michał88
Użytkownik-
Postów
87 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez michał88
-
hey Rozbawiałeś mnie trochę Dzięki tu mi cofnęło już tłumacze : Boisz sie bardziej ze Ci przyleje pasem w tyłek, czy ze odetnie strumyczek mamony? Jakies poczucie winy masz zaindukowane? Tylko ojciec czy mama tez? nie ale poniży mnie , wyzwie ... Czyli za kogo? Nie kumam tego PROF. Profesora? Profesjonaliste? Profanatora? Profesora co wszystko wie ... Za udzielanie się na wykładach miałem 3 egzaminy zaliczone bo wiedziałem różnice miedzy NATO i UW , RWPG i EWG ; Afera żelazo. oraz jak Brytyjczycy użyli gazów bojowych Teraz to juz w ogole nie rozumiem. Napisz jeszcze raz innymi slowami: co chciales w ten sposob przekazac? Moi rodzice mają dom , wspomniałem o tym i JESTEM SYNEM BOGATYCH RODZICÓW , który nigdy się nie spocił (skąd te odciski na moich rękach ??)!!!! A dlaczego nie poszedles na piwko? Moze dowiedzialbys sie jak "oni" napisali swoje prace? Nie wiem co jest ... Oni tam mają tematy bożę już 3 piwo dziś ,....Pij jak masz ochotę... Nie przeginaj, tez chcesz miec chlopaka? DZIEWCZYNĘ !! A ja Ciągle jak tylko jedną rzecz brak takiego grania na kilku fortepianach ... Chodzi o to że z powodzeniem ma Partnera , Oceny , Prace probi pare rzeczy a ja koncentruje się na jednej
-
Hey Proszę o pomoc , powiedzcie co jest nie tak ... Jestem na studiach, prace LIC oddać trzeba było tydzień temu ...Ja nie potrafię się za nią zabrać . Jutro mam spotkanie , Boje się , jak małe dziecko ...Lania ... tak wiem śmieszne ale mój ojciec tak na mnie krzyczał i używał przemocy jako Bardzo Dobrego Środka wychowawczego . Nie wiem co zrobie jak nie napisze pracy , co powiedzą rodzice ?? Pracodawcy ?? Problem w tym że ojecic powiedział albo się uczysz albo W...J . Grupa mnie nie lubi . Poza 4 osobami cała reszta ma mnie za PROF , bo nie muszę pracować a moi rodzice mają dom bogatych rodziców , nie mam samochodu za to odciski na rękach SYN b. Obgadają mnie i dziewczyna w której się zakochałem nawet na mnie nie spojrzała, Gdy oni szli do Pubu ja do biblioteki , i jako że wykładowcy jakoś mnie polubili to obraca się przeciw mnie . Wpadam w marazm przestałem chodzić na zajęcia MAM tego dosyć studia to udręka Pomóżcie prosze . Czuję jakbym coś tracił życie ?? Czas mi znika ...Nigdy nie chciałem iść na studia, zawsze marzyłem o Technikum i wyjazdach za granice . Mieszkaniu w Niemczech czy Anglii ... Nie wiem czy wiek 22 i kryzys Gospodarczy pomogą mi je zrealizować ?? Zazdroszczę jednej koleżance ma chłopaka , prace , studia uczy się nieźle znajduje czas . A ja Ciągle jak tylko jedną rzecz brak takiego grania na kilku fortepianach ... Bardzo Dziękuje za każdy post Pozdrawiam Michał
-
