Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja miałam epizod prowadzenia czegos online i to był dramat. Niby wiadomo odpada ten cały dojazd itd. Niby spoko, ale jednak mnie sie to kiepsko sprawdzało a mam porownanie do antycznych czasow, gdzie stacjonarnie sie takie rzeczy robiło
  3. No mnie prowadzenie zajęć online też mocno męczy. Ale nie wiem czy na żywo byłoby lepiej.
  4. Byc moze to byl moment gdy Lezak przepychal gowna patykiem.
  5. Ale w pracy tez bywa śmiesznie. Wczoraj dostałam komplement ze mam oczy w kolorze zasłon
  6. ja zauwazylam ze po callach ludzie maja takie westchnięcie głośne, taki oddech ulgi albo jakiegos takiego zniecierpliwienia. U wielu ludzi to zauwazylam, sama tez tak robie (na poczatku bezwiednie). w ogóle te spotkania online podobno mocniej męczą mozg niz normalne. Ja po kilku takich w ciagu dnia czuje sie wydrenowana a przykładowo nic szczególnego na nich nie robie. A gdzie jeszcze litania zadań do odbębnienia
  7. Jak się uczestniczy w klotniach albo wywołuje kłótnie to chyba nie wypada tak mówić Xd kto ci ufa? Lolll
  8. MicMic

    Pocałunki

    Hmm pisałaś co innego kiedyś, przynajmniej o przeszłości Wow. No nie ilość, lecz jakoś, tak mówią.
  9. Jak raz musiałem zostać w sobotę, to ludzie z innych działów gadali, że nie słyszeli jeszcze takich wymyślnych bluzgów. I po każdej rozmowie z kimś, gdzie musiałem być miły, to po odłożeniu słuchawki było tylko 'kuuuurwaaa' albo 'co za idiota' xd
  10. Wypowiedziałabym się, ale tak się złożyło, że całowałam się w życiu aż z jedną osobą
  11. Ja jestem dosyć przekonująca we wkurwie no chyba ze tylko w swojej głowie
  12. Jak widać tylko mi ufa. To forum nie ma za ciekawego poziomu już.
  13. Moze mysla, ze wasz wkurw to taki zart.
  14. Verinia

    Pocałunki

    Ja się z byle kim nie całuje. Jestem raczej osoba która unika romansów.
  15. Ja tez jestem wkurwiona narzekam i bluzgam i tez jednocześnie jestem clownem.
  16. U mnie raz ktos stwierdzil z przekasem, ze nie moze pracowac, bo ciagle slyszy moj smiech z drugiego konca pokoju, co mnie niezmiernie zdziwilo, bo wydawalo mi sie, ze pracuje w milczeniu.
  17. Ja miałem podobnie w pracy. Ciągle byłem wkurwiony, bluzgi szły jak mi nie wychodziło coś, na, cały pokój. Ale jednocześnie byłem klaunem dla całego pokoju, bo ciągle wszystkich rozmieszałem i gadałem totalne głupoty. Albo udawałem naszego szefa, wydawałem jakieś głupie dzwieki etc xd
  18. Verinia

    Chaos

    Jesteś na poziomie glona. To forum straciło cały swój urok. Widzę że udzielają się tylko te same osoby. Ja już nie będę tu wiele pisać, ale czasem się udzielę. Już swoje zrobiłam. Jeśli chodzi o szpital... No cóż. Lekko nie jest, ale i tak jestem w najlepszej kondycji psychicznej jaka do tej pory mialam
  19. Przykładowo w pracy zawsze jestem wkurwiona i sadzilam, ze to widać , nawet raz pani z dzieckiem malym jechała ze mną winda i powiedziała: widzisz a pani idzie chyba do pracy, patrząc po minie ale kolezanka ostatnio skomentowała, na moja uwagę ze pewnie obniżam im wszystkim morale swoim wkurwem i brakiem motywacji, ze właśnie jestem promyczkiem (tu mrugnięcie do kafeterian:p) Nie, to nie to
  20. Pewnie dlatego, że jesteś człowiekiem i możesz mieć różne nastroje
  21. No ja to w sumie nie wiem jaka jestem na żywo, bo opinie sa skrajnie różne od dlaczego jesteś smutna (jestem normalna) po ‚promyczka’ Tzn. Inaczej. Wiem jaka jestem i niby nie potrzebuje do tego ludzi, żeby wiedzieć, ale jak mi coś mówią na mój temat to zazwyczaj jestem zaskoczona
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×