-
Postów
2 751 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia MicMic
-
Tak, ale to kolejny zarzut do kk. Wyciera sobie gębę Absolutem, mieni się wszechwiedzącą, (bo przedstawia się jako od owej najwyższej istoty pochodząca, albo mająca z nią, szczególną relacje) podkreśla swoją nieomylność. Jednocześnie ma wyjebane w osoby, które przez te doktrynę cierpią, bo z jakiegoś powodu dla tych osób się nie sprawdziła. Innymi słowy poświęca jednostki (choć sednem przekazu jest własnie miłość do konkretnych osób! Obrzydliwa hipokryzja) dla dobra ogółu i teoretycznych założeń. Z resztą to samo mamy w przypadku pedofilii w kk. To jest modus operandi tej instytucji, która dominuje słabszych dla wzrostu własnej potęgi. Dlatego uważam ją za doktrynę zbrodniczą i niebezpieczną, w szczególności że robi to w białych rękawiczkach - pod tym względem nazizm czy faszyzm już lepsze - bo są złe jawnie. Tyle ode mnie.
-
Co jest w tym śmiesznego? Jeśli ideologia doprowadza do czyjejś frustracji, to wina tej osoby? I należy ją obśmiać? Mam milion zarzutów do tej ideologii, to jest tylko mały fragmencik. Odszedłem od kościoła z innych powodów. Możliwe, kosztem innych. Powodzenia.
-
Dla mnie po prostu ta doktryna jest złem i tyle. Atakuję ideologię, nie Ciebie, jesteś jej ofiarą, ale też ja reprodukujesz. Dobra, już peace.
-
Dobra, chuj z tą dyskusją. Kk ciśnie laski, ze się puszczają, a facetom daje na, to ciche przyzwolenie. Jak ja byłem wierzący, to wymagałem od siebie, mimo że nie miałem wcześniejszych doświadczeń seksualnych wtedy. 4 lata czekałem do ślubu, który nie nastąpił z różnych powodów. Żeby nie splamić dziewictwa mojej niedoszłej małżonki. Na pewno jest mi zajebiście wdzięczna, zachowała cnotę, którą mogła ofiarować innemu, może komuś kto miał lżejsze podejście.
-
Obrażam szkodliwą ideologię, która wiele cierpienia ludziom przysporzyła. Tak samo obrażałbym faszyzm czy burżuazję jako klasę. Z resztą Pieprz sama zaczęła w niewybrednych słowach. Xddd A co z jego poprzedniczkami, które dały mu dupy, żebyś Ty mogła mieć już kogoś, kto się wyszalał? Poszły do śmieci?
-
A aaaa widzisz, a jednak? Xd To za kogo ty wyszłaś? Za, dziwkarza? Jak on potraktował tamte kobiety w takim razie?
-
Ja nie współczuję, jeśli jesteś zadowolona wraz z mężem, to git, ale przestańcie pierdolić, kk-owcy, że Ci którzy podchodzą inaczej, są zjebani, niemoralni, zepsuci etc.
-
Taaak znam to na pamięć, been there, done that. Znam wszystkie te teoretyczne założenia na pamięć, sam w nie wierzyłem. Gdzie ta większość łączy to z uczuciem? Jakieś badania na potwierdzenie? A nawet jeśli, to co? Uczucia się zmieniają z czasem. Możesz mieć uczucia do kilku osób jednocześnie. Itp itd. A spytaj się narzeczonego czy by sobie nie potestował, choć i tak pewnie by prawdy nie powiedział.
-
Załóżmy przez chwilę, że rzeczywiście raz na milion, co jest oczywistym niedoszacowaniem. I co wtedy? To Jezusek patrzy tylko na statystyki, a nie na konkretne osoby? Ta jedna para na milion to do śmieci, bo Jezusek maksymalizuje szczęście większości? Przypominam, jebac kk I całą doktrynę, które służy głównie sama sobie.
-
Mnie bardziej żenują ci, co zdradzają albo ściemniają. Tutaj chociaż karty na stole. Z resztą poligamia a poliamoria to różne rzeczy, nie wiem czy tego nie mylisz. Co za różnica, czy sypiasz z wieloma osobami jednocześnie czy w odstępie miesiąca czy paru dni, jeśli i tak to tylko ruchanie?
-
Czemu durne? Co złego w zaspokajaniu ciekaowości? Też kiedyś wierzyłem w te kościelne pierdololo i bardzo żałuję. Że miłość, że relacja, że seks się ułoży bo to żadna filozofia, najważniejszy jest akt woli etc etc. Miłość i odpowiedzialność Wojtyły? Checked. Metafizyka Świętego Tomasza? Checked. A potem ludzie się męczą do opcja życia, albo nie męczą, tylko robią coś na boku. Chociażby inny poziom libido lub niedopasowania genitaliów, vide wielki kutas, za mała cipka. I nie gadajcie mi tu o rozciąganiu. Co z tego, jak każdy stosunek może być bolesny. Jebać kk ogólnie.
-
Ale ja chce coś, co ktoś już zezarl I jest dobre!
-
Staram się go nie używać gdy nie potrzebuje absolutnie. Z resztą co on mi powie? Że mu smakowało?
-
Nuda. Przydałby się jakiś sprawdzony przepis, na coś, co naprawdę wychodzi smaczne
-
Lol, ale po co mieć więcej niż jedne? Xd