No tak, rówieśnicy, rodzice, geny. Ale mam wrażenie że to co jest od rodziców, to jest najbardziej nieświadome i najbardziej czujemy, że to jest to nasze 'ja'. Geny to raczej tylko pewne predyspozycje, które można rozwijać bądź nie. Nie ma genu czy zestawu genów odpowiadającego za złożone cechy charakteru albo to, że lubimy to, czy co innego. Tam są pewne ogólne informacje.
Ja np. doszedłem ostatnio, że moja chęć do poświęcania i brania na siebie jakiegoś cierpienia, to tak naprawdę chęć powiedzenia ojcu albo matce (albo obojgu w pewnym stopniu)
- zobacz jak się staram, jaki jestem silny! Wezmę na siebie całe zło i cierpienie. Wszystkie problemy i trudności, uniosę to. Zobacz jaki jestem odpowiedzialny! Jeśli tylko w ten sposób będziesz traktować mnie poważnie, to ok. Ale zauważ mnie!