Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Brain of P

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Brain of P

    Znak zodiaku a nerwica :)))

    podobnie jak sisi1234- jestem rozdarty. W niektórych horoskopach ryba, w innych wodnik w chińskim koza, numerologicznie piątka, nie do końca się zgadzam- nie cierpię zmian.
  2. Kolej na mnie Miałem już tyle natręctw, większości nie pamiętam (chwała Bogu!!). Z nn jest tak, ze natręctwa są "okresowe" jedno zastępuje drugie. Pamiętaj jedynie to najgorsze, a jak!! np. na lekcji musiałem liczyć ile razy mrugam, cały wyjazd rowerkiem na miasto był jednym wielkim rytułałem( tu wstań, na tej alejce zerwij 3 razy liście, tam muszisz jechać bez trzymanki, tu muszisz ominąć krawężnik). Miałem trzy drogi do wyboru, na każdej jakieś dziwactwa. No i chyba najgorsze natręctwo- zapisywanie. Jak przychodzi, biedny pan P dostaje świra - musi WSZYSTKO zapisywać- co zrobił, co pomyślał, co powiedział. W te dnie jestem po prostu unieruchomiony. Siedzę w domu i zapisuję. W domu mam już małą "księgarnie" swoich zapisków. A czemu to robię?? chyba, ponieważ MUSZĘ koniecznie wszystko pamiętać. Zamiast powtarzać do znudzenia, zapisuje, a jak zapisze NIGDY do tego nie wracam, nigdy tego powtórnie nie odczytuje. ufff się wyżaliłem, więc żeby nie było offtopica- mam swoje natręctwo, parę razy muszę wejść i zejść ze schodów przed spaniem. I jak to się skończyło?? W gipsie Byłem strasznie zmęczony, poślizgnąłem się iii auć boloało i to mocno
  3. Tylko wtedy kiedy ktoś mnie NAPRAWDĘ zdenerwuje. np. rozmawiałem niedawno z rodzicielką, zeszło na moją chorobę i niestety, posprzeczaliśmy się, zaczeła na mnie naskakiwać , i ja... niewiem jak się to dokładnie stało Pojawiła się myśl aby rozp** pilota od TV, nie zaponowałem na tym i katastrofa gotowa potem byłem strasznie roztrzęsiony, rozpłakałem się. Jak nadchodzi taki moment gdy moje natręctwa mnie wkurzą, staję się agresywny w stosunku do siebie i ekhm, przedmiotów martwych
  4. Oj tak, z problemem częstego oddawania moczu borykam się już 8 lat, jest to okropnie uciążliwe i, nistety, obawiam się że nie ma na to żadnego sposobu fobia społeczna + nadmierne sikanie- zabujcze połączenie. Środki komunikacji miejskiej omijam na kilometr. Gdy nie mam pewności czy tam gdzie idę, można się odsiusiać, zostaje w domu Ostatnio poszłem do kina- koszmar, co 15 min latałem do WC. Cholernie się zbłaźniłem
  5. PIOTREK- strasznie Ci dziękuję za tą odpowiedź, bo już dochodziło do tego że chciałem skasować swoją wypowiedź (uch, dziwacznie to wyszło, do rymu
  6. Wiatr- tylko właśnie najpierw trzeba znaleźć tą przyczyne... Wiem co czujecie, sam przez to przechodzę, tylko nie wiem jak to się do mnie przyczepiło Jak ktoś mnie skrytykuje to potem to sobie wypominam, zadręczam się, cały czas o tym myślę... nawet pisząc tego posta serce wali mi jak młot, w obawie co powiecie... więc w sumie sam nie wiem po co to piszę... no dobra trochę się uspokoiłem
  7. Witam wszystkich bardzo serdecznie Na to forum zaglądałem już parę razy jednak dopiero teraz odważyłem się coś napisać. Od dzieciństwa miałem problemy z samym sobą ale nie wiedziałem na co jestem chory. Niecałe 2 lata temu lekarka stwierdziła u mnie zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. To by było na tyle w kwesti powitania
×