A ile mniej więcej miałeś wiosen, gdy Cię dopadło? Czasem sam się zastanawiam jaki byłbym gdyby nie to cholerstwo. I dochodzę do wniosku, że nic dobrego by mnie nie spotkało raczej. Myślę, że w sumie nerwica mnie uratowała przed wieloma kataklizmami w życiu do których mam skłonności.
W sumie to cieszę się, że "dopadło mnie" gdy byłem w sumie jeszcze dzieckiem. Jak czasem czytam o tym, że ktoś prowadził "normalne życie" i już będąc w pełni świadomym nagle musiał o 180 zmienić życie to współczuję