MicMic
Użytkownik-
Postów
2 055 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
12 151 wyświetleń profilu
Osiągnięcia MicMic
-
Ogólnie te generacje to trochę takie gadanie, nie ma to specjalnego potwierdzenia w poważnych badaniach. Umowne granice, umowne charakterystyki. Imo zbyt to wszystko śliskie, żeby patrzeć na rzeczywistość społeczną przez pryzmat owych generacji.
-
No Ciebie nie mogę niestety, jesteś jedną z racji istnienia tego tematu.
-
Co to za spam w pierdolniku? Zaraz będę dawał bany!
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
MicMic odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Złożyłem siostrze kompa z jakichś używanych części. Trochę kurew poszło, ale tylko trochę nawet udało się zainstalować windowsa bez pen drive z instalka. -
Co było lepszego w moich czasach hmm? Chyba trochę idealizujesz... Może pokolenie moich rodziców tak to przeżywało jak piszesz. Z resztą zależy gdzie.
-
Ja śpię w słuchawkach i sobie czegoś słucham do zaśniecia.
-
Jak pisałem, nie trzeba tu wchodzić. Dzięki temu główna część forum nie będzie zaśmiecona naszym syfem. Ja bym się chętnie pogodził. O, no właśnie właśnie. Gdzie jest prawda na temat danej osoby? W necie czy na żywo? Ja wiem tylko ze prawie zawsze nie moge poznać w ogóle tej osoby. Ja jak z kimś gadam, to chyba jakoś nawet podświadomie sobie wyobrażam np głos danej osoby.
-
Lol, sama pisałaś o tym. Oczywiście zaraz odwrócisz kota ogonem. Nikt nikogo nie prosi żeby udzielać się w tym temacie przecież ani by tu w ogóle zaglądać. Mnóstwo osób ma radochę, bo ludzie lubią dramy. Ja mam w dupie to, mogę ten temat usunąć.
-
Dokładnie tak. To jest mocno toksyczne zachowanie. I jeszcze kłamie potem i robi ludziom wodę z mózgu. Choć D może naprawdę wierzy w to co pisze. Pewnie kurwa nagle wyszła potem z rozmowy bez powodu i się spruła ze mnie za chabety weźmie xd Zupełnie to nie miało związku z tym, co poprzednio. Xd Mój ojciec tak zawsze robi. Ciśnie komuś, wyśmiewa się, atakuje słabe punkty, a potem mówi że żartował xd No i teraz na starość już w sumie został prawie całkiem sam. No, ale zdążył wcześniej zniszczyć życie kilku osobom. Co więcej, ja czasem robiłem podobnie mojej byłej. Tylko miałem potem odwagę przyznać się, że źle zrobiłem i przeprosić.
-
To nie można wprost się spytać?? "Co Twój uśmiech oznacza? Czy jesteś na mnie zły? Czy to sarkazm?". Pokolenie Z na terapie.
-
Trza zmienić nazwę wątku na toksyczny pierdolnik xd W sumie to, z mojego doświadczenia, ludzie poznani w necie okazują się w realu zupełnie inni. Ergo tracę energię i czas na interakcje z moimi wyobrażeniami na temat innych osób. Nawet nie kłócę się z prawdziwymi ludźmi tylko z symulakrami. Co ze mną nie tak? Co więcej mam wrażenie, że np. przejmuję styl pisania panny D. Piszę chaotycznie, niedbale, mało wyszukanym językiem. Niegodnie filozofa. W sumie nawet mi się nie chce już mądrze pisać, chyba mózg mi się zdegenerował całkiem. Może brak stałego seksu mi niszczy komórki nerwowe? Niewykorzystane plemniki przemieszczają się do mózgu i infekują go swoimi rządzami?
-
Ogólnie chyba mnie pojebało, że tracę czas i energię na wirtualnych ludzi. Zamiast po prostu przestać gadać z taką D. Faktycznie chyba jestem desperacko samotny. Może powinienem usunąć tu konto, bo to nigdzie nie prowadzi. Bardziej się skupić na realnych kontaktach, które mogą się przerodzić w coś wartościowego.
-
Cóż, zupełnie inaczej myślę niż wy. Nie chcę mi się żadnych pocisków już nikomu robić, dla mnie to nie zabawa. Odpalasz się, ciśniesz innym a potem masz to w dupie. No spoko.
-
Gówno prawda że był żart. Bo to kurwa taki wstyd przyznać że coś cie zabolało, czy wkurzyło.
-
Ja o tym słyszałem, ale to średnio sensowne jest. Brak emotow też można zinterpretować tak a tak. Mogłaś mnie dopytać a nie oskarżać a potem wyjść z rozmowy. A potem coś o chabetach, że ogólnie jestem z dupy, co już wiele razy słyszałem. do tej pory ni chuja nie rozumiem o co Ci chodzilo? A potem udajesz że nic się nie stało i że chuj cie to obchodzi w sumie. A najlepsze jest to, że jak mi się coś nie podoba i to napisze, jak np że nie lubię rad itp bo się czuję jak małe dziecko a nie dorosły mężczyzna, to podobno nie mam dystansu. Pierdole