Skocz do zawartości
Nerwica.com

xanonymous

Użytkownik
  • Postów

    978
  • Dołączył

Treść opublikowana przez xanonymous

  1. A śpisz ciągłym snem te 15 godzin czy z przebudzaniem? Nie wiem czy bierzesz do tego Anafranilu jakieś inne leki, ale może spróbuj zażywać mniejszą dawkę np. 10 mg, czy 2x10mg. Napewno nic się nie stanie jak zmniejszysz dawkę o połowę a możę poczujesz się lepiej. Nie wiem czy pijasz kawę, ja akurat pijam jedna filizankę dziennie i bralem przez pewien czas - powiedzmy 2 tyg. taką dawkę jak Ty i nie czułem zmęczenia. Ja do Anafranilu jeszce brałem małe dawki sanzy na noc i solianu z anafranilem na dzien (na zaburzenia nerwicowe). Też miałem tak że odczuwałem zmęczenie bez wyrażniej przyczyny i spałem w dzien po 2, 3 godziny ale to było chyba od tej sanzy raczej. W każdym razie proponowałbym Ci zmniejszyć dawkę o połowę i zobaczyć jak się czujesz. Generalnie powinno się przyjmować najmniejsze skuteczne dawki - bo niby po co przyzwyczajać organizm do większych. -- 07 paź 2011, 22:52 -- Miał możę ktoś z was tak, że się przebudzał w nocy co 22 , 3 godziny. Ja tak miałem jakoś ze 2 miesiące, męcząca sprawa, ale od paru dni jest trochę lepiej, budzę się rzadziej. ale i tak nie prześpie wiecej jak 4 godziny bez przebudzenia.
  2. Cześć Izaaa. POwiedz mi jak długo brałaś Anafranil i jakie dawki i w jaki sposób go odstawiłaś. Ja tak sam sobie nie brałem po kilka dni poczym znów brałem i tak kilka razy. Nie wiem czy bałem się skutków odstawiennych które są wypisane w ulotce czy mi się pogarszało i znów brałem :) Dziś powiedziałęm o tym swojemu psychiatrze to mi powiedział żę jak chciałęm odstawić to powinienem był do niego zadzwonić. Ale włąśnie się niezapytałem jak się odstawia. Jak teraz biore 10mg to moge sobie normalnie z dnia na dzień przestać brać czy brać co drugi dzień, nie wiem jak się odstawia leki. Z początku miałęm dawke zwięszana co miesiąc z 10, do 20 i do 37.5 ale na moje wątpliwośći co do celowosci zwiekszania dawki lekarz znow zmniejszył do 10mg. CZy w momencie odstawiania moze bierze się jakiś inny lek czy jak?
  3. Ja miałem u Grigora pierwszą wizytę na początku kwietnia 2011. Miałem przepisane od niego na wieczór/noc Sanza(olanzapina) 5mg (1/4 tabletki) + rano Solian (Amisulpryd) 200mg (1/4 tabletki) + rano Anafranil 10mg. Po około 2-3 tygodniach dodał mi nastepne 10mg Anafranilu w południe. Na 3ciej wizycie zastapił to 20 mg Anafranilu połówką tabletki 75mg Anafranilu o przedłużonym uwalnianiu. W zasadzie już od pierwszych dni mi pomogło, ale nie czułem się tak jakbym chciał gdyż, przymulony troche byłem, doszło zmęczenie bez przyczyny (czego wcześniej nieodczuwałem) spanie w dzień po 2 , 3 godziny. Jak w tym okresie sprzed brania leków rzadko pilem kawe (kiedys filizanke dziennie) tak po tych lekach zaczolem pić po 2 kawy dziennie, żeby się jakoś ocucić , żęby móc myśleć. Jak na początku leczenie poprawił mi się sen - spałem po 8 godzin praktycznie bez przebudzania w nocy. Już chyba ze dwa miesiace budze sie w nocy co 2, 3 godziny, co mnie bardzo męczy - bo jak już usnę to chcialbym spać do rana. No i kompletnie od tych leków straciłem głowe do alkoholu, jedno piwko wypije, i