Hey !! Ostatnio udzielam się na forum , pomyślałem czy może ktoś mi pomoże , doradzi lub uraczy dobrym/złym słowem . Otóż co jakiś czas robię sobie podsumowanie mojego nie długiego acz żałosnego życia (22) . Świat mi się zawalił , od kiedy moi rodzice po raz drugi napisali historię mojego życia (liceum było pierwszym) . Nie wiem co mam począć , studia to niby okres , beztroski , a dla mnie ciągłego upokarzania i gadania rodziców (matka się skarży że mam swój świat i nie mam kolegów , czytam dużo książek , odseparowuję się od rodziny ) , ale wynika to z tego , że mnie oszukali !!!! Nie chcą się zmienić , swojego Rodzicielskiego podejścia do mnie . Zawsze chciałem być dobrym synem (nie dowartościowany , każdy kolega lepszy ) , ale teraz chcą by spełniać każde ich marzenia . Tylko ja nie chce mieć 30 lat , magistra , praca w biurze nie związana z kierunkiem (bo jakieś studia mieć trzeba ) , walka o samochód , mieszkanie i SZPAN u " cioci na imieninach " . Ja tak nie chce . Coraz mniej mi zależy na zdaniu innych ale przede wszystkim ich zdaniu . Obiecali mi że po Liceum sam wybiorę drogę życia . Ciągle gdy o tym myślę (nie wykorzystane 2 lata dobrej koniunktury ) , upokorzenia , frustracji , tracę kontrole nad sobą jestem Wkurzony i rozżalony na życie i rodziców . o Bogu już zapomniałem , choć kiedyś byłym żarliwym wyznawcą Pana . Nawet mi się przyśnił że dostane na sprawdzianie cztery minus i nie mam co się martwić a iść spać . Nie potrafię się zabrać za prace lic bo ciągle myślę że to nie mam sensu bo i jak komu z rana to i do wieczora a to jest koszmar !! Chciałbym choć trochę przeżyć jakąś przygodę , koledzy opowiadają o pracy na Islandii , Ojciec o rejsach , koleżanka o Berlinie i wakacjach w Turcji . Boję się że ciągle życie przejdzie mi gdzieś tam . Że tak jak teraz obudzę się i jestem tylko starszy o 3 lata ... TO jest porażka . Tak staram się motywować Hasłami , Biografiami ale to jak więzienie moje życie chce się wydostać !! Nawet za cenę bycia w Sekcie ...Tak to smutne na jaki skraj emocjonalny zostałem porzucony . Przepraszam że trochę o Wisle trochę o przemyśle ale tak wygląd moje życie bez ładu i składu ... Mam marzenia chce je zrealizować , ale jak po PAŚMIE PORAŻEK się podnieść ?? Dzięki i soory Pozdrawiam Michał
-
widzisz Mateusz dlatego apeluje do Ciebie o mniej pałania złości . Ubierasz buty swoich katów !! Co do rozwarstwienia ...Zgoda ale ilu bierze pomoc społeczną i ja przejada nie dając nic w zamian ?? Polaków nie ma , Polską to piękny kraj rządzony przez politykierów ... Ja jestem Twoim rówieśnikiem i nie mów że wszytskim wszystko starzy załatwiają (nie wiem czy czytałeś mój post) . Nie ważne czy jesteś ładny czy brzydki biedny czy bogaty na codzień spotykasz się z podobnymi problemami Nie pozwól by ludzie Ciebie wytykali ale nie wytykaj innych ... Zajmij się sobą , jasne , trzymam kciuki celuj wyżej !!
