Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerd

Użytkownik
  • Postów

    215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Nerd

  1. No niestety ja też bardzo żałuję, ale planowanie przy nerwicy jak widać rzadko ma sens. W nocy z soboty na niedziele dostałam ataku, nie dałam rady dojść do siebie, cały dzień chodziłam roztrzęsiona. Zatem do następnego, mam nadzieje, że niedługo :)
  2. Ja dziś zostałam wyrwana w nocy atakiem nerwicy. Często zdarzało mi się, że budziłam się z powodu braku tchu, ale dzisiejszy atak to najgorsza noc w moim życiu. Nie wiedziałam co zrobić, nie mogłam ustać, nie miałam sił podejść do okna żeby je otworzyć. Nie wiedziałam nawet czy aby nieudolnie nie popełniam samobójstwa, szukałam sznura na mojej szyi. Prosiłam Boga, żeby przeniósł mnie do mojej matki, bo nie chciałam umierać sama. Całe moje marne życie stanęło mi przed oczami. Do teraz siedzę i się trzęsę. Matka na mój telefon, że przesadzam. Na rodzinę nie mam co liczyć, choć pierwsze co podczas ataku, to pomyślałam właśnie o nich. Smutne to. Wiem jedno, tak jak mi się wcześniej wydawało, że wolałabym odejść z tego świata, tak teraz wiem, że wolę żyć, choć nie wiem JAK. PS. George, jak tam po wygranych wyborach?
  3. Tak się zastanawiam czy by nie wpaść na spotkanie, kiedyś się już wybierałam, ale stchórzyłam Nie macie nic przeciwko nowej osobie?
  4. Mam podobną sytuację jak pająk, dot. to mojej mamy. Także u niej powodem była depresja, nie radziła sobie z problemami, a te zamiast znikać pojawiały się ze zdwojoną siłą. W przypadku mojej mamy pomógł właśnie komornik. Tak, brzmi paradoksalnie, ale pomógł. "Zdjął" z niej cały ciężar tej tajemnicy, którą trzymała, a raczej usiłowała utrzymać przed rodziną. Przypłaciła za to zdrowiem. Jednak się udało. Powoli do przodu. Wielkim kosztem, ale do przodu.
  5. Powiedzcie mi, jak to jest możliwe, że człowiek tak bardzo nienawidzi ludzi, a tak bardzo ich potrzebuje? Boję się ludzi, nie cierpię gdy są obok, a z drugiej strony tak bardzo ich potrzebuje. To jest chore.
  6. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę... Mam niecałe 20 lat, a czuje się jak jakiś wrak człowieka. ZJD mnie wykańcza, moja psychika jest już tak zryta, że nie chce mi się żyć. To ciągłe obmyślanie planów w związku z ZJD, planowanie cholernego dnia, najchętniej to bym siedziała w domu, a tu życie woła... tylko jak żyć? Jak sobie pomyślę, że jutro mnie czeka to samo co dziś, wczoraj i przez ostatnie 3 lata, to ryczeć mi się chcę.
  7. Możliwe, że to zespół jelita drażliwego - choć to żadną pociechą nie jest.
  8. @matnia - sorry, że nie przyszłam - przesunęli nam wykład i dopiero o 19 kończyłam. Na następnym spotkaniu stawiam się obowiązkowo. PS. Jak tam było?
  9. Nerd

    Świeżynka Nerd wita :)

    Dzięki za miłe powitanie. A Joy Division uwielbiam, niestety nie poprawia nastroju. A co się dzieję? To przede wszystkim nerwica lękowa - fobia społeczna, która zapuszcza głębokie korzenie w sferze problemów somatycznych - ZJD. Ogólnie rzecz biorąc, to jestem już zmęczona całym tym przedstawieniem, sobą. Z problemami walczę, a ostatnio raczej już dogorywam - sama.
  10. Gdzie jest stary Marych? Bo nie ogarniam. FAIL: Już wiem :PP
  11. Dziewucha się odzywa :) i bije się z myślami, czy w ogóle dałaby rade wejść w nowe grono ludzi. Mimo wszystko chęci są. Odsunęłabym choć na chwile te straszne myśli.
  12. U mnie rodzinka zasługuje na słabą 2. Widzę po nich, że są zmęczeni moim towarzystwem, ja nimi już zresztą też. Pogodziłam się z tym, że jestem sama jak palec. Nie mam nikogo bliskiego.
  13. Co mnie trzyma przy życiu? To, że moja rodzina ma w tym momencie tyle problemów, nie chce im dokładać. Jak widać niewiele...
  14. Nerd

    Świeżynka Nerd wita :)

    Witam wszystkich, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona i wspomożecie, bo z mojej strony na pewno wsparcie otrzymacie :) Pozdrawiam, Nerd
×