zero fazy , zamulenie i prawie pijany jestem:( Wiec zaczołem się czuć jak alkoholik na odwyku ktoremu nie wolno się napić choć nigdy nie miałem problemow z alkoholem. Więc na to przebudzania w nocy chcial mi zwiekszyc tą sanze do 1/2 tabletki ale jak mu powiedzialem, że taki zamulony od tego jestem to mi nie zwiekszyl. I pozostail tak jak jest. sam z ciekawosci wziolem jednak przez dwa dni po pol tabletki i niestety nie pomoglo, nadal budzilem sie w nocy z tym ze lewdo mialem sile dojsc do toalety zeby sie odlac i ledwo zywy bylem. PO tej połówce na drugi dzien jak wyszedlem na dwor to nie wiedzialem czy mi sie to sni czy rzeczywiscie jestem gdzie jestem - tzn. wiedzialem ale taka mysl mi przeszla przez glowe bo tak sie czlowiek czuje po tej sanzie. W koncu na kolejnej wizycie z uwagi na moje narzekanie ze spie w dzien po 2 godziny a wolalbym niespac bo mi to dzien dezorganizuje bo chcialbym cos zrobic a tu zasypiam odstawil mi sanze. żle sypiam bo sie budze w nocy czesto , w dodatku non stop mi sie coś śni, męczą mnie te sny, juz bym wolal zeby mi sie nic nie snilo. Probowalem odstawic ten anafranil na kilka dni zeby zobaczyc jak bede sie czul bez tych lekow bo w sumie nie wiem wiedzialem jak ktory lek dziala bo bralem 3 na raz. Jakiś zestresowany jestem. i w ogóle nie czuje sie w pelni normalnie (w koncu biore leki co "dzialają na głowe" to niby jak mam sie czuc normalnie, co nie?) NIby depresji u mnie niestwierdził, ze moze tylko troche mam, bardziej pod objawy histeryczne mu to podchodziło. Choć płakać nie płakałem , nawet raz chciałem sobie pokwilić żeby mi ulżyło ale nie moglem, nie umialem:) U mnie zaczeło się to gdzieś z rok zanim poszedlem do tego lekarza i z czasem sie obajawy zmienialy. Zaczeło się od choroby i stanow podgorączkowych ktore trwaly i trwaly i nie moglem do siebie dojsc, doszły kolatania serca, nie dalo mi papierosa z rana zapalic bo mi od razu serce walilo, jakieś lęki drobne tez bywaly. Kawałek metocardu brałem na te kołatania, czasem kawalek hydroksyzyny na noc , czy I trafilem w koncu do psychiatry wczesniej innego gdzie w koncu zgodzilem sie na sertagen, ktory odstawilm po 2 tygodniach gdyz się jakiś pobudzony po nim zrobilem, apetytu nie mialem od niego w ogole w tym czasie troche schudlem, mało spalem, w dodatku antybiotyk bralem bo chory, i na zgage jakis inhibitor pompy protonowej:) W ogole swego czasu tak jakośwyszło żę całą reklamówke leków milem od róznych lekarzy/wypisywaczy recept zasranych.... Raz spojrzałęm w lustro a ja oczy jakieś takie jak pijane i rzucilem to cholerstwo. Jak to odstawilem to też jakieś dziwne jazdy mialem. PO zapaleniu papierosa zołądek do gardłą aż mi podchodził , cześto sie wypróżniałem (albo od tej sertraliny albo moze od magnezu ktory wtedy zazywalem sam nie wiem:), miałem wrazenie ze co zjem to wszystko ląduje w kiblu:) Takżę wracając do tematu to już jestem zmęczony zażywaniem tych psychoproszków bo już bedzie 7 miesiąc ostatnio powiedzialem doktorowi ze mielismy te leki odstawic a ten ze nie i znowu mam brac ten anafranil tylko 10mg bo sie zapytalem po co mi zwiekszal dawki, raczej chyba trzeba pozostawac przy najmniejszych skutecznych - tak czytalem i dwa razy dziennie po 1/4 solianu. Ze mam nie być ospały teraz. ZE nie musze sie tak czuć jak czułęm się wcześniej. Tyle ze ja tak czasem sobie robie przerwy po 2, 3 dni w niebraniu tych lekow po czym znow biore to nie wiem czy one dzialają:] JEstem jakiś nerwowy czesto , zestresowany. Mam dość leków nie chce byćlekomanem, niezamierzam leczyć się latami jak co niektórzy na tym forum. Zastanwiam sie czy iść na następną wizyte do tego lekarza czy olać to. Rzućicć te leki i niech sie dzieje co się ma dziać tylko np. ulotka od anafranilu straszy skutkami odsstawiennymi typu nudności, , wymioty, ból brzucha biegunka, bezsennosc , bol głowy nerwowość oraz lęk. Ehh. Jak sie naczytam o tych róznych skutkach ubocznych to sam nie wiem czy te leki pomagają czy szkodzą, albo jak leki wywołujące rózne skutki uboczne mają poprawiać , nastrój? I jak niby przeciwdepresyjne nie uzalezniaja skoro są objawy odstawienne. Jak to odstawić, poprostu sie tego nie bierze czy wspomaga sie odstawianie jakims innym lekiem? Podsumowując ja brałem dwa leki dla schizofreników - sanza i solian - tak pisze w ulotce jesli ktos slyszy , widzi lub odczuwa rzeczy ktore nie istnieją - ja takich objawow nie mam. wiec sie zastanawialem po co to mam brać. w koncu wyszukalem gdzies ze male dawki solianu maja uwalniac dopamine. a sanza poprostu chyba na lepszy, spokojniejszy sen i na wyciszenie, tyle ze za bardzo wyciszony jestem. W ogole to ja niechce zadnych pobudzaczy ani uspokajaczy bo niechce byc nadmiernie uspokojony ani nadmierni pobudzony, chcialbym sie poczuc normalnie na dluzszą metę. Moze wreszcie pojde gdzies do roboty bo od 3 lat nic nie robie:) -- 06 paź 2011, 15:25 -- Więc się dziś dowiedziałem, że małe dawki sanzy i solianu są na zaburzenia nerwicowe. Dla osób, które słyszą lub widzą coś czego nie ma są dużo większe dawki tych leków. A anafranil to nie wiem, chyba tez na nerwicowe zaburzenia, ja biore 10mg teraz, choć miałem wcześniej zwiększane co wizyta do 20, 40 mg. Ale jak się zapytałem po co właściwie mam brać coraz większe dawki tego leku to pan doktor mi znów zmniejszył :] -- 22 paź 2011, 15:39 -- Do niego jak się pójdzie raz to on chce żeby do niego chodzić całe życie chyba, będzie wypisywał w kółko recepty na leki i brał za to 60 zł. W ogóle to mówiłem mu że jestem przymulony od tych leków, to zamiast mi zmienić na jakieś inne albo odstawić to nie. Mówiłem, że zmęczony wiecznie jestem i to bez powodu to mi sobie kazał kupić jakieś witaminki zamiast po prostu odstawić leki które powodują to zmęczenie. Co tam mi dolegało to już w czasie pierwszego tygodnia mi przeszło. Nie wiem po co w kółko mam to łykać chyba po to żebym się silniej od tych leków uzależnił. W ogóle antydepresanty też uzależniają a wszędzie kłamią że nie uzależniają. Pomogło mi ale nigdy w czasie zażywania tych leków nie czułem się tak jak bym chciał. Jakiśtaki otumaniony cały czas i nic dziwnego bo te leki upośledzają sprawność psychofizyczną. Więcej do niego nie pójdę bo jestem zmęczony zażywaniem tych leków i też on sam zaczął mnie wkurwiać od dawna:) -- 22 paź 2011, 15:42 -- Na dodatek non stop mi się coś śni, męczą mnie te sny. Nie miałem tego