_ewa_
Użytkownik-
Postów
268 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez _ewa_
-
że właśnie jest oberwanie chmury i w końcu pada deszcz
-
Ja właśnie staram się traktować to,jako coś,co zaraz minie i że od tego nie umrę. I powtarzam sobie,że życia mi to nie zmarnuje.
-
Ja miewam co jakiś czas,czasami mam co 2 tygodnie,czasami co 2 dni i to w momentach kiedy czuję się spokojna. Nie wiem,może wtedy mi cały stres puszcza. I szybko mija:)
-
Ja uważam ,że nie o geny tu chodzi. Tylko od naszej psychiki. Nie należy robić nic na siłę,bo potem jak coś Ci nie wyjdzie,to obwiniasz samego siebie i w gruncie rzeczy czujesz się jak teraz. Nie przekreślaj wszystkiego od razu,bo kilka razy Ci nie wyszło:) kiedyś na pewno coś się zmieni. Przestań szukać,samo przyjdzie w odpowiednim momencie.Nie dla wszystkich kobiet liczy się rozmiar bicepsa,kim kto jest z wykształcenia i co robi,jak się ubiera.Bądź sobą,bo to się ceni. Ile masz lat jeśli mogę zapytać?
-
To miło,że ktoś ma podobnie:P obejrzę jakąś komedię romantyczną albo coś w ten deseń i pomarzę sobie,że kiedyś też taka będę szczęśliwa dziękuję
-
dziękuję:) Zostanę,nie ma mowy abym wyszła na zewnątrz. Szukam jakiegoś filmu,zawsze mi to pomaga,bo się skupiam na oglądaniu
-
Mnie przed chwilą złapał atak,tak bez powodu,ale nauczyłam się go kontrolować i na szczęście po chwili minął. Chciałam wyjść na spacer,ale chyba zostanę w domu,bo się boję,że zemdleję na ulicy:/
-
[videoyoutube=qYkClrLauNs][/videoyoutube]
-
Saraid kolorowych
-
Nadziei nie należy nigdy tracić. Przetrwasz noc,nie wkręcaj sobie, pomyśl o miłych rzeczach i o tym,że to cholerstwo uda sie kiedyś pokonać
-
okej,jak nie zapomnę. W razie czego mi przypomnij,bo z moją pamięcią też bywa różnie.
-
to już był znak aby zmienić lekarza.. zawsze znajdzie się jakiś dobry na NFZ :)
-
to mi nic przypadkiem nie wymyślaj,bo jeszcze w to uwierzę
-
Ja dostaję ataku złości jak mnie ktoś pociesza;)
-
no właśnie,o to jest pytanie Myślenie pozytywne to już jakaś droga do sukcesu, trzeba wierzyć ,że da się radę a nie poddać się jakiemuś cholerstwu,które utrudnia nam życie
-
no,lepiej późno niż wcale:P ale serio,czasami czuję się jak idiotka,bo czegoś nie zrozumiem,albo siedzę i nad tym myślę
-
no,teraz mi się wszystko poukładało w całość
-
No i trzeba pamiętać,że jest to uleczalne,mimo,że męczące i nigdy na to nie umrzemy
-
Ja często myślałam o tym,że tylko ja tak mam i czułam się przez to beznadziejna i niepotrzebna. Ale zaczęłam dostrzegać,że wiekszość ludzi boryka się podobnymi problemami i że nie jestem sama. I mnie to trochę podtrzymuje i mam więcej wiary w to,że kiedyś uda mi się pokonać wszystkie lęki:)
-
ech i tak to ze mną już jest,czasami nie potrafię logicznie pomyśleć
-
ale wiecie co? skąd w ogóle mowa o przeziębieniu? nic o nim nie pisałam albo znów nieogarnięta coś przegapiłam
-
Skoro mimo lęków,udaje nam się pracować tzn,że wszystko jest do pokonania
-
to nie wesoło jak byłam młodsza to miałam zdiagnozowaną nerwicę żołądka ,co chwilę na kibelek,brzuch mnie bolał,wymiotowałam aż w końcu minęło. Jak mam temperaturę to zaraz wymyślam sobie choroby,że pewnie mam jakieś zakażenie w organiźmie
-
Saraid jeśli z nerwów to meliskę wypij;)
-
Marcin,zaraz Ci podeślę. yy może nie wszystkim,sercem z nikim się nie podzielę