Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Buler329

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Buler329

    Droga po gimnazjum

    Dużo ludzi tak mówi ;P. "Przeciez po humanie nic nie masz!". Narazie sie wstrzymam. Popytam ludzi, poczytam w internecie, zobaczymy co da sie z tym wszystkim zrobić.
  2. Buler329

    Droga po gimnazjum

    Jeśli radzisz mi biol-chem to z góry niestety muszę odrzucić psychologię. Nie będę uczył się tych przedmiotów "na chama". Wkońcu nie o to w życiu chodzi, żeby robić to czego sie nie trawi. Nie wiem.. muszę się chyba jeszcze głęboko zastanowić. Zawsze myślałem że na psychologię potrzebuję ukończenia profilu humanistycznego ale widze że się troche pomyliłem. Ale może jeszcze nie do końca z tego wszystkiego zrezygnuję, zbyt długo o tym myślałem, porozmawiam jeszcze z kilkoma osobami, może dowiem się czegoś więcej. Mówisz żeby uczyć się jezyka który mniej osób zna? Ucze się niemieckiego od 1 klasy podstawówki (przeszło 8.5 roku) i ciężko mi powiedzieć skąd jestem, jakie są moje zainteresowania itd. Nie moja wina że nienawidze tego języka. . Noo to teraz musze się poważnie zastanowić.. L.E., Mad_Scientist, Dziękuję za pomoc :). Daliście mi wiele do zrozumienia, mam nadzieję że za jakiś czas dokonam dobrego wyboru :).
  3. Buler329

    Droga po gimnazjum

    Może wybrałbym się na profil językowy? Nie jestem wybitnie dobry z j. angielskiego ale dość dobrze jestem z nim obeznany. Robić to co mi sprawia przyjemność? Z tańca raczej nie wyżyje ^^. Może za bardzo sie porwałem na te psychologie? Jutro porozmawiam z pedagogiem szkolnym. Możliwe że ona mi coś doradzi.
  4. Buler329

    Droga po gimnazjum

    Mówisz? Skoro przedmioty humanistyczne są moją mocniejsza stroną to czemu mam z nich zrezygnować?
  5. Buler329

    Droga po gimnazjum

    Problem w tym że biol-chem jakos nie bardzo mi leży :/. Może poprostu źle określiłem swój przyszły wymarzony zawód? Może mam złe wyobrażenie o psychologi? Uwielbiam poznawać ludzkie problemy, daje mi satysfakcje to że czasami mogę wielu osobom pomóc. Ludzie lubią, niektórzy wręcz uwielbiają zwierzać mi się, ja natomiast uwielbiam odpowiadać im w formie pomocy. Czy psycholog faktycznie zajmuje się tego typu sprawami? Może moje mocne strony pasują bardziej do innych zawodów? W poprzednim poście chyba sie do końca nie określiłem jaki jestem. A więc, jeśli chodzi o prace w grupie... nie lubie tego, wole działać samodzielnie, bo wiem że odpowiedzialność za wykonane zadanie nie spadnie na kogo innego, chyba że na pozycji lidera. Wtedy czuję się na siłach. Jak wspomniałem wcześniej uwielbiam rozmawiać z ludźmi o ich problemach, nie mówie że zawsze, ale przeważnie staram się im pomóc, poprostu moja natura nie pozwala mi zostawić kogoś zagubionego między swoimi problemami. Szczerze mówiąc w moim środowisku nie spotkałem się jeszcze z trudnymi przypadkami. Wiecie, jak to nastolatkowie, a bo go dziewczyna rzuciła, rodzice go wkurzają, nie wyrabia się z nauką i jest na skraju załamania (jak sami tak czasami twierdzą). Jednakże udało mi się rozwiązać kilka problemów, dzięki czemu zyskałem najpiękniejszą rzecz na świecie jaką jest przyjaźń. Macie jakies inne pomysły na przyszłość dla mnie? Egzaminy tuż tuż, zaniedługo składanie podań do szkół, wiec muszę się już jasno określić co chcę robić. Jeżeli potrzebujecie więcej moich cech żeby to określić to chętnie napisze swoje mocne strony. Z mojej strony narazie tyle. pozdrawiam.
  6. Witam. Swoją przyszłość chciałbym mocno związać z psychologią. Problem w tym że nie do końca wiem jakie przedmioty liczą sie później na studiach. Grzebałem chwilę w internecie i podobno liczy się język polski, język obcy, i dwa z pięciu przedmiotów do wyboru: Biologia ,Fizyka i astronomia,historia, matematyka, geografia. Zatem pytanie brzmi. Po gimnazjum najlepiej iść na profil humanistyczny? Słyszałem że są też szkoły o profilach psychologicznych lecz w moim mieście nie spotkałem się jeszcze z takim. Proszę o wypowiedzi w tej sprawie. Licze na waszą pomoc .
  7. Nie robię tego, poprostu dzielę się swoimi doświadczeniami. Nie mówię że medytacją ją wyleczy, jest to pewien sposób na chwilowe odłączenie się.
  8. Naprawię go jak już nim zawładnę (taki mało śmieszny dżołk z mojej strony)
  9. Szczerze mówiąc bardziej pasuje mi realistyczny niż optymistyczny pogląd na świat. Lecz dobrze wnioskujesz, na wiele rzeczy spoglądam optymistycznie, uważam że ten świat jest zepsuty ale da się go naprawić. Za Seligmana na pewno się zabiore jak tylko zaczną się ferie. Póki co mam trochę nauki i moja przyjaciółka potrzebuje pomocy więc narazie sobie daruje :).
  10. Trzyzet, mam pytanie do Ciebie i do wszystkich tutaj zaglądających. Czy przed pocięciem się macie jakąś, nawet przelotną myśl o tym że nie jest Ci to potrzebne, lub jest inna droga? Czy robicie to już... odruchowo.
  11. Buler329

    Na co masz ochotę?

    Na dystans do tego zepsutego świata
  12. Uwierz mi że umiesz na prawdę dużo... Podobają mi się twoje prace, szczególnie ta w której narysowałaś siebie leżącą na łóżku. Świetny rysunek
  13. Poprostu pani psycholog próbuje Ci wytłumaczyć że seks nie ma racji bytu w przyjaźni. Takie krótkie streszczenie postu ekspert_abcZdrowie,
×