Skocz do zawartości
Nerwica.com

FeStErrYnn

Nowy Użytkownik
  • Postów

    23
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez FeStErrYnn

  1. FeStErrYnn

    Ostatnia litera

    Na placu zabaw kradnę zabawki więc chowaj je póki w domu siedzę. Analogowo
  2. Pytasz bo ? Skoro jestem nowy tutaj to raczej zaczynając każde opowiadanie o sobie sprawdzam kim WY tutaj jesteście. Na razie zwróciłem uwagę, że czytacie a nie piszecie.
  3. FeStErrYnn

    Ostatnia litera

    Aha nieźle się bawisz. Cyrkonie
  4. Układ siły ciążenia pola grawitacyjnego. Najprościej ci to z obrazuje mówiąc o tym, że im dalej od orbity planety tym ciążenia grawitacyjne mają mniejszą siłę - nakładają się na siebie. Wysłałbym tu zdjęcie obrazujące elementy związane z tym, aby łatwiej było zrozumieć. Niestety nawet jeśli zdjęcie pokazano o 3mb nie chce się tu przesłać. Masz kwadrat, sześcian. W tym sześcianie znajduje się układ słoneczny - najprościej. Tworzysz to w formie przestrzennej, nakładasz na to siatkę. Teraz każdy układ siły ciążenia grawitacyjnego ma własne wartości należące bezpośrednio od trajektorii własnego krążenia - orbitalnego. Słońce to centrum tego układu - poszerzając tę myśl można zaakceptować lub bynajmniej zaakceptować fakt orbitalny całej galaktyki i jej zmiennej. Gdzieś kiedyś słyszałem, że w czasie orbitowania ale to tylko TEORIA może się zmieniać coś w naszym układzie słonecznym. To tak jak z porami roku kiedy Ziemia jest bliżej słońca w swojej trajektorii orbitalnej. Kiedy jesteśmy bliżej centrum mamy lato - jesteśmy dalej mamy zimę. Trajektoria orbity jest niejednoznacznie zmienna. Siła ciążenia pola grawitacyjnego - przyciągania przez słońce bynajmniej tak to rozumuje. Trajektorię ciągnięcia do siebie grawitacyjnego zrozumiesz nawet po tym, że satelita w czasie "okrążenia" w końcu sama z siebie spadnie. Ta siła skądś pochodzi, tak samo planety prędzej czy później spotkają się z wypaleniem. Co jest najbliżej słońca ? W czasie tej całej układanki ta planeta z czasem będzie coraz bliżej się zbliżać do słońca. - główną siła układy ciążenia pola grawitacyjnego w naszym układzie jest SŁOŃCE. - każda planeta posiada swój własny układ ciążenia pola grawitacyjnego * Skąd pochodzi ta siła ? Jak ją obliczyć ? Jakie są zmienne w czasie oddalania się ? Nie wiem, nie liczyłem tego więc wam nie powiem bo w czasie trwania mamy zmiennych dużo nienależących do stałej pewnej. Jeśli weźmiesz sobie jabłko lub piłkę a może nawet kamień i rzucisz nim nad swoją głową prosto do góry możesz z znanych ci obliczyć to jak na przykład masa + prędkość = siła + odległość trwania lotu w spadaniu. Jabłko waży określoną Prędkość z jaką rzucasz jest określoną Siła z odległości trwania lotu w spadaniu = zcx Teraz powinno być łatwiej zrozumieć, ze zmienną w czasie oddalania wciąż kieruję ciążenie. Pole grawitacyjne układu słonecznego w którymś miejscu się zaczyna i kończy. Poza układem słonecznym w pewnym momencie zaczyna się strefa wolna od tego ciążenia. Jeśli rzucisz w taką przestrzeń "coś" czyli cokolwiek będzie lecieć z stałą prędkością nie napotykając żadnego z układów wpływu grawitacyjnego ta prędkość w żaden sposób nie powinna się zmniejszyć ani zwiększyć. Dopiero w momencie wchodzenia w układ ciążenia grawitacyjnego pojawiają się zmienne. Można sobie gdybać, zapraszam do dyskusji. Najlepiej by to było stworzyć w programie komputerowym a jeśli się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;). Jak macie rysunki przestrzenne to dawajcie poniżej
  5. I czemu tego nikt nie usunię
  6. Siemka. Tak jakoś wyszło, że przeglądając social media trafiłem na krótki filmik z filmu Karate Kid. Motyw, gdzie starszy facet, który stracił w wypadku żonę i syna pracuje przez cały rok naprawiając swój samochód by dnia tragedii "odreagować" w oczach widza pijąc alkohol do mnie przemawia. Kolejnym ciekawym motywem jest fakt zauroczenia się przez głównego bohatera w dziewczynie z wyższej klasy społecznej. Dawno nie oglądałem a jednak coś pamiętam. W komedii Agent XXl możecie się troche pośmiać jeśli oglądaliscie te komedię to który moment dla was był zabawny ? Rybki z ferajny mają też fajny motyw. Mój brat niedźwiedź bardziej taki zaczarowany i ciepły w obrazie utkwił w pamięci mojej. Giganci ze stali to motyw syna z ojcem. A boyka? Jakie filmy lubicie, nie mówcie że horrory ! Chociaż ?
  7. Słuszne spostrzeżenie związków pomiędzy. Dlatego najlepszym rozwiązaniem wydaje się nawiązanie dialogu - intencji zrozumienia co z czego wynika, dlaczego i co później należy robić. Co można zmienić przyjdzie wtedy już samo na myśl. Będzie mu łatwiej.
  8. FeStErrYnn