-
Szanowny Mateuszu !! ;D Śledzę Twój temat , gdyż na pewien sposób mam podobną sytuację . owszem nie ma 2 takich samych osób . Pomyślałem że włączę się do dyskusji by udowodnić że nie jesteś gorszy , a pewne sytuacje życiowe zdarzają się innym . Od początku , urodziłem się W Poniedziałek w zimnym miesiącu jakim jest Luty roku pańskiego 1988r. Moi rodzice należą do klasy średniej . Ojciec na końcu lat 80 i początku lat 90 był w USA . Zawsze byłem z niego dumny , mieć tam ojca , gdy powrócił do kraju , jako mały chłopiec chciałem z nim rozmawiać , bawić się jak to mały dzieciak zapatrzony w ojca. A on , wstawił mi drzwi i cieszył się nowym Telewizorem i kablówką . Wszystko było ponad rodzinę , praca inni ludzie (innych chętnie podwoził a mnie tylko raz ) . Potem była praca , gdzie bardziej obchodziła go szefowa niż rodzina . Tam był miłym świetnym pracownikiem a w domu tyranem do 15 roku życia (naderwał mi ucho , zrobił limo i kiedyś tak uderzył że nie mogłem z siebie wykrzesać słów ) . Mama niestety próbowała to jakoś rekompensować ale jako wyznawczyni (pokaż się a zastaw ), nie mogła wiele zrobić . Od 0 słyszałem "spójrz na jacka jak się dobrze uczy "(dziś odsiaduje wyrok za pobicia ), "zobacz Adam ma ćwiczenia do przodu zrobione "(powtarzał lo , niezdana matura / A jego ojciec uczył go gry w piłkę , zaraził pasją do języków obcych ) , "Łukasz już krzyżówki rozwiązuje "... To sprawiło że wszystko co robiłem , robiłem by być doceniony (nadaremnie )!! W szkole , jak się przekonałeś , rówieśnicy znajdują takiego człowieka instynktownie , (bohaterowie ) grupa przeciw jednemu ! Do gimnazjum dotarłem ledwo (babcia i dziadek po mnie przychodzili ), by nie stała mi się krzywda . Gimnazjum , wybrałem klasę ANG , poszedłem nie znając angielskiego wychodząc , zastanawiałem się nad FCE !! OCzywiście koledzy nadal mi nie odpuszczali , ale gratis dostałem wychowawczynie która w wieku lat 17 urodziła dziecko i hołdowała Hołocie . Ksiądz obrał sobie mnie gdyż byłem ministrantem i zrezygnowałem z kościoła co on odebrał jako sprzeniewierzenie się prawdzie ...Historia była świetna najwięksi kujonii byli bezradni wobec mojej wiedzy (mój konik !!)kiedyś jak za zapracowane pieniądze kupiłem tel kom poszedłem do najładniejszej dziewczyny czy da mi numer ..."michał nie oszukujmy się jak będe czegoś chciała podejdę a ty przyniesiesz mi to migiem w zębach "...ona i jeszcze jedna dawały całusy panom na walentynki , tak żeby szminkę było widać ...Zgadnij kto nie dostał ??miałem kumpla , ojciec zaraził go sportem motorowym .Tak jak mnie , jego prześladował ksiądz . Matka powiedziała "masz bierzmowanie a potem w lo nie chodzisz na religie ", moja powiedziała to samo a potem stwierdziła że nic takiego nie było !!!!!!!!!! Marzyłem o wyjeździe do USA ... Technikum Gastronomiczne i wylot !!! Zacząłem zbierać na bilet. Ale moi rodzice powiedzieli jasno LO !! w Lo było już lepiej dostałem świetną wychowawczynię (była solidarność , szkolenia na godz wychowawczej ), Poznałem prawdziwych kolegów , ładne dziewczyny się uśmiechały , dawały numery ...życie.!! moimi ukochanymi przedmiotami stały się Historia (bardzo ciężka , poziom ultra wysoki ) , nimiecki , geografia ...Rozpoczynam czytanie książek gdyż wychowawczyni powiedziała jasno ...Jedni wykorzystują niewiedze innych ... Do dziś jest moim szczerym mentorem !! skończyłem LO bez dziewczyny za to z Maturą . Chciałem jechać z owym kolegą na Islandię dorobić się potem do UK !! Rozpocząć studia , dostać obywatelstwo i być ponad ich . Ale znów nie doceniłem rodziców ... IDziesz na studia , kim ty będziesz !! całe wakacje marzyłem o samobójstwie dzień w dzień . ALe nie pozwoliła mi na to wychowawczyni !! Jeszcze bardziej czytałem