Właśnie miałem napisać coś podobnego o sobie….czuje ciągle lęk ( wolnopłynący chyba się nazywa), niepokój, sztywność ciała, płytki oddech i ta ciągła czujność. Do tego nie umiejętność cieszenia się z praktycznie niczego. Jak sobie pomóc ? Biorę ssri ale chyba nie pomagają na te moje stany