    Cześć

    Lepiej tam nie ?
  9. ! Wszedłem sobie tutaj z ciekawości bo został zaktualizowany wątek. A to do mnie przemawia - motyw przemijania.
  10. Masz może tablet graficzny ? Grałem kiedyś dużo w osu - taka gra rytmiczna. Było łatwiej dużo na tablecie graficznym w nią grać. Fajnie ci to wyszło
  11. FeStErrYnn

    Cześć

    Na tym forum można dyskutować wyłącznie o chorobach itp... i powinienem przenieść się na kafeterię? Ja to pierwszy raz w życiu w tych miejscach jestem. Wcześniej wyłącznie miałem doczynienia z forami counter strike 1.6. Opowiesz mi coś o tych dwóch różniących się od siebie forach ? Krótko nie musisz jakoś bardzo a jeśli masz ochotę to chętnie bo nie chce się pakować w jakieś toksyczne akcje. Bo tutaj to nie wiem czy to właściwe pisać posty podobne jak mój nowy, który napisałem o jakichś tam akcjach z przeszłości
  12. FeStErrYnn

    Cześć

    Teraz klikam w cytuje i mi cytuje do wiadomości a wcześniej miałem wyłącznie oznaczenie
  13. Pogadaj z nią. Nie pisz tego bo możesz znowu zostaniesz tak potraktowany. Daj na luz z tym na jakiś czas i pogadaj słysząc jej głos, to też powinno być dla niej łatwiejsze kiedy nie musi być sama z myślami tylko może się przy tobie otworzyć. Pisać a gadać to dwa zupełnie inne swiaty
  14. FeStErrYnn

