Camillus
Użytkownik-
Postów
46 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Camillus
-
Przeczytałem dzisiaj, że " Stężenia leku [wortioksetyny] w osoczu w stanie stacjonarnym są osiągane po ok. 2 tyg." Czy to oznacza, że dopiero od drugiego tygodnia należy liczyć te 4-6 tygodni na zadziałanie leku?
-
@Catriona Dziękuję za info w sprawie refundacji. Teraz rozumiem. @Pablo18k2 Prega nie ma u mnie żadnych skutków ubocznych. Jedynie czyste działanie przeciwlękowe. Tyle że z czasem działa coraz słabiej. Kilka lat temu brałem 50 mg a teraz zbliżam się wielkimi krokami do maksymalnej dawki. Boję się co będzie jak dojdę do 600 mg i przestanie działać... Co do diagnozy CHAD to terapeutka zobaczyła mnie w silnej hipomanii i wysłała do psychiatry na konsultacje w sprawie zmiany diagnozy. Ja mam generalnie hipomanie i jedną manie w historii leczenia. Dość powiedzieć że po tej manii do dziś spłacam kredyt...
-
@zburzony Skoro tak to rzeczywiście alprazolam wydaje się być dobrą opcją. Lamotrygina to jest lek, który biorę od 5 lat. Moja lekarka twierdzi, że zmniejsza ilość epizodów, łagodzi ich przebieg i skraca długość. Ciężko mi z tym polemizować bo takiego działania nie sprawdzisz. Fakt jest taki, że były i depresje i manie podczas brania. Zupełnie inna bajka jest z olanzapiną. Na 10 mg jeszcze były górki, ale odkąd biorę 20 mg to nie ma już mowy o manii. Zostały depresje.
-
Przykro mi, że musisz się z lękiem zmagać. Trzymam za Ciebie kciuki. Zastanawia mnie tylko dlaczego alprazolam? Bezpieczniej chyba z pregabaliną. W końcu benzo uzależnia i szybko się wypłukuje. Co do wortioksetyny to bupropion zwiększa jej stężenie dwukrotnie. Biorę 5 mg czyli tak jak bym brał 10 mg. Mogę zwiększyć maks do 10 i tak też zrobię, tylko wciąż nie wiem czy po ewentualnej remisji będzie mi przysługiwać refundacja. Wiesz coś o zasadach refundacji? Bo generalnie jest, że leczenie dużego epizodu po nieskutecznym wykorzystaniu SSRI lub SNRI, a co z remisją? Czy wtedy nie jest to aby na 100% przepisywane?
-
Nie wiem czy bupropion lub wortioksetyna powodowałyby u mnie lęki. Chwilę przed obecnym epizodem miałem duże stany lękowe i wtedy psychiatra dała mi 375 mg pregabaliny (150 - 75 - 150). Myślę, że nawet jakby któryś z tych antydepresantów powodował lęk to nie przebija się on przez działanie pregabaliny. Dodatkowo biorę 20 mg olanzapiny i ona też ma na mnie działanie sedatywne i uspokajające. Myślę, że jestem obstawiony lekami ze wszystkich stron. Teraz tylko czekać na wortioksetyne. Dzisiaj czwarta tabletka.
-
Mam chorobę afektywną dwubiegunową i właśnie męczę się z epizodem depresyjnym. To już sześć tygodni jak jestem wyjęty z życia. Od trzech tygodni mam bupropion 300 mg, a od trzech dni wortioksetyne 5 mg. Zobaczymy jak to się potoczy...
-
Depresja wróciła i dostałem od psych zwiększenie bupropionu do 300 mg oraz 5 mg wortioksetyny. Zobaczymy czy jest to taki słaby lek Btw dostałem ten lek z refundacją bo nie zadziałał citalopram. Wiecie może czy jak epizod minie i będę w remisji to zniżka dalej jest czy przechodzę na 100% ?
-
Miło mi czytać, że u Ciebie wszystko dobrze I mnie zbliża się 7 tydzień na bupropionie i jest generalnie spoko. Mam energię, są chęci i krócej sypiam. Niestety podwyższony puls to jedyny ubok, który mam i trwa do dziś. Potraktowałem go propranololem. Nie uśmiecha mi się beanie kolejnego leku, ale chyba muszę. Już mam wrażenie, że wykupuję pół apteki co miesiąc...
