MicMic
Użytkownik-
Postów
1 927 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
11 568 wyświetleń profilu
Osiągnięcia MicMic
-
Niczego się tu nie nauczę, to jest wtórny projekt, jak 99 procent w branży. Tego kodu, który muszę tam stworzyć napisałem się miliony razy. Gdyby nie AI, to bym się nie podjął. Jest dobre w analizowaniu kiepskiego kodu, ale już gorsze w tworzeniu swojego. Zgadzam się, że jest spoko do tworzenia szybkich skryptów i niewielkich programików. Ale tylko do tego i nie jest to tylko moje zdanie. Używanie do takich rzeczy c++ to jak używanie rakiety żeby dostać się do sąsiedniego województwa Hmm, mnie asembler w ogóle nie uskrzydla, dobrze, że po studiach już nie musiałem używać. Za duży narzut kognitywny na szczegóły, ja się łatwo mylę, tak samo jak nie lubiłem się z algebrą na studiach. Mnie uskrzydla F# i Haskell - szkoda, że niszowe w branży.
-
Też w trudnych chwilach myślenie o samobójstwie daje mi ulgę.
-
Nie ma problemu, nie wiem jak mam inaczej przerwać rozmowę, gdy czuję, że zaraz polecą bluzgi z mojej strony i dostanę bana. Mnie też niektóre rzeczy triggerują, dlatego się właśnie wycofuję, póki jeszcze moja racjonalna część mózgu funkcjonuje. Nie wiem, może ja odbieram świat i język inaczej niż inni ludzie. Może brzmię jakoś wyniośle czy coś, a ja się czuję tylko malutkim sługą świata wiecznych idei xd W tym poście nie była to rada sensu stricto, ale w mojej opinii mocne postawienie sprawy tak, jakby to była jakaś objawiona Prawda. Do tego używać słów które mają dosyć mocne znaczenie jak właśnie "tylko". Tylko od nas wszystko zależy, co jest nieprawdą. Gdybyś napisała: 'wydaje mi się, że sporo zależy od nas. Nie wszystko, na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale też nie musimy być bezradni, czasem trzeba działać, a czasem lepiej odpuścić.' - to by była wyważona wypowiedź i nie miał bym na co spruć mordy Ja czasem z Twoich wypowiedzi wyczuwam pogardę dla tych, którzy z różnych powodów są bierni, albo nie mają już w sobie nadziei czy też sił. Na co się zwyczajnie nie zgadzam.
-
Gdy ktoś chce po prostu pogadać, albo pisze o swoich emocjach czy problemach nigdy się, jak to ładnie nazwałeś "nie dojebałem". Więc nie gadaj głupot. Jeśli ktoś wielokrotnie, jak @Catriona, wypowiada się ex cathedra, radzi innym co mają robić (na podstawie swoich jednostkowychm ograniczonych doświadczeń), do tego w sposób szalenie uproszczony i schematyczny (moim zdaniem robiąc przy tym złą robotę), to nie zamierzam tego puszczać mimo uszu. Może na tym zakończmy?
-
Przecież to nie ja wiem lepiej, tylko logika. Nie ma zupełnie znaczenia, kto wypowiada to, co napisałem. Równie dobrze by go mógł napisać królik bugs. Liczy się treść i poprawność rozumowania. Znasz znaczenie słowa 'tylko'? Ile osób przebadałeś? Bo to chyba to jest problem. Mniejsza, już pisałem, że nie chcę w to wchodzić, po prostu mnie zablokuj, to nie będziesz widział moich wypowiedzi i nie będą Cię denerwować. Na Twoich nie komentuję. Jak @Catriona będzie miała ochotę, to również mnie zablokuje. Oczywiście że nie, tak samo jak to, że jak wyjdę jebne sobie młotkiem w głowę i mnie nie zaboli, to też nie jest 50 na 50.
-
1. Zupełnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że kazdy prędzej czy później mierzy się z podobnymi problemami. Różni ludzie mają różne problemy ich cięzar jest też inny. Naprawdę muszę dawać oczywiste przykłady? Świat nie jest sprawiedliwym miejscem. Jedni mają chujowo inni mają zajebiście, już od samego początku. Świat jest wręcz ufundowany na nierównościach. Każego rodzaju - materialnych, w potencjale psychicznym, fizycznym, nierównościach związanych z sytuacją geopolityczną itp itd. No chyba, że ogólność swoich stwierdzeń ograniczasz do bańki 10 osób, które znasz, albo do tego co proponuje Ci algorytm mediów społecznościowych, specjalnie w tym celu skonstruowany. 2. Ale jeśli coś robisz masz szansę 50/50, albo się uda albo nie - fałszywe stwierdzenie. Jak wyliczyłaś to prawdopodobieństwo? Jaka zbudowałaś przestrzeń zdarzeń elemntarcnych, na której wyliczyłaś to prawdopodobieństwo, he? Idź zagraj w totka, masz szansę 50 na 50 albo się uda albo nie Itp itd. 3. Nie robiąc nic, na pewno się nie uda - tak, z tym się zgadzam, ale to niczego nie dowodzi.
-
I co ten screen ma pokazywać? Że jak rozpoznam, że nie ma sensu dyskutować, to to piszę i wielokrotnie to miało miejsce na tym forum? No owszem, tak było, ale co w związku z tym? Czego to dowodzi? Jeśli ktoś stosuje sensowne, merytoryczne argumenty, to odpowiadam. Jeśli zaczyna od zniekształcania, pomijania części wypowiedzi, ironizowania, złośliwości vide "Hej wszyscy, musimy się dostosować do MicMic" - innymi słowy zagrywek retorycznych - to rezygnuję po pierwszej takiej wypowiedzi. Jeśli by mi ktoś za to płacił, to może bym pokazywał gdzie ktoś popełnił błąd logiczny w rozumowaniu, albo jakiego słowa użył niepoprawnie. Po prostu nie chce mi się tracić na to zdrowia. Bez urazy.
-
Fajnie zniekształcasz moją wypowiedź, nie widzę sensu w ogóle tracić czasu i energii na kogoś kto tego typu manewry stosuje. Bez odbioru.
-
Może, ja od siebie wymagam precyzji wypowiedzi, więc tego samego wymagam od innych, tym bardziej że Catriona wydaje się inteligentna. Więc albo lenistwo, albo zła wola. Albo ma dokładnie na myśli to, co napisała, co jest zdaniem fałszywym.
-
Xddd Jak zdarta płyta, ale Ci to mocno wbili do głowy. No chyba, że nie masz jeszcze 30tki, to ok, możesz jeszcze w takie rzeczy wierzyć, choć w sumie nie którzy wcześniej dojrzewają hmm.
-
Głupie AI, które generuje chujowy, brzydki kod i muszę ciągle po nim poprawiać. Idiota bez szkoły. Czasem szybciej by było napisać to samemu, ale nie cierpię pythona. No i wkurwiam się sam na siebie, że nie mogę odpuścić jak coś nie idzie, tylko będę cisnął jak w transie, mimo że jestem wkurwiony, co powoduje, że jeszcze bardziej mi nie idzie robota.
-
Ano. Niestety.
-
Nie każdy, niektórzy zaczną Ci pierdolić jakieś gówna typu nie bądź smutny itp, albo Cie unikać.
-
Mój zasypany stoi i czeka na lepsze czasy. Na śnieg nie wyjeżdżam, bo sól na drogach bardzo szkodzi naszym mechanicznym przyjaciołom
-
Ja może pójdę do moich bratanic