    Cześć

    A masz może ten link i jesteś na serwerze discord dedykowanym dla osób tej społeczności z właśnie psychiatrykami. Tu muszę poczekać 30dni żebyśmy mogli popisać Jak tu się odpowiada do wiadomości bo klikam ten plusik i nic O już wiem jak !
  15. No bardzo ciężko mi się dzieje jak ktoś mnie karą ciszą. Wiesz oco mi chodzi ? Tej osobie piszesz, mówisz i czekasz godzinami a najgorsza jest sama myśl związana z tym, że jak ci odpowie to ciągle tak samo będzie to już wyglądało. Może ta osoba ma problemy, ale powinniście porozmawiać o tym co w takich sytuacjach robić - zamiast później się zastanawiać nad tym co będzie później bo teraz nie umiesz sobie poradzić z tą ciszą pomiędzy wami jak się nadąży okazja to pogadajcie. Jeśli jest taka możliwość to zapytaj co wtedy powinieneś robić. Czemu masz się domyślać co będzie później skoro ona wie, że robisz tak bo się martwisz. Chcesz dla niej dobrze, więc ona raczej jest tego świadoma a jej problemy możecie przegadać i spróbować wspólnie jakoś zrozumieć co będzie najlepsze w takich sytuacjach, gdzie jedno potrzebuje przerwy. Kiedyś będzie taka sytuacja, że to ty będziesz potrzebować odpocząć i ona może wtedy mieć podobny problem!
  16. Hejka forumowicze. Chciałem rozpocząć wątek związany z czymś poza naszymi problemami zdrowotnymi i trwaniem w tym na codzień. Jestem tutaj nowy chce przypomnieć zanim zacznę się rozpisywać a wy czytać ! Nie mogę jeszcze komunikować się w dm'ach - admin określił, że potrzebuje spędzić tutaj ponad 30dni oraz dać więcej od siebie jako członek forum. A za tem próbujmy się lepiej poznać Każdy z nas dorastał z rodzicami a może nawet mieliście rodzeństwo (siostrę, brata) młodszych lub starszych, więcej lub mniej. Później z czasem zaczęliście dorastać poznając ludzi poza waszym środowiskiem domowym. Pierwsze przyjaźnie, pierwsze związki, pierwsze przypały, jakieś z domu uciekanie. Zdarzyło wam się na pewno niejednokrotnie nie dogadywać z kimś, czuć brak porozumienia. Kłótnie, których nie byliście inicjatorem a może po prostu byliście inni i nie pasowaliscie do tego otoczenia ? Pamiętacie może historię związaną z fałszywymi znajomymi ? Z ludźmi, którzy wydawali się wam godni zaufania a zostaliście potraktowani w podstępny sposób przez to jak wami manipulowano - może też w was coś pękło wtedy. Opowiem wam teraz sytuację najbardziej wrażliwą z dzieciństwa ona akurat jest, nie dość że to był przyjaciel z klasy od podstawówki do końca gimnazjum. Wychowywaliśmy się na osiedlu tym samym, chodziliśmy do jednego klubu piłkarskiego w którym byłem kapitanem :). Sytuacja wyglądała tak, że "Kolega" pod pretekstem namawiania go przez dzieciaki, które mnie nie lubiły chciał mi coś pokazać za garażami mówiąc zebym zamknął oczy i on będzie mnie prowadzić w to miejsce. Okazało się, że chciał abym wdepnął w psią kupe. Dzieciak, który należał do paczki w której mnie tam nie lubili za bardzo miał młodszego brata i trzymali się z starsza dziewczyna która strasznie się ze mną nie lubiła - buntowała te rodzeństwo przeciwko mnie a kumpel chcąc nie chcąc był ich przyjacielem. Tam przyjeżdżałem tylko na wakacje do dziadków, przeważnie na miesiąc/dwa i weekendy. Chłopak, który miał młodszego brata przepisał się w gimnazjum do naszej klasy - wyobraź sobie, że jesteś kapitanem drużyny piłkarskiej do które należy 6/9 chłopaków z klasy i przepisuje się ten "Pstryczek". Zacząłem z nim spędzać czas na przerwach, gadać więcej i kolegować. Był częścią mojej paczki w szkole. Po latach nadeszły inne czasy i wszystko co było między nami obróciło się przeciwko mnie - wykorzystał to o czym mu mówiłem o sobie kiedy wychodziliśmy sami, okłamywał mnie, zaczął traktować dla własnych korzyści. Czasu mi trochę zajęło aż się odciąłem od tej społeczności skąd pochodzę. Takich historii mam więcej ! O przyjaciółce też bym z czasem coś napisał. Pracowałem też za granicą kiedyś - spędziłem tam trochę czasu i mieszkałem z chłopem który był DJ. Nie poznałem jeszcze nigdy tak bardzo zadumanego we własnym ego. A dziewczyny z imprez na snapie ? Jak się często chwalił co mu wysyłają ! Wracaliśmy któregoś dnia z KFC i typ wjechał na taki spot obok orlika w lesie. Chciał zrobić drift firmowym busem. Braliśmy go czasami jak mieliśmy ochotę. I jego kubełek z żarciem mu spadł na te takie pod nogi co się ma w samochodzie a on do mnie z tekstem - nie widzisz co zrobiłeś? Sprzątaj ! No myślałem sobie wtedy, że gościu już jest poważnie zbyt mocno w sobie zakochany skoro myśli, że ktoś będzie robił jak mu powie, że ma to robić bo gra muzykę po klubach (vixe). Tego Dj poznałem przez znajomego na domówce kiedyś. I się spotkaliśmy za granicą. Wyjechaliśmy w sumie w różnym czasie a jednak mieliśmy razem pokój. Codziennie pił piwo a te swoje "utwory" to robił tylko z trzy razy w ciągu roku xd. Pijąc po kilka browarów w ciągu wieczoru słuchał tej vixy zachowując się jakoś tak specyficznie. Cały czas czułem, że jest lepszy odemnie, zabawniejszy a imponowało to tylko ludziom uzależnionym od klubów, alkoholu i używek. Żeby nie było teraz jest dużo innym człowiekiem ! Zmienił się z tego co mi się wydaje po tym jak gdzieś mi śmigały jego foty na Fb. W tej pracy dostałem mega specyficznego nauczyciela i miałem problemy z wszystkim musząc uczyć się na próbach - błędach i własnych wnioskach oraz zaangażowaniu. Duża część ludzi mnie tam za bardzo nie lubiła a na dodatek z nikim za dużo gadać ochoty nie miałem żeby im coś o sobie opowiadać. Miałem też parę osób, które mnie lubiły. Niektórzy mi pomagali, wspierali itp... miałem z kim pogadać ale nie musiałem i nie chciałem. Przez to ten Dj wykorzystał fakt, że może sobie zbudować opinię wśród tych osób żartując sobie ze mnie i traktując gorzej, jak tego gorszego. Z daleka od domu, bez kontaktu z rodziną - odciąłem się od każdego wtedy. A tu na dodatek takie trudności w pracy - radzić sobie musisz z wszystkim samemu, musisz zmagać się z toksyczną atmosferą z ludźmi bo nic o tobie nie wiedzą, nie chcesz im o sobie opowiadać, z nimi gadać. Musisz nadrabiać w pracy przez to, że "nauczyciel" był powykrecany. No Kongo takie jedno wielkie wtedy było.
  17. FeStErrYnn

