Nooo, chyba, że są mocno zakochani na początku. Ale mi wtedy głupio mówić, bo wiem, że to silne emocje i idealizacja przeze mnie przemawia. A potem to już te uczucia nie są tak intensywne, żebym się nie zawahał przesz wypowiedzeniem i nie wszedł w wielogodzinne, wewnętrznego rozważania czym jest miłość.
Gdybym bym pochlebcą i nie pilnował tak precyzji wypowiedzi, to bym miał pewnie łatwiejsze życie z kobietami.