Skocz do zawartości
Nerwica.com

lily was here

Użytkownik
  • Postów

    5 814
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lily was here

  1. Nom. Ja tez płakałam po papieżu i sama wiesz, co ze mnie wyrosło. Kurwa z błyskawica
  2. Ok zaimponowałaś mi na bank da sie to jakos wyciągnąć ale jak szukałam kiedys, to ciężko znaleźć w necie:p
  3. lily was here

    Co teraz robisz?

    Rozumiem, ale nie wydaje sie po tym co wczoraj pisałeś ze ‚jedyne co ci pozostało’ to to co napisales wyżej, dużo masz! Trzymam kciuki za Ciebie;)
  4. Odnosnie filmików to co prawda znałam już, ale instagrwm mi przypomniał: znacie? cudowne to jest kim jesteś? Nie wiem a co byś chciała? malowac konie. I mieć konia. Jestem brzydka brunetka, chciałabym nie chodzić do szkoły i mieć fajne dziecko swoja droga ta ‚brzydka’ brunetka wyrosla chyba na całkiem hot Jestem trochę inna niz moje kolezanki, chciałabym żeby papież przyjechał do Polski - pieprz to ty???
  5. Haha uupsss ciekawe, kto to bada i podaje do takich statystyk, bo to jest delikatnie niepoprawne politycznie:p A to info z chata gpt?
  6. lily was here

    Co teraz robisz?

    Dlaczego? czytałam twoje posty jak sie wypowiadasz o dziewczynie i to było rozczulające a dzisiaj takie posty? Czemuuuuu?
  7. No to zależy właśnie, jak jest jakaś ‚sprawa’ to lepiej zadzwonić obgadać (chociaz doceniam zawsze, jak ‚sprawy’ da sie załatwić mailem i często sie da). Ale dzwonić po to żeby powiedziec ‚wyślij mi X’ w momencie jak główny komunikator uprzywilejowany przez 99.9% pracowników to slaczek na którym odpisuje w 15 s, a już zwłaszcza na takie bzdety, to zbrodnia na ludzkości. Tak
  8. Serio? Ja ich miałam zawsze za inteligentnych, taki stereotyp dobrego z matmy i speca z it:p dobry maja PR widocznie Niższe niz Filipińczycy?
  9. Nie musza sie tłuc jakimiś drzwiczkami nawet o 18;) spróbować pogadać zawsze można No to masakra i jestes przemęczony i masz prawo do snu i tyle. Żadnej dyskusji i filozofii tu nie ma Niech sie nie zesra. No sorry;p Reasumując twoje reakcje są w pełni normalne i nie potrzebujesz lekow, tylko przeorganizować sie , ale rozumiem ze o to w tym momencie trudno. Wiec próbuj jakos wyciszyć pokoj / zatyczki itd.
  10. Może oszust matrymonialny włożył 11.40, wyciągnie 114 000
  11. lily was here

    Nasze sny

    Mój były mówił coś co wzięłam sobie do serca mocno- ze lubi robić kupę w pracy, bo wtedy ma poczucie, ze pracodawca płaci mu za sranie
  12. Nie, bo będę sie bała, ze spale sobie przydatki tym domestosem niedomytym
  13. Teraz to jeszcze jest ok, bo w miarę odbierają. Kiedys to był kosmos sie gdziekolwiek dodzwonić wiec te awersję rozumiem w pełni U mojej siory tak jest i zawsze mam z niej bekę jak ja odwiedzam
  14. Może;) może ma to jakis sens bo niestety ale jak ktos jeździ komunikacja miejsca to na tych siedzeniach naprawdę potrafi zadziać sie magia.:/
  15. Te wykładziny to dla mnie ohyda . Zwłaszcza w takich miejscach gdzie szczególnie nie powinno ich być, typu hotele
  16. Ja w ogóle nie libie rozmawiać przez tel, wole pisać. Albo sie spotkać. Tel to jak jest jakos szybki konkret do obgadania, a nie jakies pitolenie czy rozciąganie tematu
  17. No ja sobie wychowałam tych dzwoniących na służbowy w taki sposób ze najpierw jest mail - X, mogę zadzwonić ? albo jak mam wyjątkowo włączony i komuś sie uda dobić to jest takie - o boze odebrałaś jakie mam szczęście dziś
  18. No właśnie sie rozchodzi o to jakie buty chyba. Bo faktycznie jakies sandałki / Adidasy to pol biedy. Mnie we Francji raz znajomy paradujący w butach wlazł na dywanik łazienkowy. Skręciło mnie wewnętrznie jak to zobaczyłam z 2 str nie wszyscy maja super czysto. Nie lubie chodzić w skarpetkach po brudnej podłodze, gdzie czuje jakies ‚rzeczy’ pod stopami. Ble
  19. Shadow pisał, ze to sie nazywa emetofobia w sensie, ze dajesz komuś pomysł na nowa fobie;p sorki;p ale mi tez tu ktos coś sprzedał i nie była to kiła od @Doktor Indor
  20. Co nie? Tez to uwazam za podejrzane. I te godziny … 9.30 pierwszy telefon. Bezczelność przecież trwa jeszcze cisza nocna;)
  21. Jeszcze co do tych butów (zmieniania) to mam mieszane uczucia. Z 1 strony wkurza mnie, jak mi ktos łazi w buciorach po czystej podłodze, na której chodze boso, z 2 str wymuszanie czegos takiego to naprawdę jest faux pas, bo ktos może mieć brzydkie skarpetki czy śmierdzą mu nogi kapcie to w ogóle jakis zart. Co do argumentu libeda ze rownie dobrze moznaby kazać ściągać spodnie, bo sie siedziało na zasikanym miejscu zula - no to ja poszłam ten krok dalej nie każe oczywiscie nikomu nic ściągać, ale na moim wyrze nikt w dzinsach naznaczonych zulem z komunikacji nie usiądzie te tradycje pielęgnuje od dawna, ale oststnio niestety wkręciła mi sie tez kanapa. Bo mysle o tym, ze najpierw tam siedzę w ciuchach ‚zewnętrznych’, a innym razem leżę w czystej piżamie kto da więcej Zdecydowanie
×