    Cześć

    Ciekawe co wam się Tera wydaje Historia była taka, że zostałem tam przewieziony jako sposób pod wpływem narkotyków będąc trzeźwym. Życie się totalnie załamało . To co dzialo się przed tym jak poszedłem pod te podejrzane miejsce jest moje prywatne. Wezwano policję - najśmieszniejsze w tym jest to, że pracownicy firmy pod którą poszedłem siedzieli z policjantem ;). Z policją się szarpałem i wezwano karetkę która mnie przywiozła do szpitala. Byłem sam przez jakiś czas. Jakoś tak to wszystko wyszło. Aż mi się myśli czasem by z kimś szczerze o tym pogadać by mnke wysłuchał bez oceniania
  18. FeStErrYnn

    Cześć

    Wiesz teraz o mnie więcej niż ludzie randomowo poznani w internecie. Mam 23lata, w szpitalu psychiatrycznym za pierwszy epizodem po dwóch leżenia spiętym w pasach (wyrwałem metalowy pręt jak uwolnili mi rękę do niego spinaną) stwjerdzono mi schizofrenię paranoidalną. Zaraz po tym wyjechałem spowrotem za granicę chcąc nie chcąc tak się stało, że trafiłem w okres życia w którym przez jakiś okres czasu znalezienia się jako osoba zaginiona i poszukiwana w ambasadzie polskiej. Po danym czasie wracając już do Polski musiałem jechać jeszcze raz do szpitala. ciekawa historia a na teraz to wystarczy co powiem o sobie. Też mam problemy.
  19. To opowiadanie o historii związanej o mnie i o Bogu. Pewnej nocy czytając artykuły poza tematyka związana z zainteresowaniami lub może dlatego, że były powiązane z tym co czytałem natrafiłem na artykuł z Wikipedii o OOBE, w skrócie to stan świadomego śnienia. Zainteresowałem się tym bardziej wychodząc poza Wikipedię (Wikipedię kontrolują ludzie zamieszczający i dopuszczający tam posty ;)). Wyszedłem poza Wikipedię czytając o ty wiecej. Dowiedziałem się czego potrzebowałem - potrzebowałem bo udało sie to za pierwszym razem. W skrócie OOBE to interpretacja świadomego stanu śnienia. Zmienia perspektywę patrzenia na rzeczywistości. Opowiem wam teraz jak to wyglądało : Położyłem się w łóżku po czytaniu o tym zacząłem pracować oddechem. W którymś momencie zasnąłem. Najśmieszniejsze wydawało się w czasie to, że obudził mnie fakt wirowania przestrzennego - w którymś momencie poczułem uderzenie wyrywające mnie z ciała. Wyskoczyłem duszą uderzając o szafę w pokoju. Widząc się je z perspektywy duszy leżącego ciała widziałem w pokoju całą przestrzeń. Widziałem wszystko takie jak było. Przed łóżkiem siostry znajdował się biały skąd przypominający skulonego psa oraz białe przejście (interpretuje to jako portal) do którego wszedłem. Wszystko było mi znane, czyste, dobre ':). Każda z prób powtórzenia tego procesu opierwala się na spotkaniu paraliżu sennego i widoku "demonów". Wtedy spotkałem czyste, białe światło a później próbując na siłę tego doświadczyć widziałem więcej. Interpretowałem to jako świadomy sen, jako stan świadomego snu ALE fakt uczucia uderzenia o szafę, samego widoki swojego ciała materialnego i faktu bycis w czymś więcej z kimś więcej sprawiał później, że to co doświadczyłem było spotkaniem z "Bogiem". Dobro i zło w dobrze i złu . Czas, życie i śmierć. Miałem później epizody zrównoważone w przyszłych wydarzeniach tego stanu. Opowieść o historii spotkania z metafizyka zrównoważona jest z opowiadaniem o sobie a do tego potrzebuje czasu, chęci oraz czasu w