Skocz do zawartości
Nerwica.com

lily was here

Użytkownik
  • Postów

    6 520
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lily was here

  1. W majtki i crop top który jest moja piżama. Niech żyje praca zdalna
  2. Też to miałam ale już ok. Z ciekawosci - co możesz z tym zrobić skoro to reklama zewnętrzna? Wylaczyc możliwość wyświetlania sie w tym konkretnym miejscu?
  3. niczym - powtarzam. Przeformułuj to sobie na ‚obstawiam ze mogą / jak na moje mogą’. Czekałam dalej na odpowiedz. Serio nie rozumiem kompletnie twojego problemu. O i jeszcze może tym ze mojemu psu sie zdarzyło coś zjesc z cukrem i nic mu nie było. teraz lepiej? ale to wciąż byla odpowiedz z gatunku ‚obstawiam’.
  4. Ale o co ci chodzi? Zapytałam ludzi z tym cukrem a ty mi sugerujesz ze jakies farmazony wciskam. Przecież napisałam wyraźnie ze nie wiem. Ale sie czepiasz, może jesteś drugim kolesiem z Kafe który ma miesiaczke?
  5. lily was here

    Co dzisiaj zjadłeś?

    A parówki co sadzisz wiem wiem, jadłam krewety w tempurze nie raz.
  6. Moim widzimisię. Dokładnie po prostu bo tak. Wyżej zadałam pytanie. Dodaj sobie do tego słowo ‚obstawiam’ ze mogą - teraz ci pasi?
  7. lily was here

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Nom. ja dziś naleśniki ze szpinakiem na obiad a na kolacje parówki
  8. Zadałam pytanie na forum celem rozmowy. Wnioski znikad - napisałam wyżej ze nie wiem, wiem, ze czekolady nie mogą. Jak nie dostanę odpowiedzi - to oczywiscie sobie poczytam, dziękuje za radę
  9. Widziałam ten sam ale z podpisem: kiedy jesteś kobieta, musisz podbić niska ferrytyne, zrobić 10k krokow, 6 treningów w tygodniu, ogarnąć prace dom i spać 8h
  10. Psom na pewno sie czekolady nie daje, a czy cukru samego w sobie to nie wiem. Są teraz w kawiarniach te różne pupuccino dla psów wyglada to słodko
  11. lily was here

    Co teraz robisz?

    Ja tam baka nie czuje dziwne macie baki
  12. Podejrzewam ze mogą istniec restauracje bez dzieci skoro sa hotele wiec dla każdego coś miłego. Natomiast teraz restauracja potrafi otrzymać zła opinie z powodu nie bycia pet friendly mimo ze nie serwuje nawet psiej karmy to może za to oberwac. Trend jest taki, ze jak nie wpuścisz psa do mięsnego to coś z tobą nie tak. Pytanie ile jest restauracji gdzie możesz nie spodziewać sie psów?;) i skad czerpać info w której?
  13. Słaby jest ten trend. Najbardziej jak 2 się zbiorą i zaczynają przenikliwy szczek w zamkniętym pomieszczeniu. Moja mizofonia to wrecz kocha. co do porównania dzieci w knajpie vs psy, no to coz - po 1) na dzieci nie ma sie fizycznej alergii, na psy można 2) dzieci jedza z rodzicami i nie można ich zostawić samych w domu 3) gdzieś sie musza nauczyc dobrych manier. Przeznaczeniem psow jednak nie jest ludzka restauracja. wiem ze to tez jest bardzo kontrowersyjny pogląd w dzisiejszych czasach, ale nie kazdy lubi tez psy, po prostu. Są tez tacy którzy sie ich boja. wiec o ile argument i zrównywanie dzieci psy jest bardzo medialny i zabawny, tak samo jest bezsensowny
  14. Ok dziękuję za rady, to wiele zmieni w moich dotychczasowych zawsze bezproblemowych zakupach i zwrotach/wymianach co ja bym bez tej rady zrobiła Tak jeszcze dopytam - przymierzanie egzemplarza które pół miasta miało na nodze nie jest niebezpieczne?
  15. Nie nie będą utylizować , spokojnie to kupi, trudno. Ja też pewnie w 99proc kupione buty miałam przymierzone przez kogoś innego niezależnie od internetu czy stacjonarnie. to wspaniale że na koniec tej dyskusji w której zapewniasz mnie że nie zwrócę butów bo zasady zakupów internetowych sa bla-bla-bla orientujesz się że post który zacytowałeś jako pierwszy brzmiał ‚oddałam buty kupione stacjonarnie’ naprawdę czytaj to wiele ułatwi tobie i otoczeniu nie wiem czy ci dokładać i napisać że takie kupione przez internet też zwróciłam … i przyjęli
  16. No dziś to już wybitnie. Chyba bardziej niż z tym zespołem niespokojnych nóg
  17. Co Ty pieprzysz w ogóle to ja nawet nie. Wiesz że ludzie maja różne rozmiary stop? Ty serio sądzisz że stacjonarnie maja każdy rozmiar na wystawce do mierzenia? Kiedy Ty ostatnio byłeś w sklepie? Na wystawie jest 1 rozmiar najbardziej popularny, może 2 a jak nie twój to prosisz i przynoszą z zaplecza. I sa to buty które często gęsto ostatecznie kupujesz po przymierzeniu bo np. Była to ostatnia para. A jak nie pasuja to wracają na zaplecze i mierzy/kupuje je ktoś inny. ty serio w jakiejś Nibylandii żyjesz kto ma buty przeznaczone tylko do mierzenia? Niejednokrotnie trzeba brać z półki wystawowej bo to ostatni rozmiar itd i często czuć że np jeden jest szerszy do drugiego od mierzenia
  18. I następnym razem napisz wprost że to chamstwo skoro już musisz zamiast pisać jakieś elaboraty o patyczkach do uszu i słuchawkach które nijak się maja do tematu bo strasznie wyczerpujące jest czytanie tego i naprowadzanie na powrót na właściwie tory tematu.
  19. No to masz problem bo nie zostawię sobie butów które mi nie pasują i w których nie będę chodzić, bo ośmieliłam się przymierzyć je drugi raz w domu dla pewności a w sklepie zrobiłam to samo. i co do których nikt mnie nie zapewnił że były to nówki sztuki przez nikogo nigdy niedotknięte w co bardzo wątpię bo moi rozmiar ich był tam jedyny dostępny. wiec nie będę dla idei zostawiała sobie zakupu który i tak ktoś wcześniej zapewne przymierzał bo ty uważasz to za chamstwo. Widocznie mam inne kryterium chamstwa, sklep i klientki też bo gdyby to był taki straszny problem i można było znaleźć w nich HIV-a to by te zasady zmienili. może w ogóle wprowadźmy zakaz przymierzania butów wtedy będzie najbardziej higienicznie
  20. A co mnie to obchodzi że gdzieś jest jakiś niuans z folia czy inne bzdury, które mnie nie interesują. Jak coś kupuje sprawdzam co można a co nie w danym miejscu. Napisałam tylko że oddalam buty a Ty że nie mogłam. No to potrzymaj mi piwo Nie wiem prędzej mi pasuje wibrator do tej twojej ustawy o wielkiej higienie słuchawkach itd niz buty
  21. No nie wiem. Bo wszędzie gdzie kupowałam można było. Więc chętnie pozostanę w tej niewiedzy i dalej będę zwracała rzeczy które mi nie pasują bez żadnych problemów.
×