Skocz do zawartości
Nerwica.com

krzysztof6

Użytkownik
  • Postów

    27
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia krzysztof6

  1. Nie, spanie mam ok. Potrzebuję tego na lęki oraz problemy jelitowe (coś w rodzaju biegunek). Czytałem, że lepsze na te rzeczy są mniejsze dawki, właśnie 15 mg. Masz jakieś doświadczenia?
  2. Tzn zacząłem coś działać dopiero rok temu tak na prawdę. Funkcjonuję dość dobrze, nikt nie wie o moich zaburzeniach poza paroma osobami. Czytałem sporo ale bałem się brać leki. Wiesz, lęk przed lękiem w końcu lekarz przepisał mi wenflaksyne, wziąłem dwie tabletki i obsrałem zbroję bo lekko mnie naspidowało. Potem parę miesięcy nic, zacząłem brać tianeptyne, potem się odważyłem, zacząłem z fluo, potem esci i teraz paro. W sobotę minie 3 tygodnie i przez ten czas brałem po parę dni 20 mg, 30 mg i 40 mg. Teraz wróciłem do 20 mg i poczekam choć z miesiąc na tej dawce. Jak nic nie poczuję to ewentualnie powrót do wenli której mam całe opakowanie 37,5 mg bez dwóch tabletek. Jeśli tu nie pomoże to nie wiem. Od wczoraj dołożyłem mirtę 15 mg. Podsumowując w tym momencie 20 mg paro i 15 mg mirty i czekamy miesiąc
  3. Mam fajnego lekarza rodzinnego który zna mnie od dziecka. Na własne ryzyko mogę trochę eksperymentować z SSRI itp.
  4. Sam się leczę. Nie mam tyle hajsu żeby dawać im po 300-400 zł i żeby dawali mi kolejne SSRI, które mam wrażenie mi nie pomagają. Od paru lat czerpię wiedzę z różnych forum, pubmeda itp.. Tutaj są ludzie, którzy naprawdę się na tym znają. W tamtym roku zapisałem się do psychiatry online, wizyta trwała 3 minuty i nara. Co mnie rozwaliło, że gościu mówił do mnie takim dziwnym głosem i manierą jak bym był upośledzony xD Chciałem wejść w jakąś lekką dyskusję, omówić leczenie a dla niego byłem tylko kolejnym numerkiem tamtego dnia. Od tamtej pory stwierdziłem, że to nie ma sensu i leczę się sam. Przynajmniej próbuję, bo póki co nic nie zadziałało na moje lęki a na jelita działa tylko loperamid. Męczę się z lękami od 20 lat. Może potrzebuję psychoterapii, ale czuję, że takie siedzenie i gadanie pierdu pierdu też by nie pomogło.
  5. Ja nie mam problemów ze spaniem ani z jedzeniem..jedynie lęki. Chcę to dodać do paro, bo mam problemy z jelitami (Ibs-d) i chciałbym to zwalczyć. SSRI pogarszają sprawę za sprawą serotoniny. Jak nie to odstawiam wszystko i wjeżdżam na sulpiryd albo amitryptyline.
  6. Brałem tylko raz 7,5, potem trzy dni 15 mg. Od wczoraj znów zacząłem 15 mg. Pół godziny po tabletce czuję się jak podpity ale fizycznie tylko, do południa jestem przymulony i trochę zwiększony apetyt. Spróbuję przyjmować dłużej. Dodam, że zmniejszyłem dawkę paroksetyny z 40 na pewno 20 mg i zobaczymy bo idzie 4 tydzień a ja nie czuję żadnej poprawy.
  7. Podzieliłem na pół. Połówkę zjadłem od razu a drugą włożyłem do sreberka i do szafki. Wydaje mi się, że druga połówka wyparowała xD albo gdzieś wypadła, albo dostała jakiejś wilgoci czy coś i się rozpuściła.
  8. Jakiś czas temu w sobotę byłem z rodzinką w galerii. Food court był cały zatłoczony i musieliśmy jeść w tłumie ludzi siedząc na takich wysokich krzesłach barowych bez oparcia. Musiałem cały spocony trzymać się mocno stołu bo myślałem że zemdleje. To jest tak kuriozalne, że po prostu brak słów. Takich właśnie irracjonalnych lęków chcę się pozbyć.