książki by nigdy WIĘCEJ !! doszedłem do tego że czytałem 5 na tydzień . NA studiach zakochałem się ... Wszystko szło świetnie wspólny sylwek na 2 roku a tu masz ...Chłopak który się jej spodobał , rozstał się z dziewczyną (wcześniej wyzywał ją od GRUBASÓW i Idotek ) , teraz niemal para (z czystego pragmatyzmu ona robi za niego referaty ). Nawet zaczeła mnie obgadywać „syn bogatych rodziców ”nigdy nie dostałem kieszonkowego !! (o tym niżej ) . Teraz jest zdziwiona że nie przychodzę do niej na urodziny czy piwo do pubu !! Jak pokazałbym Ci index od razu widzisz gdzie były moje przedmioty !! Na 3 roku dostałem doła ...Mój brat który zawsze miał lżej rodzice tak go nie karcili , za policje, nic nie zrobili, trochę jak wyszła na jaw kradzież , wybrał ... TECHNIKUM GASTRONOMICZNE . Czułem sie strasznie rodzice budowali dom przez 5 lat nie miałem wakacji , samochód prawko ?? Mam pieniądze , ale Michał pożycz na materiały bo VAt ,u trzeba kupić to czy tamto bo zima !! Na rękch miałem odciski że ręki nie podawałam , sam rozwiozłem 5 wywrotek czarno ziemi i zakopałem szambo (w pewnych pracy mało nie straciłem palca , nogi i oka ) atu masz ...0 tolerancji . Od rodziców się odseparowałem nie rozmawiałem , nie przyjmowałem życzeń ni prezentów!! Jestem na III roku , za 2 tygodnie praca lic do oddani nic nie napisałem , czuje się 0 , 22 lata nic nie osiągnąłem , Gdy była hossa trze było pracować , teraz studiować tak zrobił kumpel ma świetna fure , 2-3 dziewczyny os sobie nie wiedzące !! a ja nic ... gdy powiedziałem mami ze to nie tak miało być studia w zamian za pozwolenie na wyjazd za granice (tak jak z bierzmowaniem ). Marzę o śmierci ostatnia kłótnia z matką , zarzuciła mi że jestem za ojcem , nogi ugięły mi się (zawsze matkę popierałem , jak kazał jej wynosić się ja także się spakowałem ). Wiesz jest mi ciężko nauczyłem się żyć z dnia na dzień... Teraz jest ciężko ale wiem że muszę walczyć i jak napisał autor wyżej nie z innymi ale z samym sobą o siebie . Marze o wyjdzie do Niemiec i rozpoczęciu Nowego ŻYCIA !!Prace jakoś napisze (mam nadzieje ) !! p.s. Piszesz o Motłochu ale sam nie wchodź w jego buty !!
-
Wiesz czasem staram się myśleć pozytywnie ale gdy przychodzi spotkanie czy na studiach czy czasem ze znajomymi to powracam do punktu w którym bylem... Rodzicom w ogóle nie ufam ... to mnie boli , bo nigdy nie miałem z ich strony wsparcia , potwierdzenia tego że należę do rodziny Raczej ciągłe podkreślanie nie akceptacji czy pokazywania że jestem kimś gorszym..Gdy porównam się z moim bratem 5 lat młodszym to różnica w byciu synem jest porażająca...
-
hey U mnie niestety też nie leppiej ... Moi rodzice wymogli na mnie bym poszedł na studia bo "kim będziesz ?? " , na studiach coraz gorzej , frustracja i postępująca nienawiść do samego siebie !! Gdy kończyłem LO , chciałem jechać za granice ale studia Studia STUDIA ... dziś nie wiem gdzie będę pracował!! Wolontariat kurs barmana oto moje perspektywy (po zajęciach do Biblioteki nie do PUBU ) , moi znajomi którzy wyjechali po LO siedzą w UK lub Austrii i się ...Śmieją mają prace , samochody ...Jak nie praca to SOCJAL , chodzą z głową uniesioną do góry . A ja ?? Matka najpierw mówi że nie masz pracować a uczyć się , potem w kłótni mówi bo nie pracujesz , gdy nie chce pisać pracy (studia=WYPALENIE ) niemal w KRZYKACH usłyszałem bo nic nie robisz. Bardzo mnie to boli... Gdy obydwoje budowali dom ...Michał pomóż 5 wakacji z rzędu pomagałem na budowie ... Pieniądze pożyczałem (samochód ?? wyjazd wakacyjny nie wiem co to znaczy ) i gdy to się słyszy ... Mam dość ostatnio coraz częściej zastanawiam się czy nie skończyć ze sobą ... NA strychu jest belka i lina to śmieszne ale to coraz częstsze... Mam dość...