-
Minęły cztery tygodnie na 150 mg bupropionu. Wszystko czego oczekiwałem jest. Wyregulowany sen (a była hipersomnia), duży napęd i odnowiona przyjemność z robienia rzeczy. Z uboków tylko przyspieszone tętno, ale to mi nie przeszkadza. Czasami się weźmie jakiś propranolol i tyle. Życzę wszystkim próbującym tego leku żeby zadziałał i trzymam kciuki @Karolka1
-
LAMOTRYGINA(Epitrigine, Lamilept, Lamitrin, Lamitrin S, Lamotrix, Symla)
Camillus odpowiedział(a) na turkawka temat w Stabilizatory nastroju
Mam chorobę afektywną dwubiegunową i zjadam lamotrygine od 5 lat. Sam niewiem jak ocenić ten lek. Mimo brania były i manie i depresje. Moja psychiatra mówi, że lek działa poprzez wydłużanie odstępów między epizodami i łagodzenie ich przebiegu. Spotkał się ktoś z takim tłumaczeniem? -
Minął trzeci tydzień na dawce 150 mg. Mogę powiedzieć, że lek definitywnie działa. Dodaje energii, poprawia anhedonię i apatię. Sprawia, że się człowiekowi cokolwiek chce. Sen dalej jednak niewyregulowany - śpię różnie, raz krócej, raz dłużej. Na pewno poczekam na tej dawce 4-6 tygodni, a dopiero po tym czasie rozważę zwiększenie dawki do 300 mg. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zjadaczy bupropionu
-
To się wybitnie nie opłaca W przystępnej cenie jest właśnie ten Oribion i Bupropion Neuraxpharm. Wydaje mi się też, że siła działania oryginału może się brać z efektu placebo, a problem z zamiennikami z efektu nocebo. Zdarzało mi się wcinać oryginał jakiegoś leku i przejść na zamiennik i nigdy nie było różnicy.
-
Witajcie Założyłem konto po latach przeglądania tego forum. Bardzo mi pomogło czytanie o Waszych doświadczeniach, a teraz chciałbym podzielić się moją historią. Mam stwierdzoną chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne oraz zaburzenia lękowe uogólnione. Leczę się na te choroby od 5 lat u jednej pani psychiatry. Przez ten czas przerobiłem kilka leków. Najważniejsze z tych, które pomagały, a które po jakimś czasie przestały działać to wenlafaksyna, mirtazapina oraz sertralina w czasach gdy jeszcze miałem rozpoznanie depresji nawracającej. Wenlafaksyna dawała duży napęd, a jak się potem okazało wywoływała hipomanię. Mirtazapina miała świetne działanie sedatywne i dzięki niej spałem jak dziecko. Miała też dobre działanie na nastrój. Jedyny problem był taki, że w ciągu jednego roku przyjmowania mirtazapiny przytyłem 10 kilogramów. Od czasu rozpoznania CHAD leczę się pokaźnym zestawem leków, które dochodziły jeden po drugim w raz z kolejnymi epizodami i objawami. Aktualnie przyjmuję: 300 mg pregabaliny, 200 mg lamotryginy, 20 mg cytalopramu, 20 mg olanzapiny, a od 14 dni 150 mg bupropionu. Pierwszy tydzień na bupropionie to solidny zastrzyk energii. Wprowadziłem go ze względu na to, że mimo kulawej remisji odczuwałem przewlekłe zmęczenie oraz hipersomnie. Mogłem spokojnie spać 15 godzin na dobę i wstawać zmęczony jak po 12 godzinnej zmianie w kopalni. W tym pierwszym tygodniu wyregulował mi się sen do 9 godzin na dobę. Miałem też energię do działania i lepszy nastrój. W drugim tygodniu efekt częściowo się wycofał. Co drugi dzień wstaję rano, a co drugi nie mogę się wyspać. Energii też jakby mniej. Podejrzewam, że pierwszy tydzień to był ten sławny "honeymoon" i teraz pozostaje mi czekać 4-6 tygodni na dawce 150 mg dla sprawdzenia efektów. Pokładam w bupropionie duże nadzieje. Jest to też pierwszy lek, który sam sobie wybrałem. Zaproponowałem go psychiatrze po przeczytaniu masy literatury na temat leków. Wydaje mi się dobrym środkiem, gdy jedynym problemem jest brak sił i napędu. Pozdrawiam serdecznie