Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Artur_Hose

Użytkownik
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. rogerek3 - napisz na co bierzesz ten lek, to ci napiszę jak na mnie zadziałał
  2. Na nerwicę dobry trzeba przyznać. Wyciszył mnie. Nie mam stanów lękowych jest dużo lepiej. Ale walczę z nn i w tym przypadku jakoś nie działa tak jakbym chciał. Może za krótko go biorę, dopiero 2 tygodnie...
  3. Biorę 15 mg kilka dni ale już mogę uspokoić innych że nie ma co się od razu nastawiać na takie skutki uboczne jak senność, wzmożony apetyt. Może u niektórych to występuję ale widać nie u wszystkich. U mnie jest ok. Naczytałem się, że się od razu po tym leku zasypia i w ciągu dnia senność... u mnie nic takiego nie wystąpiło. Co do działania leku na depresję nie wiem a na nerwicę to czekam na efekty. Za krótko go biorę żeby coś napisać. W dzień na pewno jestem spokojniejszy.
  4. HYDROXYZINUM to lajcik :) Bezpieczny słaby lek uspakajający. Jak miałem depresję i brałem 300 mg Fevarinu to tak mnie nakręcał że dostałem właśnie Hydroxyzinum aby zniwelować nakręcenie przez Fevarin. Piszecie że braliście dawki 10 mg 25 mg, to pomyślcie że ja brałem Hydroxizinum 200 mg dziennie :) spałem na stojąco..
  5. Ja tego leku nie odstawiałem ale brałem inny antydepresant Fevarin baardzo długo, chyba z 8 lat. I jak jechałem na dawce dużej 300mg to nagłe odstawienie było tragiczne a jak stopniowo zjechałem do dawki minimalnej 50 mg i tak brałem dłuższy czas i potem do 25 mg to z tego odstawienie całkowite było bez żadnych przejść. Tak więc myślę, że trzeba sobie dawki zmniejszać i zmniejszać i tak odstawiać. A co do mirtazepiny, to napiszcie na co wam ten lek pomógł jeżeli pomógł - na depresję, nerwicę, nn ?
  6. Wypadek koleżanki matki, która w nim zginęła. Zaczął się lek o moją matkę itd.. do tego sytuacja rodzinna.
  7. Tu potrzebny psychiatra. Sama sobie nie poradzisz. Państwowy czy prywatny bez różnicy. Jak zaczniesz brać leki to będzie lepiej. Nawet sam efekt placebo w pewnym sensie powinien Ci pomóc. Nie zwlekaj bo bez pomocy lekarza nic się nie zmieni samemu.
  8. Czytając forum można dojść do wniosku, że psychiatrzy na nerwicę natręctw najchętniej przepisują leki antydepresanty. U mnie przy antydepresancie podczas leczenia przewlekłej depresji Fevarinem (fluwoksamina) (kilka lat) zachowania natrętne zaczęły się właśnie nasilać. Dopiero Sulpiryd (stary neuroleptyk) pomógł i zmniejszył nn o ok 75%. I w sumie na Sulpirydzie bym został ale skutki uboczne były za bardzo uciążliwe i ten lek kilka dni temu odstawiłem. Wspomagająco brałem 25 mg Vorty (kwetiapina) i teraz chce spróbować pozostać tylko na tym leku. Na nn lekaż każe brać bardzo małe dawki bo większe działają na depresję itd. Mam także przepisany mirtamerck ( mirtazapina) ale nie wiem czy to na nn pomoże. Czy komuś z Was neuroleptyk pomógł na nn ?
  9. Ja choć nie jestem psychologiem widzę u Ciebie objawy nerwicy natręctw. To co Cię tak męczy to myśli natrętne. Myśli natrętne dotyczą różnych tematów, także seksualności. Wierz mi że te nie są najgorsze. Najgorsze są te jak myślisz że możesz zrobić komuś krzywdę. Dziewczyno nie ma co, potrzebny dobry psychiatra. Dostaniesz albo antydepresant albo neuroleptyk. Na każdego pomaga coś innego. Pamiętaj i miej świadomość że myśli które pojawiają Ci się że jesteś les.. to tylko myśli natrętne, chore myśli które jak na złość pojawiają się abyś z nimi walczyła i które przynoszą Ci ból. Ale to tylko myśli. Rzeczywistość jest inna niż te myśli. Jesteś hetero, miałaś chłopaków i tu nic się nie zmienia i nie zmieni. Tak więc zacznij te myśli postrzegać jako abstrację.. coś niemożliwego.
  10. a jaką małą dawkę brałaś ? ja biorę 25 mg od 2 miesięcy i też działa
  11. Nie wiem dlaczego ale mój psychiatra o terapii w ogóle nie mówi. Twierdzi, że natręctwa to problem neurologiczny mózgu (coś jest zepsute po prostu) i tylko aplikuje leki..
  12. W sumie u mnie od 13 lat jest nerwica lękowa. I te lęki, poddenerwowanie się gromadzi. I organizm szuka jakiejś formy upustu, rozładowania. I takie rozładowanie następuje właśnie przez natręctwa. A czym jest nerwica natręctw o tym dużo w internecie.. Czy ktoś z was był leczony na nerwicę natręctw mirtazepiną ?
  13. Każdy lek na każdego działa innaczej. Ja np. brałem kilka lat Fevarin (antydepresant) ale na nim nn się nasiliły. Lek który mi pomógł neuroleptyk to stary jak świat Sulpiryd. Ale... wystąpiły takie skutki uboczne że muszę go odstawić (jestem w trakcie) i znów trzeba szukać. Ostatnio lekarz przepisał mi mirtamerck (mirtazapina) ale jeszcze nie wykupiłem. Dodatkowo biorę na noc Vortę.
  14. Najgorzej że nie ma leku który by pomógł wszystkim. Każdy na lek reaguje inaczej. Mi nie pomógł antydepresant ale neuroleptyk - Sulpiryd, stary lek jak świat. Ale ma on dużo skutków ubocznych i właśnie go odstawiam. A już było dużo lepiej. Czynności natrętne zmniejszyły się o 70%. To bardzo dużo. Gorzej z myślami natrętnymi. Nie mogę np. patrzeć na nóż bo czasami wyobrażam sobie że mogę zrobić coś złego bliskim. Ta choroba jest straszna... Dobrze tylko że mam fajnego psychiatrę, jak jeden lek nie działa to przepisuje inny. Nie jest uparty i chce pomóc.
  15. A miał ktoś przepisany ten lek na nerwicę natręctw wynikającą z nerwicy lękowej ? Mi lekarz przepisał mirtamerck. Ogólnie najlepszy efekt miałem po Sulpirydzie bo natręctwa nasiliły się jak brałem Fevarin (przez 6 lat). Ale Sulpiryd za bardzo zwiększył mi poziom prolaktyny w organiźmie.
×