Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Dopasowanie

Znaleziono 1 wynik

  1. Witam, Po swojej poprzedniej burzliwej relacji spotkałam 6 miesięcy temu wspaniałego, miłego, niedoświadczonego faceta (28 lat). Sama jestem 26, latka, mam poważne podejście do związków i chciałbym stworzyć trwała relację dająca szczęście i mi i partnerowi. Ze swoim partnerem dogaduje się bardzo dobrze, mamy wspólne poglądy, słuchamy siebie na wzajem, mamy podobne pasje, cele w życiu. Dzieli nas jedna przepaść, dla mnie przynajmniej to ogromny problem - sfera seksualna. Moj partner cierpi na przedwczesny wytrysk, bardzo się stara, szuka rozwiązań, ale od pol roku nie zmieniło się nic. Od początku wiedziałam, że ma małe doświadczenie, a dla mnie seks jest spoiwem reakcji, dającym wspólne doznania i wspomnienia, a ja jako kobieta będąca wcześniej z kimś kto widziałam, że mnie pragną, w łóżku również, czułam pociąg do mojego partnera, docenienie, iskrę i pasję. Bardzo staram się być dla mojego obecnego partnera wyrozumiała, chcę mu pomóc, ale tkwimy w martwym punkcie, co gorsza mam wrażenie iż seks jest dla niego sferą nieistotna, a czasami stara się inicjować jakiekolwiek igraszki tylko z tego tytułu, że ja tego potrzebuje. Uważam, że mi tego będzie brakowało, będę czuła, że to relacja przyjacielska, będę miała niezaspokojone potrzeby i fantazję, nie umiem zabardzo znaleźć zamiennika, żyje jakaś nadzieja na poprawę sytuacji, ale nie zmienia się nic, ani podejście mojego partnera, ani specjqlne prezerwatywy nie pomagają. Zaczęłam sobie zadawać pytanie czy tworząc dalej taka relację nie akrzywdzimy siebie na wzajem, bo ja cały czas nie będę czegoś czuła, będę chciała więcej, a on nie będzie mógł mi tego dać. Nie chcę być egoistką, chciałam nad tym pracować, wiem, że ludzie mają różne podejście do seksualności, ja w przeszłości kochałam eksperymentować, jak najbardziej z miłością, ale i pasja. Nie wiem jak podejść do tej relacji. Facet jest dobry, troskliwy i poważny. Z góry dziękuję, za każdą wypowiedź.
×