MicMic
Użytkownik-
Postów
2 010 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
11 995 wyświetleń profilu
Osiągnięcia MicMic
-
Dzięki. To jest taka pozaracjonalna część u mnie. Takie pęknięcie jakby. Kiedyś powodowało to we mnie sporo cierpienia, dużo obsesyjnych myśli. Ciągłą kontrolę siebie samego, etc.
-
Bo w środku mam taką wątpliwość, że jestem złą osobą. Której to wątpliwości nigdy się nie daje całkiem zlikwidować. Ona już nie chciała. Wcześniej na pewne rzeczy nie chciałem się zgodzić, a innych rzeczy nie chciałem przyjąć do wiadomości. Tzn. ten związek się sypał od pewnego czasu, ale ja się czułem bezradny, więc nie bardzo dopuszczałem to do świadomości.
-
To oczywiście prawda. Gdyby nie to przeświadczenie, to bym nie był z moją byłą 7 lat. I w sumie nadal chciałem być, byłem gotowy poświęcić duuużo, żeby ten związek uratować. No, ale może za mało było w nim uczucia, a za dużo wyboru. Nie mam pojęcia. Sam już nie wiem. Może nie wszystkim pisane bycie w takim związku jak ma @little angel. A może to kwestia innego mózgu.
-
Dzięki. Już sam nie wiem czasem co jest prawdą. Jeśli uczucia mnie zwodzą, mózg mnie zwodzi. Wszystko mnie zwodzi. Dobranoc!
-
Sorry mam dziś gorszy dzień. Za dużo chyba czasu tu spędzam.
-
Jakie niezdefiniowane uczucie? Czy wszyscy muszą myśleć jak Ty? Ja oceniam Twój związek i Twoje wybory? A skąd Ty wiesz co jest normalne? Świat istnieje i jest jakiś niezależnie od tego, co o nim myślisz. Przynajmniej ja tak uważam. Kluczowe słowo. Zakochanie. W zakochaniu to wiadomo, że się nie dostrzega innych kobiet. Ale ono trwa maks 2 lata. Już mnie wkurwia to całe forum, całe te internetowe kłótnie i nieporozumiemia, o które tak łatwo widząc tylko sam tekst.
-
Denerwują mnie niektóre dziewczyny.
-
Standardzik. Przyznajesz się jak już masz taki wkurw, że niszczysz wszystko na swojej drodze. Bez odbioru.
-
Ja nie lubię jej wkurzać. Ona pisze, że mnie też nie lubi. Tak wychodzi, co zdobić. Z resztą podobno to tylko ja się wkurzam. Dziewczyny nie lubią się przyznawać, że ktoś je wkurza, taka moja obserwacja. Ale fakt dosyć offtopa
-
Nie chcę. Napisałem tylko że poczułem się jak bobo ustawiany przez mamusie. My się nigdy nie przestaniemy wkurwiać. Chociaż zaraz, Ty twierdzisz, ze to ja się wkurzam tylko.
-
Wez wyluzuj. Nie musisz chujami odrazu.
-
Dzięki. No jest to dla mnie bardzo ważna osoba. Była moim najlepszym przyjacielem, znam ja ponad 10 lat. Jeśli jest ok między nami, to czdmu miałbym nie podtrzymać tej znajomości? Ja prawie nie mam ludzi, z którymi się dobrze czuję. To w ogóle jest specyficzne doświadczenie, przebywanie z nią po rozstaniu, po tym jak mieszkaliśmy ze sobą, spaliśmy itp. Dziwne uczucie, bo widzisz, że to ta sama osoba, wygląda tak samo, zachowuje się tak samo, jakby nic się nie zmieniła. Ale czujesz, że to już nie jest tamta osoba. Że tamtej już nie ma. Jest już tylko we wspomnieniach. Pewnie gdybym tego rozstania tak nie przeżył, gdybym nie pozwolił sobie na złość, rozpacz, na żałobę, na ból który rozrywa wnętrze, to nie był bym w stanie się z nią spotykać i w ogóle na nią patrzeć. Nie mam do niej uczuć romantycznych, choć w sumie pytanie jak je zdefiniować? Jest dla mnie ważna, mógłbym ją przytulić, ale nie wzbudza już we mnie namiętności, pociągu seksualnego. Hmmm
-
Xddd zgadzam się ze wszystkim co cię wkurza Dzięki! Teraz będę mógł się wkurwiać jeszcze mocniej!!! Nooo kochana Daljunia już mnie zbeształa jak swojego małego bobo tak więc dzięki za rade
-
I tak dużo xd Ale ona już poznała, ale zerwali. Dlaczego miałby nie trwać? Oczywiście, że porównam, tak samo jak porównałbym z każdą inną. Ona mnie też porówna. I już to pewnie robiła. Czemu się nie mieści? Myślisz, że Twój facet widzi tylko Ciebie i nigdy o żadnej nie pomyślał? Pewnie odwraca wzrok jak widzi jakieś ładne dziewczyny :p Przecież to normalne, że ludzie się porównują. Jest to trochę przykre, bo każdy by chciał być wyjątkowy. Ale ja tego świata nie wymyślałem. No, ale może Ty trafiłaś na taką miłość, że jest niezniszczalna i wyjątkowa. Ale tego się raczej nigdy nie dowiemy
-
No to jest najlepszy, jaki znalazłem. Po prostu ja nie programowaniem nigdy dużo w Pythonie, a teraz muszę. Kiedyś wszystko miałem pokonfigurowane, ale to było miliony lat temu i nie w python. Strasznie człowiek się zrobił na starość leniwy, kiedyś to nie był żaden problem sobie środowisko ogarnąć. To już jakieś ogólne zmęczenie, wypalenie, nie wiem.