MicMic
Użytkownik-
Postów
2 156 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia MicMic
-
Domyślam się z jakiego powodu.
- 107 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
To prawda, ale ja jestem święcie przekonany, że tak jest dobrze. Osobiście nie lubię rad i nie specjalnie ich potrzebuję. Często mam wrażenie, że rady służa bardziej radzącemu niż temu, któremu radzimy. Mogę być waszą przedszkolanką, moje znerwicowane dzieci
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
MicMic odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
o nie, tylko nie ten temat - trigger alert Odpuszczam Ja tam myślę, że jak nie resocjalizacja, to leki. Jak nie teraz, to w przyszłości. Wszystko jest kwestią tego, co w mózgu, a na to można coraz lepiej wpływać. xD Ciekawa definicja zła - Ktoś jest zły jak Dalia chce go pobić. No, to ja podpadam pod tę kategorię, bo wiele razy mi chciałaś wpierdolić Ja tam wiele razy chciałem wielu ludziom w mordę dać i to wcale nie znaczy, że byli źli. Po prostu mnie wkurwili mocno. Emocje to chyba zły doradca w takich przypadkach -
No nie wniosę, ale też nie chciałbym. Jak on tak będzie nosił, to za parę lat plec mu wysiądą. A już na pewno na starość go połamie. Dowcip był apropos syfu pod starą lodówką - powiedziałem, że nie chce mi się myć tam podłogi - no to oni mi przyznali rację i ten dowcip Ty masz ADHD więc wiadomo, że najepierw robisz potem myślisz, aż mnie dziwi, że jeszcze pod jakieś auto nie wpadłaś
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
MicMic odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Mocno filozoficzny, trudny, niezwykle złożony temat. Najpierw trzebaby sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest zło, a dopiero potem stwierdzać, czy jako takie istnieje Teorii etycznych mamy od groma. Należałoby też odróżnic zło "substancjalne" (czyli jako swego rodzaju byt) i zło rozumiane jako cechę czynu czy też osoby - a więc coś istniejącego raczej w naszych umysłach. Dalej zastanowić się nad tym czy 'złe czyny' są złe obiekwtynie czy tylko subiektywnie. Najbardziej racjonalna jest wydaje się jakaś forma tzw. emotywizmu - czyli, że nie ma czegoś takiego jak zło substancjalne, są tylko jakieś wartosci moralne, które jednak nie oznaczają niczego innego jak wyrażenie pewnego planu i zamiaru. Czyli mówiąc: "Działanie X jest złe" tak naprawdę wyrażamy jedynie nasz plan/chęć by X nie robić. Ja ogólnie nie uważam by istnieli źli ludzie, są jedynie złe czyny. W każdej epoce/miejscu na ziemii/religii złym będzie nazwany kto inny - zależnie od interesu wspólnoty. Choć pewnie da się wyróżnić jakiś uniwersalny i bardzo ogólny zbiór nakazów/zakazów - no, ale i tak on będzie miał pochodzenie ewolucyjne - w sensie gdyby dobór naturalny działał inaczej, to i nasze intuicje moralne byłyby inne. To tak bardzo chaotycznie. -
xD Kupię Ci jakieś owoce, jeśli to Twoje pragnienie Podaj adres to Ci wyślę paczkę:D banany? Pomarańcze?
- 107 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
no to przecież to jest objaw czegoś głębszego, a Ty twierdzisz, że masz same objawy somatyczne, nie masz nerwicy tylko jakąś traume wojenną hm. Przywieźli te lodówkę chłopaczki. Proste typki, ale śmieszne. Jeden typo te lodówkę na plecach wtargał, WTF Zero jakiegoś planowania, żeby najpierw wynieść starą, a potem nową, żeby minimalizować ilość potrzebnej pracy etc. Najpierw rób, potem myśl - to ich modus operandi Ja mam zupełnie inaczej, ale przez to zawsze ciekawią mnie osoby, który zupełnie inaczej działają. I te ich dowcipy, typu "Byk się nie myje, a krowy ma"
-
Tryb twardzielki się załączył ?
-
Nie wiem czy mam skłonność, nie mam czegoś takiego, że nie mogę wyjść bo wszystko sprawdzam, czy też myje ręce po sto razy. To się uruchamia w bliskich relacjach z ludźmi. Chyba tylko romantycznych. Domyślam się trochę czemu tak jest, ale nie chcę pisać. Ogólnie zapraszam do dzielenia się swoimi przemyśleniami i uczuciami związanymi z tematem. Swoimi historiami. Taka forumowa, grupowa terapia Nie chciałbym, żeby wątek się przerodził w "analizę psychiki Mica". Staramy się nie oceniać i pisać w pierwszej osobie, czyli o sobie. Staramy się też nie udzielać rad, chyba, że ktoś o to poprosi.
-
Jakie natręctwa? Ty nie masz natręctw wszak. Polecam komunikację miejską, widziałem wczoraj, że solą nawierzchnie! Aż się przeżegnałem, na takie ulice samochodem, to jak posypywać solą otwarte rany! Biedne maszyny
-
Twój mąż powinien sprawić sobie taką kieszeń jak kangur i Cię tam nosić Ej no, nie masz niczego co by Ci przyjemność sprawiło? Może niedużą chociaż.
-
Sam sobie dodajesz i sam wykonujesz? Xd
-
Nie wiem, nie miałem diagnozowanej nerwicy. Nie znalazłem tu nikogo kto by miał podobnie.
-
Nie wiem czy mam dużo, z resztą nie chodzi o ilość, ale jakość, głębokość, poczucie więzi. Przynajmniej teraz tak to czuję. To jakieś święto dyni? Xd
-
Było w miarę ok cały dzień, poza epizodami wkurwu z różnych powódów. Teraz czuję narastajacy smutek i poczucie izolacji.