Skocz do zawartości
Nerwica.com

szymeknofk

Nowy Użytkownik
  • Postów

    17
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez szymeknofk

  1. @Niewkopomonowana a gdzie miałabyś się dzielić jak nie tu. mi daje to tyle ulgi że niedługo mnie wyrzucą za spamowanie tymi samymi problemami i pytaniami. Głupio mi, że oprócz wirtualnego przytulenia niewiele mogę od siebie dać, u już tym bardziej magicznie sprawić żeby było Ci lżej, choćbym chciał.
  2. @Niewkopomonowana, @shadow_no jak zwykle piękne dzięki za odpowiedzi. jak smerf maruda, mógłbym wymieniać co nie działa, bo u mnie wszystko w głowie, skupione na moim stanie + życiu (b. niska samoocena, strach o przyszłość). Zdaję sobie sprawę, że najlepiej byłoby akceptować wszystko hurtem, ja jednak mam tendencję do ogarniania każdej myśli i odczucia, lub przejmowania się nimi. A jak coś mi się uda, to zaraz przychodzi coś innego i wali z boku. W najgorszych momentach jednak własne łóżko jest schronieniem. Dobrego dnia, możliwość rozmowy z Wami jest bezcenna.
  3. @shadow_no a czy oprócz leków masz jakiś mentalny sposób/schemat, który pomaga ci trochę ogarniać czy może dystansować się do tego co odczuwasz? mówię zwłaszcza o rozjechanym myśleniu i lęku... btw dzięki za Twój wkład tutaj, to duża rzecz.
  4. Jako osoba w nawrocie, czasem dość dotkliwym - bez somatów ale w głowie - pozdrawiam, współczuję, i trzymam kciuki, żeby leki szybko weszły... trzymaj się na ile się da...
  5. @shadow_no dzięki wielkie. jest w tym jakaś ironia, że kiedy tu piszę lub czytam, organizm wyluzowuje... na trochę.
  6. @shadow_no dzięki ci. poruszałem temat, ale muszę zaufać, no i mam podstawy, żeby tak robić, profesjonalne i osobiste...
  7. @Maat @Jurecki dzięki, że pytacie, jestem w pełnym ataku lęku, porabiać za bardzo nie mam co żeby zająć myśli. wszystko obraca się wokół tego jak mi ciężko i że tego nie wytrzymam. Każda minuta jest straszna.
  8. Czy w nerwicy można popełnić samobójstwo?
  9. Moi drodzy, pomóżcie, jest mi tak źle, że zaczynam mieć złe myśli, i tak jakby nie boję ich się bardzo. Mam przecież tabletki pod ręką...
  10. shadow_no, dzięki za zainteresowanie... jestem w kontakcie z lekarzem i jest przekonany do kombinacji. muszę dać sobie czas, ale jak możesz sobie wyobrazić bywa trudno, a choć się staram, to mentalne środki działania słabo dają radę, tzn. ja słabo daję radę. I zawsze wchodzi jakaś myślowa kontra, która metaforycznie podcina mi nogi
  11. shadow_no sam nie wiem, bo pierwotna idea była inna (poprawa nastroju z częstych dołów), ale już o pierwszego dnia wyszły lęki (takie u mnie klasyczne). Może wywołane tym lekiem, a może już to siedziało i czekało (u mnie wraca co kilka lat jak się nazbiera). No to dodano brintellix, żeby te lęki ogarnąć. A rok akademicki od 1 października. I tu już muszę podejmować decyzje, bo nie mogę czekać do ostatniej chwili. Niewkomponowana, serdeczne uściski.
  12. shadow_no, bupropion i brintellix, pierwszy od tygodnia. drugi zacząłem w ten wtorek... wiem że to długo trwa, ale tak bardzo liczę, że zadziała w miarę sensownie wkrótce. podczas wcześniejszych epizodów była paroksetyna i choć działała to na efekt trzeba było czekać... Jestem tak spanikowany, że nie wytrzymam.
  13. Dziękuję pięknie za odpowiedź. Ja jestem na początku kolejnego epizodu, zamiast akceptacji mam w sobie bunt i po prostu boję się o siebie. Nie przypominam sobie jak przetrwałem tamte, nie wiem kiedy zaczną działać leki, a tu zaraz początek roku (pracuje na uni) i czeka mnie ciężka decyzja, czy iść do pracy czy na zwolnienie...
  14. Drodzy przedmówcy, po pierwsze wybaczcie, że nie wniosę nic istotnego do Waszej rozmowy, bo w moim przypadku derealizacja była zawsze trochę z boku... Niemniej, szczerze pozdrawiam i źyczę wszystkiego dobrego... Ze swojej strony, skoro to temat "jak sobie radzimy", macie jakiś sposób na "nie wiem ile jeszcze wytrzymam (boję się czy coś sobie nie zrobię), zaraz się rozpadnę”, czyli to co wychodzi z połączenia lęku wolnopłynącego i mentalnego cierpienia w głowie?
  15. szymeknofk

    Siemka

    @shadow_no, dziękuję pięknie. teoretycznie mógłbym się podłączyć do wątku, ale z tego co widziałem, to te, które mogłyby styknąć są raczej nieaktywne... Spróbuję z nowym tematem, ale może być dla wielu tak oklepany, że na wiele nie liczę. serdeczności wielkie.
  16. szymeknofk

    Siemka

    Pozwolę się podłączyć do siemki bom też tu nowy... kłaniam się wszystkim. Wybaczcie, ale mam takie pytanko, czy tu na forum można jeszcze zadawać pytania o swoje zaburzenie i dostać sensowną odpowiedź? Z góry wam dziękuję
×