Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 329
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

13 047 wyświetleń profilu

Osiągnięcia MicMic

  1. Z resztą co to za argument, że ja coś niby robię, już abstrahując od jego prawdziwości. To, że załóżmy, ja postępuję nie zawsze ok, to nie mogę zwrócić komuś uwagi? Idąc tym tropem, to nikt by nie mógł niczego mówić nikomu, bo każdy czasem się chujowo zachowuje.
  2. Hehe fajne uogólnienie, owszem, zdarza mi się być stanowczym, atakować również, ale do Ciebie mi daleko.
  3. Jakieś badania robiłeś na ten temat? Kto jest w stanie się wyprowadzić od rodziców? I co na to wpływa? Jakieś dowody anegdotyczne przytaczasz o "ludziach w depresji", którzy pracują itp. Co to w ogóle za stwierdzenia? Głupoty gadasz ze aż strach. Mogę się interesować czym chcę, moim zdaniem masz toksyczne, jak już lubisz to słowo, zachowania. Zero delikatności i wyczucia taktu, odrazu ataki. Rycerzyk to też słowo wykop ów także ten...
  4. Nie wiesz jaka jest jej sytuacja, a oceniasz. Do tego uogólniasz. Gówno wiesz o tym, co kto przeżył i czy ma siłę pracować, wyprowadzić się od rodziców itp. Tez mi twoje gadanie przypomina ludzi z wykopu czy innych dziwnych miejsc. Już mnie wkurwia to twoje mądrzenie się i atakowanie każdego z kim się nie zgadzasz. Po co tu siedzisz, skoro taki jesteś zajebisty? Chcesz się lepiej poczuć, pokazać coś?
  5. Omg. Przecież to pojebane. I dziwisz się, że masz jakieś nerwicowe historie? Ojciec płakał i mówił, ze się zabije? Nieco się wystraszylas? Przecież to musi ryć mózg, może nawet nie masz tego świadomości, albo tego nie czujesz, wyparlas. Nie wierzę, że to Cię nie popsuło. Tylko nie chcesz tego przyznać, pewnie podświadomie bronisz rodziców, każdy tak ma kto takich rzeczy doświadczył.
  6. No to trochę jednak tej toksyczności zaznałaś. Pamiętam, że moja była bardzo długo się zastanawiała, czemu ma różne trudności psychiczne, smutki itp. Jak pytałem o dom rodzinny, to zawsze twierdziła, że było ok i to nie przez to. No, ale z czasem zaczęła widzieć pewne rzeczy, więcej czytać, rozmawiać z mądrymi ludźmi (patrz ze mną xd). No i teraz twierdzi, że jednak dom rodzinny mocno wpłynął na nią i jej skłonność do złości, lęku itp.
  7. MicMic

    Hej wszystkim

    Owszem, ale wydawało mi się, że to jakiś margines, a widzę całkiem sporo osób się na to łapie.
  8. MicMic

    Hej wszystkim

    Tak, feruję wyrok, bo to żyjemy w 21 wieku. Aż mi trudno uwierzyć, że ktoś to może jeszcze w takie rzeczy wierzyć. Wiesz, że to działa? Masz jakiś niezależny dowód? To też nie jest nic osobistego jakby co.
  9. Ale tu się ściek zrobił. @Sensysluz
  10. Możliwe, ale to raczej wina tych, którzy stygmatyzują niż rodziców takich dzieci m
  11. MicMic

    Hej wszystkim

    O żesz. Zarabiasz na naiwności innych? Jak ktoś się chce bawić w takie bzdury, no to ok, jego sprawa, ale jeśli ktoś robi na tym pieniądze, to już jestem bardzo na nie.
  12. No, ja też wybucham złością, ale żeby skopać właśną córkę? Aż tak daleko bym się chyba nie posunął. Mógłbym się z kimś przepychać etc. To co piszesz to trochę przerażające jednak.
  13. Haha dobre. Dużo gada? Wierci się? Bije ludzi?
  14. ja jebie ale pojebane Skopana? Typowy katolik. co do chuja? WTF Straszne jest co pisesz. Twój ojciec powinien w pierdlu siedzieć, sorry.
×