Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 173
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

12 487 wyświetleń profilu

Osiągnięcia MicMic

  1. 8 lat i nic ci nie dała?? Nie wierzę. To po co aż 8 lat chodziłeś?
  2. A pisałeś coś kiedyś. No, chujowo. Kurde, ale 8 lat to długo, nie mów, że wszystko to psu ja budę tylko przez to jak to się skończyło?
  3. To nie było tylko odniesienie do forum, raczej ogólne spostrzeżenie. Naprawdę nie ma innej opcji niż tylko przytakiwanie lub ignorowanie? Można opowiedzieć o sobie, ale bez polemizowania z czyimiś odczuciami czy też oceniania. Kurde, to są jakieś, podstawy skutecznej komunikacji, jestem ciągle w szoku, że to nie jest powszechna wiedza na takim forum, jak to. Nikt nie słyszał tu o tzw. komunikacie 'ja', o unikaniu uogólnień itp? Ja z jakiejś innej bańki jestem, może przez te lata różnych terapii i szkoleń, nie wiem. Xd No, ale są tu też kobiety. Może dlatego bliższe relacje mam tylko z nimi. Z facetami mogę sobie pożartować albo pogadać o 'ruchaniu dupeczek', czy tam o innym hobby. Ja naprawdę potrafię sam sobie rozwiązywać problemy, jeśli mają rozwiązanie. Mam silnie analityczny umysł, jeśli ktoś mi coś radzi to istnieje 99 procent szans, że już dawno myślałem o tym wcześniej, na tysiąc sposobów.
  4. Znacie te scenę z Dnia Świra, gdy Miauczyński przychodzi do matki, a ta podaje mu zupę, i coś tam o tej zupie pierdoli, gdy on się jej żali? To jest dobre ilustracja tego jak często wyglądają relacje między ludźmi. Szczerze, dla mnie to boleśniejsze niż samotność.
  5. Myślę, że nie Bo i Ty nie lubisz terapeutów. Ja ostatnio wracałem tramwajem z moją terapeutą od grupowej, całkiem spoko się gadało. Trochę dziwnie byko, ale w sumie całkiem zgrabna kobieta xd No i jakiś dialog był, coś dopytywała itp. Może czuła się w obowiązku, nie wiem. No albo się zakochała, jak wszystkie, co zrobić.
  6. Dzięki Wam za te ważne głosy. Zupełnie tak nie uważam, raczej to te bachory są złe, a raczej ich zjebani rodzice. Dzieci są trochę jak niezapisana karta i chłoną to, co w ich otoczeniu. I myślę, że one zupełnie tego teraz nie pamiętają.
  7. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Serducho mi wali, ale nie wiem czemu. Chyba z jakimś opóźnieniem ciało reaguje, nie mam pojęcia.
  8. Na naszą trójke, nie bierz winy na siebie całej.
  9. Nie za patusa, po prostu istnieje szansa, że dowolne dziecko będzie miało przejebane. Czy mamy prawo sprowadzać je na ziemię? Taki eksperyment myślowy można zrobić. Wyobraź sobie, że decydujesz za kogoś, że wsadzasz go do jakiejś kolejki linowej, i jest jakaś tam szansa, choćby mała, że ta kolejka sobie spadnie. Czy to by było ok? No nie bardzo. Analogicznie sprowadzanie nowych bytow na ziemię wydaje się słabe. Decydujemy za nich, już nie ma możliwości odwrotu.
  10. No więc mówie, że mój pomysł lepszy, 100% populacji zakaż rozmnażania. Nie potrzeba żadnej komisji, rozwiązanie sprawiedliwie, wszyscy zadowoleni.
  11. Uważasz, że to działa? Wielokrotnie się spotkałem z tym, że ludzie jeszcze bardziej się wtedy okopują na swoich pozycjach. Nie wiem, ja bym nie chciał. Może na kogoś to działa. Nie wiem jak inni, jak ja narzekam to raczej nie po to, żeby otrzymać jakieś rady - ja nie mam problemu w tym, żeby sobie wyobrazić każdy możliwy scenariusz zanim ktoś mi go poradzi. Wolałbym np. czy potrzebujesz w czymś pomocy?
  12. To o czym piszesz to nie do końca rada. Tylko jakaś obserwacja dot. zachowania czyjegoś, jak coś wygląda z Twojej perspektywy. W taki sposób mógłbym przyjąć jakiś komentarz. Ale "ogarnij się", "zjebałeś" to co to jest wgl? To jest jakaś Twoja ocena, do tego wyrażona dosyć agresywnie, więc odrazu wywołuje sprzeciw. Przynajmniej ja tak mam.
  13. No myślę, że ciągle chodzi o to samo, albo wariacje na ten temat.
  14. Mam wrażenie, że kobiety generalnie bardziej lubią rady. Ja nie lubię rad, jak już ktoś ma mi pomóc, to realnie. Niech coś dla mnie zrobi, da, albo cokolwiek. Rady sobie mogę sam dawać
×