Ach, switezianka. Pamiętam ten wiersz, jak to na kochasiu od najmłodszych lat, zrobił na mnie duże wrażenie.
Ten fragment zrobił na mnie duże wrażenie:
Więcej się waszej obłudy boję,
Niż w zmienne ufam zapały,
Może bym prośby przyjęła twoje;
Ale czy będziesz mnie stały?"
Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,
Piekielne wzywał potęgi,
Klął się przy świętym księżyca blasku,
Lecz czy dochowa przysięgi?
Żartuję