Skocz do zawartości
Nerwica.com

MiśDuży

Użytkownik
  • Postów

    696
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia MiśDuży

  1. Czy konieczne jest branie maksymalnych dawek tego leku? Cena za 100mg jest odstraszająca, dlatego myślę nad guanfacyną 1mg, jako dodatek do metylo.
  2. Ja nie robiłem tego na oddziale w psychiatryku. W moim mieście są oddziały dzienne na NFZ, które się mieszczą np. w pasażach po upadłych sklepach.
  3. U mnie diagnostykę ADHD i autyzmu zrobili na oddziale dziennym i to na moją sugestię. Mam diagnozy i nie wydałem ani za to grosza. Może tam spróbuj,,jeśli ci zależy.
  4. Dalej się dzieją u mnie cuda z psychiką. Na razie o nich nie będę pisał, by za tydzień nie okazało się, że one powrócą i będą wielkie heheszki. Bo to były objawy, które trwały latami i były całkowicie odporne na leki.
  5. Ja uważam wenlę za bardzo dobry lek. Zawsze jej unikałem i wypróbowałem ją jako ostatni lek antydepresyjny, po tych kilkunastu latach leczenia. Właśnie przez te forum, gdzie straszono wejściem i zejściem z niej. Tak samo fajnym lekiem jest dla mnie duloksetyna, którą też lekko zawsze odstawiałem. A najgorsze leki dla mnie? Fevarin, fluoksetyna, sertralina i paroksetyna. Cały czas byłem zlękniony na nich, zestresowany, paranoiczny. Nawet bupropion nie indukował mi tak mocno nerwicy jak te SSRI.
  6. Jedyne leki jakie obecnie biorę to nicergolina i pramipeksol. Agomelatynę i inne odstawiłem jeszcze wcześniej. Też bez żadnych skutków ubocznych. Nie biorę nawet metylofenidatu, bo po odstawieniu leków poprawiło się myślenie i po siłowni. Być może ten nilogrin coś też pomaga. No, chyba, że suple załagodziły odstawienie, ale wątpię. Velaxin brałem
  7. Odstawiłem wenlafaksynę, po kilku miesiącach brania. Po dwóch dniach pojawiły się delikatne brain zapsy i nic więcej. A już się nastawiałem na certolenie z odsypywaniem kuleczek, bo miały się dziać wielkie rzeczy. Wenlafaksyna i duloksetyna to najłatwiejsze do odstawienia leki dla mnie. Po paroksetynie były wyraźne brainzapsy.
  8. Pisałem wczoraj jakie ćwiczenia póki co robię. Idę w poniedziałek.
  9. Neuropatię miałem. A pieczenie było tego rodzaju, jak zimne stopy do ciepłej wody się wsadzi.
  10. Ja tak samo od dzieciaka jestem zakompleksiony, wycofany, lękliwy, ale jest dużo obecnie lepiej niż lata temu. Charakter mam miekiszona, dupowaty, nieogarnięty. Może nas tym pomyśle
  11. Ja ważę 100kg przy 178cm. Mam kałdun tylko, budowa ciała z natury byczkowata. Przez miesiąc czasu mam być przygotowywany do większego wysiłku. Na razie nie podnoszę ciężarów. Mam cardio, pompki na kolanach, ćwiczenie z piłką. Ostatnio była guma. Wszystkie mięśnie mam aktywizowane na treningu, a nie ze tylko jedna partia.
  12. Dla mnie nigdy nie były. Zawsze wysiłek fizyczny, budził we mnie wstręt. Już nawet nie wspomnę o tym, że wysiłek fizyczny był dla mnie cholernie nudny. Już próbowałem samemu ćwiczyć i było to strasznie nieudolne, nic nie wniosło i tylko sobie zaszkodziłem - przez rok czasu piekły mnie stopy. Po obecnych treningach z trenerem, nie mam żadnych negatywnych skutków ubocznych i widzę dużą poprawę w zdrowiu fizycznym. Za kilka miesięcy wam walnę temat w dziale kroki do wolności
  13. MiśDuży

    Perfumy

    A używałeś tych od Kuby Błaszczykowskiego albo Davida Beckhama?
  14. Bo nie chcę być całe życie małym, pierdzącym misiem, chcę być dużym potężnym niedźwiedziem. Niedźwiedź, to moje ulubione zwierzę i uważam go za swój totem.
  15. To idź do trenera, przynajmniej na miesiąc czasu. Może dostaniesz odetkania na ruch. Przecież ja jestem dopiero po drugim treningu, a sport naprawdę mi się bardzo spodobał i się nie mogę doczekać kolejnego treningu.
×