Myślę, że większości krzywd, które sami wyrządzamy to nawet możemy nie być świadomi. Tym bardziej, że ludzie mają różne progi tego co ich krzywdzi. Także czy krzywdzę innych pewnie inni musieli by się wypowiedzieć. Tak obiektywnie myślę, że niestety tak.
A czy sam jestem krzywdzony? Nie. Na większość złych rzeczy jakie mnie spotykają sam sobie zapracowałem