Skocz do zawartości
Nerwica.com

nobodyme

Użytkownik
  • Postów

    52
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nobodyme

  1. śmierć jest fajna. to tylko etap przejscia w lepsze miejsce. radzila bym Ci poczytac o wymiarach i swiecie astralnym. pieklo to moze byc jeden z miliona wymiarow, to mozliwe ze tam trafisz jesli tylko o tym bedziesz chcial myslec i bedziesz czul ze na nie zaslugujesz! mysl o tym ze trafisz w dobre miejsce, albo nie mysl wcale. cale zycie to ewolucja ktora czlowiek sam zdecydowal sie podjac przed wstapieniem na ziemie. po smierci, bedziesz mogl podjac kolejna decyzje albo jak wczesniej pisalam bedziesz przemierzac wymiary. jestesmy czyms wiecej niz tylko smiertelnikami ktorych nalezy chlostac wiec nie wierz w sredniowieczne zastraszania wymyślane przez nadzianych wladcow panstwa zeby zmuszac lud do placenia podatkow. Pozdrawiam.
  2. Witam! To co przechodzę, jest straszne. Ktoś z wewnątrz, nigdy by nawet nie pomyślał jakie piekło zgotowaly mi myśli. Może zacznę od początku. Już w dzieciństwie, robiłam i myślałam dziwne rzeczy. To zaczęło się w wieku ok 7 lat. Co chwila nachodziły mnie myśli o śmierci kogoś bliskiego z rodziny, widziałam pomniki ze zdjęciami, trumny, ludzi w trumnie, jakieś wypadki to wszystko nachodziło mnie samoistnie. Miałam już wtedy dość i często z tego powodu płakałam, gdy nie mogłam sobie poradzić z "odpędzaniem" tych myśli. czasem tez widzac noz albo jakiekolwiek narzedzia nachodzily mnie mysli o ich niewlasciwym uzyciu wzgledem NAWET osob bliskich, co sama mnie przerażało Powstawały właśnie wtedy takie rytuały jak stukanie zębami po 4 razy czy po 9 w pewnych sytuacjach, bowiem mialo mnie to chronic przed jakims nieszczesciem. Albo pstrykanie palcami. Czy liczenie krokow na ulicy, miedzy plytkami, liczenie dotykajac jakiegos przedmiotu.. to jest tak zenujace ze az zabawne Potem, już w nieco starszym wieku, strasznie bałam się zostać sama. Miałam toksyczną przyjaciółkę. Chciała mnie zniszczyć, wyżywała się na mnie ,poniżała - a ja chciałam z nią zostać, bo bałam się że ją zranię. Jednak najgorsze były te myśli, które nachodziły mnie co chwila, że będę sama, sama sama sama. a co do rąk, to myje je tak czesto, ze zdarza mi sie nawet 2 razy na godzine teraz mam tez wiele bez sensownych obaw, ktorych nie moge zatrzymac. mialam wiele mysli na t. samobojstwa, ale co dziwne mam jakas blokade, co wiem na 100% nigdy tego nie zrobie. Jedyne co robilam to kaleczylam sie, zazwyczaj po jakiejs klotni czy zawodzie. jeden "nowy" rytuał to taki, w ktorym naciskam myszka odpowienio odliczajac na ekranie haha mysle pozytywnie, ale do czasu myslalam ze takie objawy nie sa az tak nie normale - gdy napotakalam artykul o nim co o tym myslicie? czy to jest normalne? nigdy nikomu o tym nie mowilam, strasznie ciezko mi z tym zyc z gory dziekuje Wam za odpowiedzi.
×