Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    6 948
  • Dołączył

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia shadow_no

  1. Było tam ostrzeżenie, przed pewną społecznością internetową. Ale nie mogła tego powiedzieć bo przepowiednia musiała się wypełnić Lucy.
  2. Ja to rozumiem tak, że ten tutejszy "mózg" (rozumiany jako samoświadomość) to fragment naszego większego "organizmu" (rozumianego jako ten wspomniany duch/dusza/ja). I tu posługujemy się tym mózgiem który jest mocno odizolowany od całej reszty. Ale docelowo to się zbierze do kupy Tylko porkeślam, że to nie jest teoria z którą ja się jakoś specjalnie utożsamiam. Po prostu rozkminiam różne możliwości i tak to rozumiem jeśli założyć, że tak mogłoby być o_O O to to
  3. No wychodzi na to, że jedynie duch/dusza/ja. I nie wiemy, że my to my bo wg tej koncepcji ma być właśnie taka zasłona niewiedzy, aby się uczyć bez pamiętania wcześniejszych doświadczeń. A gdzie trafimy i jakie będziemy mieć życie... Za to niby ma odpowiadać karma i nasze uczynki z wcześniejszych wcieleń. Ale są też głosy, że np. za pomocą hipnozy regresyjnej można się dogrzebać do tych poprzednich wcieleń. Albo, że właśnie jak ktoś wspomniał - dzieci mają do pewnego wieku taki dar pamiętania kim byli wcześniej. Dla mnie to brzmi równie abstrakcyjnie, jak to co mówi każda religia. Ale jeśli już szukać jakiejś magii to chyba bliżej mi do takiego wyjaśnienia. Chciaż w sumie nic nie trzyma się kupy tak do końca. Najbardziej prawdopodobne jest "nic" później A skoro są jednorazowe to po co kreowane są nowe? I po co były poprzednie? Jeśli istniałaby reinkarnacja i wędrówka dusz to wg mnie nie mogłoby się odbyć bez krążenia też między zwierzętami i/lub bytami których nie poznaliśmy. A które biorąc pod uwagę skale kosmosu (przestrzeń i czas) trzeba założyć, że nie jesteśmy/nie byliśmy sami. Jest taki koncept, że będąc "gdzieś" sami możemy decydować gdzie się będziemy inkarnować w zależności od naszego poziomu rozwoju
  4. Teraz zamieszam. Dopuszczacie do siebie myśl że skoro liczba ludności się zmienia, to znaczy że inkarnujace się duszę mogą pochodzić z innych cywilizacji? Xd
  5. Obecnie z active lab, w proszku, 6g zwykle przed lub po ćwiczeniach. Ale brałem też z innych firm i w tabletkach. W sumie bez znaczenia większego. Trochę wygodniej jest po prostu rozpuścić w wodzie niż połykać tyle tabletek które czasami utykają w gardle
  6. Zrobiłem ostatnio podsumowanie i u mnie teraz: omega, wit. D, essylimar, kreatyna, l-arganina i czasem l-teanina jak mnie roztelepie za bardzo. A dorzuciłem pare dni temu magnez + b6. Niby mam w normie ale coś nie mam płynności w mięśniach to potestuje.
  7. Czyli kolekcja się powiększa W sumie zaktualizuje ten wpis o suplach
  8. "Gdyby ludzie kontrolowali pożądanie seksualne i poświęcali swej pracy zawodowej połowę czasu, który trwonią w pogoni za seksem, to nigdy nie poznaliby smaku ubóstwa" (c) Napoleon Hill
  9. Niby tak. Ale cierpisz z powodu tego, jak dużo radości i dobra Ci ten zwierzak dał. Więc to nie jest tak, że dostałeś jedynie cierpienie. Pamiętaj o tych dobrych momentach bo ich było zdecydowanie więcej. Myślę, że jednak lepiej coś mieć i to stracić, niż nie mieć tego w ogóle. Po prostu musimy nauczyć się tego, że nic nie jest na zawsze. Ale póki to mamy to trzeba to doceniać
  10. Tu też nie do końca to tak działa. Bo nasze geny po około 10 pokoleniach i tak się rozmyją i nie zostanie z naszych genów już w przyrodzie chyba nic. Albo coś źle rozumiem jak działa ewolucja
  11. Bardzo mi przykro trzymaj się dzielnie
  12. @Morvena a co z suplami jakie brałaś przed szpitalem? Wszystkie odstawione i szukasz teraz nowych czy coś zostało? Pytam poważnie bo sam się lubię wspomagać czymś. CBD unikam więc tu się nie wypowiem PS. Jak wklejasz coś wygenerowane przez AI to prośba o podpisanie źródła skąd ta treść
  13. Tak, to dobrze widać na przykładzie używek czy leków. Jak zmieniają percepcje. Albo choroby mózgu. Więc do pewnego momentu (albo od pewnego momentu) wszystko jest zrozumiałe. Ale problem pojawia się gdy zadamy pytanie jaki element tej całej biochemii w czaszce sprawia, że faktycznie się czujemy i stanowimy o sobie. Ja mam na tym punkcie wiele rozkmin chyba też przez to, że często doświadczam w moich "atakach" depersonalizacji. I chwilowo tracę kontakt z bazą. Próbuje czasem wtedy zrozumieć też gdzie aktualnie się znajduję i kurde jestem nigdzie xd To jest tak fascynujące ale wkurza mnie, że nie umiem sobie na to odpowiedzieć wszystko
  14. Zanim był aż tak popularny to kiedyś mi jego tiktok wyskoczył jak opowiadał o nerwicy lękowej. I myślałem, że to jakiś kolejny celebryta co gada że ma depresje bo mu smutno jak to wiele z nich. Ale później się zorientowałem, że wie o czym mówi bo ma to samo co ja xd A tego nwoego wywiadu w sumie nie widziałem ale wiem, że kilku ostatnio udzielił chyba w kanale zero i jeszcze gdzieś
×