Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 471
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O MicMic

Ostatnie wizyty

13 739 wyświetleń profilu

Osiągnięcia MicMic

  1. a gdzie ja napisałem, że kraj nic dla Ciebie nie znaczy?
  2. Dzieje, się dzieje widzę w wątku. Też nie jestem fanem wojny. Uważam, że obowiązkowy pobór do wojska tylko mężczyzn jest niesprawiedliwy - jeśli dążymy to równouprawnienia. Bo bycie mężczyzna nie czyni Cię automatycznie bardziej zdatnym do służby - liczą się różnice indywidualne, tym bardziej, że to już nie jest początek 20 wieku, że jedyne co się liczy, to siła fizyczna. Zapewne statystycznie rzecz biorąc mężczyźni są silniejsi i bardziej wytrzymali fizycznie od kobiet, stąd ów przymus - nikt jeszcze nie wpadł na to, żeby dokładniej analizować jednostkę pod względem przydatności do służby, niezależnie od płci - ale myślę, że tak będzie w przyszłości. Nie mogę się do końca zgodzić z, argumentatami libertarian, vide Indor i grouchy. Państwo jednak coś nam daje. Gdyby nie państwo, które ma monopol na przemoc w czasie pokoju, mielibyśmy stan permanentnej wojny wszystkich ze wszystkimi - prawo silniejszego. Taka jest przecież racja jego istnienia - zrzekamy się części wolności w zamian za pewne gwarancje bezpieczeństwa, i - to już w zależności od tą jaką drogą pójdziemy - dodatkowe ułatwienia - usługi publiczne, infrastrukturę (drogi, linie energetyczne, wodociągi etc etc), edukację, opiekę zdrowotną (ciekawe kogo z nas byłoby stać samodzielnie na jakąś mega drogą operację) itp. Tak więc nikt z nas nie jest do końca wolny i niezależny, jakby chcieli często młodzi, gniewni konfederaci - pytanie tylko jak daleko sięga ingerencja państwa - i to wszyscy wiemy, że wizję są już różne. Z tego wszystkiego oczywiście nie wynika jeszcze, że powszechna służba wojskowa jest czymś pozytywnym. Ale przynajmniej w teorii, nie walczy się tylko i wyłącznie za polityków. Nie tylko za ojczyznę rozumianą mało tradycje, naród, ludzi itp. Ale w obronie pewnych wartości i przywilejów, które mamy mieszkając w jednym z najbogatszych krajów świata. Też jestem zdania, że powinni walczyć ochotnicy, odpowiednio przeszkoleni, profesjonalni itp. Z większości z nas będzie gówno, a nie żołnierze, a ze mnie to już na pewno - raczej mięso armatnie. Ja się psychicznie nie nadaję (fizycznie z resztą też) i pewnie poszedłbym do piachu pierwszego dnia - stąd raczej, jeśli tylko by była taka możliwość, to bym się ewakuował. Tak więc ochotnicy, najemnicy i profesjonaliści - tylko gorzej, gdy to będzie jednak ciągle za mało. Ale bądźmy dobrej myśli, gospodarka Rosji ledwo zipie. Jeśli tylko Europa się ogarnie, to ruscy nie bardzo będą mieli jak podskoczyć.
  3. MicMic

    Wkurza mnie:

    Zazwyczaj, gdy nie szanujesz siebie i nie dajesz sobie miejsca na współczucie, to tak samo będziesz traktował innych.
  4. No dlatego napisałem, że umięśnieni, a nie napakowani. Ale to uogólnienie, wiadomo. Bardziej mi chodziło o to, że mężczyźni również patrzą na wygląd kobiet, pewnie statystycznie bardziej niż mężczyźni. No tak jak wyżej. Lubisz nimfetki drobne? :D? Z malutkim biustem?
  5. Nooo ogólnie trudny temat, raczej piszę o takiej wzajemnej trosce i uważności, nie mam gotowych recept, heh.
  6. Chyba uogólniasz. Nie jestem siłaczem, a żadna moja partnerka nie miała z tym problemu. Chociaż pewnie dziewczynom podobają się umięśnieni faceci, oczywiście w normie, a nie jacyś napompowani. Nam też podobają się cycate, zgrabne, z dużymi oczyma, pełnymi ustami, dlugimi nogami etc etc.
  7. Musiała nie, ale jeśli więź między nimi byłaby głęboka i prawdziwa, to wydaje mi się, że mogłaby zrezygnować ze swojego stylu czy tam czegoś. Kwestia priorytetów myślę. Odwrotnie analogicznie.
  8. Zupełnie się nie dziwię, jak był zdradzany. Może to i mało racjonalne, bo jak będzie chciała, to znajdzie okazję, ale czy nasze choroby są racjonalne?
  9. Ludzie u władzy, żeby mogli realizować swoje interesy.
  10. Lisek jak zawsze merytorycznie xd
  11. Co się tu dzieje w tym wątku, człowiek na chwilę sobie pójdzie I jakieś jazdy. Ten pseudobogacz na jakimś haju, czy co?
  12. MicMic

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ech. To już seks chyba lepszy, mniej zachodu.
  13. Nie wiem czy jest się czym chwalić. Szczególnie w tym wątku. Idź sobie do jakiegoś offtopu, tu ludzie mają prawdziwe problemy. Ciągle się wygrzebuję. Nie jest różowo.
  14. MicMic

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Skąd wy bierzecie siłę, żeby tak folgować ciału? Ja to byle gówno jem.
×