możliwością chcenia tego. To w żaden sposób nie proponuję wam tego, po prostu jestem inny. Wierzę, jestem i trwam. Nie nadaje się tutaj na Ziemii w aktualnym czasie istnienia cywilizacji. Brakuje mi wiele rzeczy brakuje mi miłości, brakuje mi wielu rzeczy. Jestem tutaj bo się uczę, bo mam doświadczać, bo mam trwać i się uczyć. ~ życie to ciągła lekcja, doświadczenie. Czemu nikt z was w samochodzie się nie zatrzyma na chwilę w drodze by spojrzeć na to co obok za szybą jest wam widoczne. Biegniecie a nie wiecie, gdzie. Brakuje wam w sercu Boga, miłości i szczerości. Boicie się kochać, boicie się miłości, boicie się żyć. A to dlatego, że zostalis od skrzywdzeni tak samo jak Ja.
  20. Cześć, jestem tu nowy i dopiero się rozglądam a to mój drugi post. Chciałbym z wami podyskutować o polityce - prawa czy lewa strona ? Kto komu lepiej czy kto komu. Jestem dość młodym człowiekiem ciężko by tu napisać bardzo młodym, a więc od pewnego czasu zacząłem śledzić programy telewizyjne, wiadomości w internecie oraz sytuacje związane z polityką. Świat działa różnie a na przykład to jak interpretuje wojnę z Iranem - facet wywołał wojnę, spółki zarobiły pieniądze, setki miliardów wpłynęły do skarbca. W Polsce jedni kłócą się z drugim a to kto komu lepiej, kto dla kogo i czemu na nas a nie na nich. Myśleliście kiedyś może dlaczego sala obrad sejmu oparta jest na podziale ? W mojej interpretacji z użyciem chat gpt sugeruje się iż sala obrad rządu powinna prezentować się w "okręgu" mównicy. Zamiast partii możesz zrozumieć, że przynależysz do segmentu/filaru rządu - odpowiadasz za funkcję państwa w formie reprezentacji danego zbioru. 1. Bezpieczeństwo Narodowe 2. Rozwój gospodarczy 3. Prawo żyjących 4. Technologia 5. Edukacja To tylko przykłady ! Zamiast dzielić na prawo i lewo skupić się w formie reprezentacji narodu jako całości. Zostawię to dla waszej własnej interpretacji nie dodając wam więcej na temat poglądu opisującego ten wizerunek sejmu i rządu. Sami sobie odpowiedzieć na te pytania odemnie to tyle.
  21. FeStErrYnn

    Cześć

    Cześć, jestem tu nowy a historia tego w jaki sposób dowiedziałem się o waszym istnienia zaskakuje mnie samego. O wp wiedziałem tylko i wyłącznie tyle, że to poczta e-mail. Nie widzę tutaj żadnego miejsca do spędzania wolnego czasu w formie bezpośredniego komunikatora chat, więc same pytania muszę dać tutaj. Spędzając więcej czasu na forum popatrzę na tematy, które mnie interesują to pewnie co nieco o mnie więcej wtedy a bo może powinienem cokolwiek napisać teraz o sobie ? Jeżeli na forum jest miejsce do opowiedzenia historii, czegoś o sobie, podzielenia się czymś to chętnie podzielę się opowiadaniem. Na aktualny stan rzeczy chciałbym się zapytać czy ktoś byłby chętny oprowadzić, opowiedzieć coś więcej o tym miejscu ? Dodam, że chciałbym poznawać się z ludźmi, jakieś historię wymienić, wspólne tematy może znaleźć z kimś lub w tym zakresie. Też się odrazu zapytam bo wszedłem wczoraj na waszą społeczność discord. Chcąc przejść weryfikację do uzyskania dostępu, do reszty kanałów jej nie otrzymuje się wcale tak łatwo i wygodnie ! Haha Dzięki za przeczytanie ~ nostalgiczne zdjęcie wpatrującego się kotka w parku na płynąca strugę. Patrzył się bardziej niż na przyrodę dookoła to na śpiące kaczki ? A któż to wie !
×