Prakseda, ano właśnie
Zdaję sobie sprawę, że terapeuci nie przywiązują się do pacjentów i że ich uczucia nie wyglądają tak jak nasze ... ale relacja terapeutyczna jest bardzo ważna w terapii ... bez niej nie ma powodzenia.
Z tego co mi wiadomo to ta relacja z czasem się zmienia na bardziej dorosłą i pacjent nie jest już tak przywiązany do terapeuty jak na początku.
Prakseda, już pomijając T. ... nie wyobrażam sobie traktowania tak kogokolwiek.
Co do T. .. to fakt .. chyba obie miałyśmy niezłe szczęście