wcześniej. Rzadko kiedy mi się coś śniło. NIe wiem ską mi się to wzieło chyba od tego anafranilu. -- 22 paź 2011, 16:00 -- Te moje przebudzania w nocy to chyba są wywołane tymi snami, te sny mnie budzą, z początku jak się wybudzałem to wiedziałem żę coś mi się śniło tylko akurat nic a nic nie pamiętałem, teraz pamiętam co mi się śni, czasem się wystraszony od tego snu obudze:) KToś pisał na innym forum żę od fluoksetyny miał własnie intensywne sny, ze nawet w czasie drzemki za dania miał/a sny i po jej odstawieniu sny znikły jak za sprawą czarodziejskij różdżki:) Także na dobre już odstawie ten anafranil i zobacze czy to pomożę a moj psychiatra najchetniej by mnie faszerował tymi lekami w nieskończoność i właściciwe nie wiadomo czy mam się leczyć czy coś mi dolega czy mam się leczyć bo mam skutki uboczne od zarzywania leków:) -- 24 kwi 2012, 10:15 -- Jednak z perspektywy czasu i doświadczenia z innymi lekarzami mogę polecić tego lekarza. Pamiętajmy, że cudów nie ma. W każdym razie moje leczenie szło w dobrym kierunku i byłem zadowolony przez kilka miesiecy. Ma z tego co mi się wydało dużą wiedzę na temat różnych leków i profili ich działania. Ma trafne rozpoznanie i bez namysłu wie jakie leki dać. Wie że niektóre leki są nie odpowiednie dla danego pacjenta. Trzeba być poprostu cierpliwym i na czas sie kontaktowac jak cos nas niepokoi itp (np. zglosic sie osobiscie do gabinetu jesli telefonicznie nam sie nie udalo dogadac....) A nie olewać sprawe czy czekać z rozłożonymi rękami.... a potem miec pretensje (tak jak ja:/) bo wiadomo doktor ma dużo pacjentow i trzeba samemu zabiegac o uwagę, miedzy wyznaczonymi wizytami, jeśli jej potrzebujemy. -- 24 kwi 2012, 10:26 -- No i leczenie nieraz musi trwac dluzej nizbysmy tego chcieli (tak jak ja) mimo szybkiej poprawy, powinienem tez byl sie zapytac jesli cos mnie zastanawialo/niepodobalo sie zamiast dusic to w sobie albo iść po porade do psychoterapeuty hehe. -- 19 lis 2013, 21:21 -- Hmmm:) Dupa tam a nie żaden specjalista z niego. Teraz mnie oświeciło i wiem dlaczego zrobiłem się zestresowany po kilku miesiacach leczenia o czym pisałem wyżej. A od tego jest psychiatra aby to wiedzieć i zmieniać dawkowanie wrazie potrzeby. Otóż co wizyte miałęm zwiekszaną dawkę Anafranilu 10, 20, 37,5mg , nie bardzo wiedziałęm po co lekarz to robi jeżeli na 10mg było już dobrze, zreszta w ulotce od leku pisalo aby stosowac mozliwie najmniejsa skuteczna dawke i mu to powiedziałem o moich wątpliwościach to zmniejszył mi dawke znów do 10mg. Jak tak można robić?!? trzeba to robić stopniowo każdy o tym wie tylko chyba nie doktor Szaginian. POwinien mi zmniejszyc najpierw do 2X 10mg i na tym pozostać i ewentualnie za miesiac do 1X10mg a nie tak od razu z 40mg do 10mg, ewentualnie wytłumaczyć mi dlaczego zwieksza dawke i zostawić tą wieksza dawke. Nic złego się nie stało akurat (a moglo sie stać) ale poczulem przez pewien czas ze mi brakuje jakby tego leku ze jakby za malo go biore. Później to mineło ale zrobiłem się z czasem jakiś właśnie zestresowany i nie miałem pojęcia dlaczego przeciez nie chodzilem do pracy ani do szkoly ani nic z tych rzeczy - czym sie stresuje? otoz to byl taki jakis