Księgi,które trafiają w mój gust czytelniczy i pozwalają "odpłynąć" od szarej jak szary zdzierca do dupy rzeczywistości
czemu magma nie nadaje się do spożycia?
Problemem nie są stawki,bo każdy inny znachor prywatnie zwykle kasuje tą "setke",problemem są gvwniane zarobki w naszym kraju i to że terapia wymaga sporej częstotliwości wizyt.
Z pewnością nie jest superkolorowo jak się wydaje,ale też domyślam że "krzywdy nie mają". Imho wszystko się jeśli już,to rozbija o skuteczność leczenia.