Założyłam ten temat, ponieważ od kiedy wróciła u mnie nerwica i depresja właśnie mam coś takiego,że kiedy bardzo męczą mnie przykre myśli i nastrój depresyjny automatycznie pojawia się chęć wyładowania tego wszystkiego przez onanizm. Staram się tego nie robić bo wiem że to jest bezsensu i nic mi to na dłuższą mete nie pomoże, ale bardzo mnie to męczy i nie wiem skąd to się bierze i dlaczego moja psychika na lęki i negatywne myśli reaguje właśnie w taki dziwny sposób..
Czy ktoś ma lub miał podobny problem
Czy wszystko ze mną w porzadku czy nie
Bardzo proszę was o pomoc