Pewnie jak każdy, zakładam konto, bo mam jakiś gorszy okres. tak jest. Kiedyś bywałam na innych forach o podobnej tematyce, ale.. były powody do zniknięcia stamtąd...
Nie lubię pisać "pierwszego posta", to trochę jak być nowym w klasie, a ja zawsze miałam problem z asymilacją w nowym otoczeniu, choćby wirtualnym.
Ja to osoba wystarczająco dojrzała, żeby wiedzieć, że przydałby mi się psycholog, wystarczająco dojrzała, żeby wiedzieć, że psychiatra to nie wszystko, aczkolwiek głupio było tak nagle do niego przestać chodzić.
Teraz wiem, że czas może być znowu dla mnie bardzo trudny, chyba bardziej niż wcześniej. Nie wiem, czy przez to, co waży się na szali, czy przez upływający czas i to, że tyle go upłynęło w ściek.
To chyba tyle słowem wstępu.