Skocz do zawartości
Nerwica.com

crack

Użytkownik
  • Postów

    16
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez crack

  1. Ja też się z chęcią z wami spotkam.Choć rzadko się tutaj udzielam to z chęcią sie przyłączę do was.
  2. Ja od 18 roku życia byłem na terpii.Teraz mam 35 lat.Polecam terapię,ale nie tak długo.Z tym też można przegiąć i się uzależnić. Naprawdę polecam dobrego terapeutę i terapię.Ja sobie chwaliłem grupowe terapie.Tam można się dowiedzieć,że nie jest się samemu z podobnym problemem.Wysłuchać kogoś,zobaczyć swoje odbicie.
  3. Rozumiem Cię bardzo dobrze.Miałem podobna sytuację przed dwoma laty.Pociłem się ze strachu nie wiem o co.Miałem ciągle myśli samobujcze.Mnustwo objawów w ciele.Zaczęło mi piszczeć w głowie .Nie mogłem tego wszystkiego uspokoić.Trafiłem wreszcie do szpitala i tam na przepustce miałem próbę samobujczą.Strasznie się sponiewierałem.Po szpitalu dochodziłem długo do siebie. Teraz wiem,że to tunelowe myślenie.Kiedy się zacznie i człowiek zacznie się nakręcać ,to trudno to zatrzymać.Potem przez dwa lata było ok.Teraz znowu jest mi ciężko jak cholera.Staram się jednak nie zwracać uwagi na te wszystkie obiawy i negatywne myśli. Wiele zmieniam w swoim życiu i strasznie się wszystkiego boję.Znowu wpadam w tunelowe myślenie,że na pewno mi się nie uda. No ale to jest jedna część.am też drugą część,która mówi,że się uda na pewno i nie poddam się. Przypominaj sobie kolego chwile,kiedy było Ci dobrze.Uświadom sobie,że żły stan nie trwa wiecznie,że w końcu odejdzie.Na pewno odejdzie.życzę Tobie i sobie tego. Pozdrawiam.
  4. Odwołując się do wcześniejszych postów dotyczących terapii na oddziale dziennym,chciałem powiedzieć,że ja również taką przeszedłem.Była to moja najlepsza terapia w szeregu różnych terapii,które trwały kilkanaście lat w moim życiu. Jest bardzo trudna do wytrzymania.Wychodzi duży opór w trakcie jej trwania i czasem ciężko ją wytrzymać. Efekty przychodzą,nawet po jakimś czasie przypomina się to co się działo podczas terapii.Czasami warto ją powtórzyć po
  5. Fajny temat.Dobrze,że na niego trafiłem.Dobrze,że w zmaganiach nie jestem sam. Mam ostatnio zły i trudny czas.Nie chcę tego nazywać nerwicą,paranoją,czy innym zaburzeniem. Po prostu dotykam takich spraw w swoim życiu,że jest mi ciężej. Przeglądając kiedyś wcześniej to forum myślałem,że tu ludzie tylko żalą się i licytują o to kto ma gorzej. Pomyliłem się jednak.Widzę,że są tu ludzie ,którzy chcą walczyć i iść do przodu. Kochani,życzę wam i sobie wytrwałości.Dobranoc.
×