Hmmmm.
No pozwolić to trochę niefortunne słowo. Nie wiem jakby teraz było, ale generalnie nie miałem z tym problemu w poprzednim związku.
Ale uważam, że należy się o tym wzajemnie informować. Nie chciałbym żeby moja partnerka się z kimś spotykała bez mojej wiedzy. Wydaje mi się też, że jeżeli któreś z partnerów jest mocno zazdrosne, to warto rozważyć ograniczenie takiej relacji, dla dobra relacji. Przypuszczam, że w dobrej relacji takie rzeczy na bieżąco są obgadywane. Jakieś wątpliwości, trudne uczucia. Przynajmniej tak powinno być w teorii.
Możnaby się też zastanawiać o czym to świadczy, gdy któreś z partnerów samo z siebie za dużo zajmuje się relacjami z innymi. Może właśnie coś szwankuje? Jakieś niewypowiedziane potrzeby? Nie do końca uświadomione emocje?
Generalnie temat rzeka.
Reszta się nie przyzna, poza tym zauważ, że to są tylko deklaracje.