Dobre pytanie.
Rzeczy, które znam i wtedy ich przygotowanie mnie mniej stresuje. Albo jakieś gotowe gówno typu pierogi, zupa. Czasem coś zamawiam.
Jak zdarta płyta się powtórzę, ale jak byłem w związku, to gotowałem nawet. A teraz mi się nie chce.
Jest to jakiś sposób. Dziś przyjdzie ten frajer, może zacznę od podgrzania w nim gotowej lazanii albo pizzy xd