tosia_j, tak.
Na drugi rok zaszczepię przeciw kleszczom. Kupę kasy jak na mój stan konta bo i tak to pierwsze u mnie psy szczepione na wirusówki , ale nie da rady inaczej. Tyle człowiek uzbiera przecież mogę im smakołyków mniej kupować. Szkoda nawet tych nerwów co sezon, a już nie daj boże jeśli miało by coś im się stac.
kosmostrada, brat przyjechał i ożywiła się choć niestety dalej Ją czyści, ale po kapce, popatrzyłam czy aby nie krwiste choć może dla kogoś śmieszne patrzeć na psią kupę, ale trzeba.
tosia_j, nie. Obserwuję i nie wiem co robić.
-- 12 sie 2014, 14:00 --
Teraz już nie ma tylko jak wróciłam to dwa razy poleciała na podwórko, raz po raz. Nie daje się dotknąć, ale może dlatego że Jej pupine wymyłam.
GITS, nie gnoiłam tych słabszy, jakbyś chciała wiedzieć, wybierałam tych z pozoru silniejszych, bardziej lubianych, nie z patologicznych rodzin. Sama byłam w domu wyśmiewana, ale po ch** wam się mam tłumaczyć
Ja też takich rzeczy nie robiłem i nie robię, oraz nie zamierzam robić, kiedy wielu z moich rówieśników już siedzi w pierdlu.
a ja nie szarpię i nie "uczę" kultury