stres bez przyczyny. TEraz wiem że to zestresowanie było spowodowane tym że została mi zmniejszona dawka leku (w skutkach odstawinnych anafranilu pisze ze moze poajwic sie nerwowość) - a skutki odstawiene moga sie pojawic takze przy zmniejszeniu dawki. To lekarz powinien to wiedziec ze ostatnio pacjent mial zmniejszona dawke leku i to zestresowanie moze byc tym spowodowane. I powinien mi zwiekszyc znowu do 2x10mg. Nawet rozmawialem z nim o tym leku i o tym zestresowaniu - tylko ja sie pytalem i mowilem ze moe w ogole od tego leku sie zrobilem zestresowany to powiedzial ze on wie jak ten lek dziala ale nie wiedzial ze jak sie zmniejszy dawke leku to pacjent moze sie zrobic nerwowy??? Jaki z niego specjalista jest? Najgorze jest to ze teraz nie moge brac anafranilu bo sie zrobilem nadwrazliwy na ten lek, na serce mi szkodzi, szybki puls cisnienie, serce kolacze.
  4. Witam. Znalazłem taki opis leku Anafranil http://www.narp.kastor.strefa.pl/index.php?action=search&findbyid=862. Pisze tam , że lek możę upośledzać sprawność psychofizyczną, pobudza układ nerwowy współczulny i lekko uspokaja. Na wikipedii jest, że: Układ współczulny, układ sympatyczny (łac. systema sympathica) - część autonomicznego układu nerwowego, odpowiadająca za przygotowanie organizmu do walki bądź ucieczki. Jest on aktywny w czasie stresu i powoduje następujące reakcje organizmu: wydzielanie małej ilości gęstej śliny[1], szybsza praca serca, zwiększenie dostawy glukozy do mięśni i mózgu przez rozkład glikogenu w wątrobie, rozszerzenie źrenic, rozkurcz mięśnia rzęskowego oka (zwolnienie akomodacji), stroszenie włosów, wydzielanie potu na dłoniach, reakcja "walcz albo uciekaj", rozkurcz mięśnia wypieracza moczu i jednoczesny skurcz mięśnia zwieracza cewki moczowej (trzymanie moczu), pobudzenie nadnerczy do produkcji adrenaliny (hormonu walki), wzmaga skurcz mięśni gładkich, zwiększa agregację płytek krwi (trombocytów), zahamowanie perystaltyki jelit, podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi poprzez zwężenie naczyń krwionośnych mięśni szkieletowych, rozkurcz mięśni gładkich naczyń skórnych (skóra ciepła i czerwona), skurcz mięśni gładkich naczyń mięśni szkieletowych (szybsze zaopatrywani mięśni w tlen), zwiększenie oporu obwodowego w naczyniach tętniczych, wydzielanie łez, rozszerzenie mięśni oskrzeli w płucach, zwiększenie wydzielania reniny, Po zniknięciu zagrożenia, układ ten wyłącza się, a efekty jego pobudzenia są likwidowane przez układ przywspółczulny. Neurotransmiterem układu we włóknach przedzwojowych jest acetylocholina, która działa na receptory nikotynowe. W odpowiedzi włókna zazwojowe wydzielają noradrenalinę, a przy długotrwałym działaniu także adrenalinę, które z kolei działają na receptor adrenergiczny. I właśnie anafranil powoduje suchość w ustach, zaparcia. I moje pytanie , jak ten lek właściwie działa - czy wywołuje on uczucie bycia zestresowanym? Nieraz tak własnie się czuje, zestresowany nie wiadomo czym. W dodatku lekko uspokaja. Ja nieraz sie czuje jakiś taki i ospały i zestreowany. czyli nie tak jak bym chciał. Chciałbym się czuć zupełnie odwrotnie - czyli zrelaxowany, rozluźniony bez otepienia czy sennoci.
×