Oczywiście, ale to idąc tym tokiem musieliśmy wierzyć w każdy byt wyobrażalny. Ogólnie nie da się udowodnić nieistnienia czegokolwiek. Więc to jest żadne kryterium.
Ogólnie że układ nerwowy jest pobudliwy bądź nie to oczywiście prawda, ale to jest milion razy bardziej złożone niż to co mówią piewcy WWO. Nie ma tam żadnych że sensownych kryteriów przynależności, poza arbitralnymi. Nie lepiej po prostu powiedzieć że się jest wrażliwym na to i na to?