Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 372
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

13 168 wyświetleń profilu

Osiągnięcia MicMic

  1. MicMic

    Szalony indycznik

    Ja to bym chętnie wysyłał palcówki.
  2. Xd złamane zasady wątku!
  3. To prawda, ale to może trochę co innego, w sensie czyn innym jest to, że dziewczyny mogą nie lubić przedmiotów ścisłych, a czym innym to, że mężczyźni mają czytać proste kryminały, sf itp. Dobrze pisała @Verinia, aczkolwiek mogą być też wrodzone tendencje dla płci. Trzeba sprawdzić na wiki. Nie wiem strasznie mnie irytują takie podziały, ja wiem, że pod nie w ogóle nie podpadam. Też nie jesteś standardowa pod wieloma względami, z tym Twoim zainteresowaniem wojną itp itd. Może jestem wkurwiający, nic nie można napisać bo przyjdzie Mic i będzie zaraz poprawiał i się mądrzył Mam bardzo ścisły umysł, a dużo czytam tzw. literatury pięknej. Przestała mnie interesować fabuła, akcja, szukam głębszej prawdy o rzeczywistości i ludziach. Ale już nie w formie filozoficznych wykładów, jak kiedyś. Ale nie zawsze tak było. Kiedyś dużo czytałem książek wojennych, podróżniczych (Verne) itp. Im człowiek starszy, tym chyba bardziej szuka jakiejś głębi i 'prawdziwości'. Może też różne doświadczenia, niekoniecznie przyjemne, powodują, że człowiek zmienia zainteresowania. A czytacie opowiadania i nowele? To bardzo dobry gatunek. Krótkie, ale często zostawia Cię z takim pierdolnieciem. Hłasko, Pavese, Buzzati etc. Czemu nie śpią w ogóle? He?
  4. Głębokie i metaforyczne to niezależne kategorie. Mam wrażenie, że mocno stereotypowo patrzysz na mężczyzn. Jak dla mnie to kobiety czytują dużo, a kiepskiej jakości, typu romansidła i inne szity.
  5. MicMic

    Szalony indycznik

    Ja też jestem tego zdania, ale już mi się nie chce przekonywać
  6. Piszesz o metodologii tego konkretnego badania. To można znaleźć w badaniu źródłowym. Wywiady lub inne metody jakościowe były zapewne istotnym elementem tego badania. Mnie bardziej chodziło o coś bardziej ogólnego, tzn. dlaczego nauka jako taka może być źródłem wiedzy o świecie. To temat na całe książki: polecam np "Struktura rewolucji naukowych" T Kuhna. W wielkim skrócie chodzi o brak dogmatyzmu, uprzedzeń światopoglądowych, falsyfikacjonizm i doświadczny przez nas na każdym kroku sukces predykcyjny metody naukowej.
  7. Ale Verinia o sobie pisała!
  8. ale to było to @cynthia no ooo no proszę, nie myśłałem, żeś taka zazdrosna
  9. Wybacz, ale nie wiesz czym jest metoda naukowa i dlaczego nie jest tym samym, co 'badania' zangażowanej ideologicznie organizacji. To nie jest tak, że każdy sobie może zrobić badania, może powiedzieć coklwiek i wszystkie te opinie są równowartościowe.
  10. Mogło być gorzej, gdyby ci dziecko zrobił i spierdolił za granicę, jak były mojej koleżanki. Ale dobra bo offtop się robi.
  11. Nie chodzi o Twoją toksyczność, tylko towarzyszenie komuś w takim doświadczeniu wymaga dużo odwagi, wrażliwości itp. Nie wszyscy potrafią to unieść. Sam nie wiem czy bym potrafił, więc nie będę się mądrzył.
×