  9. Akurat to mi nie przeszkadza jakoś bardzo. Głównie co bym chciał osiągnąć to lekkie uspokojenie nerwów i brak lęków. Na przykład mogłem już parę razy już gdzieś polecieć samolotem (a mam prawie 40 lat) a zawsze miałem jakieś wymówki bo bardzo nie lubię miejsc, z których nie ma ucieczki. W kinie byłem bodajże 3 razy w życiu, ostatni raz rok temu to miałem takie lęki, że stwierdziłem, że dopóki tego nie ogarnę, to nie będę chodził. To samo kościół, wystąpienia publiczne itp. Klasyka. Znam swój problem, wiem z czym mam do czynienia - po prostu bez leków nie jestem w stanie tego pokonać. Rozważam psychoterapię, ale nie w tym momencie. Chciałbym poczuć moc leków. Myślałem o buspirone. Na Reddicie ma dość dobre opinie, w Polsce wszyscy piszą, że to placebo. Więc decyzja padła na SSRI. Drugim, gorszym problemem są dla mnie problemy jelitowe. Mam coś w rodzaju Ibs-d, ale bez bólu. Przelewania, luźne stolce oraz mokre gazy (które niestety) zostawiają czasami 'kleksy' są największym moim zmartwieniem od paru lat. Gastrolodzy rozkładają ręce, kolonoskopia i gastroskopia jest ok. Pomaga jedynie loparemid, ale to tak w 50%. Czekam na działanie paro, ewentualnie potem wenla, a jeśli nic z tego nie będzie to próbuję amitryptyliny. Podobno na takie problemy jest dobra. Jeszcze sulpiryd, ale prolaktyna.. Generalnie wydaje mi się, że moje problemy jelitowe mają podłoże nerwicowe, stąd jedyna nadzieja w psychiatrii. Czytam o tym od paru lat i nie znalazłem skutecznego rozwiązania. To rujnuje moje życie.
  10. Trochę to bez sensu, ale podnosi mnie na duchu to (po paru latach czytania for polskich i zagranicznych), że nie każdy reaguje tak samo i jest nadzieja, że akurat będę tym szczęśliwcem, któremu ten stan będzie odpowiadał, mimo spłacenia pewnych emocji. Jednym z niewielu przykładów (pozytywnych) dla mnie jest to, że się tak nie wzruszam. Mam to po ojcu, każda wzruszająca scena w filmach lub w telewizji rozkleja mnie na maxa. Akurat ten pozytywny dla mnie aspekt poprawiał się na każdym branym prze mnie antydepresancie. Mam większą tolerancję na tego typu sceny. Obawiam się, że u mnie będzie podobnie i zrezygnuję. Ale myślę pozytywnie, czekamy.
  11. Też tak myślę. Wolałbym, żeby paro zaskoczyła bo zawsze wydawało mi się to takim "złotym graalem" wśród SSRI. W sumie to nawet nie wiem jak jest kiedy się antydepresant załączy bo nigdy tego nie doświadczyłem
  12. Typowe zaburzenia lękowe z somatami ze strony jelit, wysoki puls itp.. Bez depresji. Walczę już z 15 lat. Brałem fluo, esci, coaxil, mirtę i inne doraźne w większych dawkach. Bez żadnych efektów. Mam w domu jeszcze wenle tak btw. Paro 20 mg zacząłem dokładnie w sobotę 8 listopada. W środę 12 podniosłem do 30 bo widziałem że nie mam żadnych uboków. Jutro minie 2 tygodnie na dawce 30 mg. Od może dwóch dni czuję większe poddenerwowanie, większe źrenice, lekki szczękościsk. Ogólnie lekko nasilone objawy nerwicy. Oprócz ostatnich dwóch dni było troszeczkę lepiej w kwestii lęków. Poczekam ze 3 tygodnie max a jeśli nic nie poczuję to próbuję wenli.
×