Z ferrytyną jest ogólnie ten problem, że ją ciężko trwale podnieść. A norma laboratoryjna to już w ogóle żart, bo to co laboratorium uznaje za normę w 90% przypadków jest za niskim poziomem. Przyjmuje się, że poziom powinien być zbliżony do naszej masy ciała.
Sama walczę z niską ferrytyną, z tym że u mnie są powody dla których ona ucieka i nie są to problemy z wchłanianiem co treningi i właśnie endokrynolog poza suplementacją żelaza (ja akurat brałam lek, nie suplement) kazał mi zwiększyć ilość białka w diecie skoro na samym żelazie nie rośnie