni sie nigdy nie przyznaja do bledu, ci toksyczni Skoro pamietasz, ze cie bili, to cie bili, mysle, ze teraz sama temu zaprzeczasz, bo podswiadomie chcesz wybielic rodzicow, bo przeciez kazdy chce miec fantastyczna rodzine, a nie jakichs oprawcow...
  14. I jeszcze ku pokrzepieniu Aury, nie wiem, skad sie bierze ta powszechna swiadomosc, ze rodzice, jak nie pija i nie kradna to sa wspaniali. Zeby byc DOBRYM ojcem/matka nie wystarczy IQ troszke wyzsze od IQ mrowki. Dziecku trzeba pomoc sie rozwijac, z dzieckiem trzeba rozmawiac, podrozowac, spacerowac, smiac sie, klocic. Jak moze wychowac czlowieka ktos, kto nie ma zadnych wlasnych aspiracji, pasji, wizji na zycie? -- Nie, Powietrzny wcale nie jest smieszny.
  15. Powietrzny Kowal, ale mega superdowcipny post ha ha ha Autorko watku, w przeciwienstwie do grona przedmowcow wcale ci sie nie dziwie, tez zawsze marzylam o swietnej rodzinie, nawet nie bogatej i nie wyksztalconej, ale po prostu dobrej. Los obdarzyl mnie mamusia i babcia, stroniacymi od ludzi i zycia. TV, wycieczki na cmentarz i sprzatanie, to byly glowne rozrywki. Do teraz sie wsciekam, ze nia mam rodzenstwa, ze moja matka to dzikus, ktorego trudno pokazac znajomym, bo sie nawet nie odezwie. Ale jedyne co moglam zrobic, to byc absolutnie, kompletnie inna i dac moim dzieciom zrozumienie i (mam nadzieje) dobre dziecinstwo. Czego i tobie zycze.
×