Skocz do zawartości
Nerwica.com

Becareful

Użytkownik
  • Postów

    114
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

12 452 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Becareful

  1. Hej. Trochę to tak wygląda, że zosatawiasz znajomych i mówisz "ja muszę się zająć sobą, ogarnąć swoje życie, więc.. tymczasem", a teraz wracasz na forum i prosisz nas o pomoc. Okej, z proszeniem o poradę na forum nie ma pewnie żadnego problemu. Natomiast ciekawe jest to, że "musisz kogoś / nas - opuścić - i zająć się czymś ważnym". Coś jakby tata wyjeżdzający za granicę do pracy zostawiający małą córeczkę. W końcu relacja Ty i twoja terapetką, gdzie boisz się, że jak nie będziesz wystarczająco dobra to terapetka Cię zostawi. Z jednej strony jakieś opuszczenie, wycofanie z życia, z drugiej coś komuś musisz pokazać, masz być aktywna. Jakby nie dało się normalnie funkcjonować
  2. Jak nie ma sensu się męczyć to po co się męczyć, szukać sensu i motywacji. Wydaje mi się jedak, że za pisanie z czatem GPT nie dostanie się Nobla
  3. Becareful

    Alkohol w domu

    O rany, ale kolejne odpływanie się zaczyna w tym temacie, spokojnie. @zpomorza pisze, że ma w porządku rodzinę, męża, który nigdy nie awanturuje się, nie jest agresywny po alkoholu. Ciekawy jestem co by się stało, jakbyś w któryś wieczór zrobiła sobie i jemu drinka, oglądalibyście coś smiesznego na youtubie, na końcu uprawiali seks przy muzyce. Co by się stało jakbyś Ty na wyjeździe rodzinym wypiła to jedno czy dwa piwa, a on wracał. Co by się stało jakbyś zorganizowała w inny weekend wyjście na basen, na rowery, whatever
  4. Ja mam coś takiego, paradoksalnie dobrze się z tym czuję będąc sam ze sobą. Natomiast przez to, że muszę pracować w grupie osób, to dla mnie męka.
  5. A to dobrze działasz, przy Twoich uwarunkowaniach to faktycznie - unbelievable. Pomimo przeciwności masz w sobie tą tkankę żywą, chęć do życia, czego depresja z nerwicą - chce, ale nie może zgasić. Osobiście zrobiłbym plan tego czego chce i małymi kroczkami bym go realizował. Czy to w zakresie nikotyny, energetyków, twórczości, etc.
  6. No to siądźmy i nic nie róbmy.
  7. Chcesz powiedzieć, że wiedziesz szczęśliwe życie? Ogólnie jest początek roku, dla jednych to dobry pretekst do podniesienia cen za różne swoje usługi, dla drugich to pretekst do pójścia na siłownię czy coś takiego. Może warto z tego skorzystać
  8. A to okej, bo brzmi to mniej więcej tak, że żadna grupa, żaden psycholog mi nie pomógł. Za to założyłam grupę na Facebooku i tam to możecie odnaleźć radość i szczęście. Często ludzie w kryzysie są wykorzystywani w różny sposób, natomiast ok - może to być uczciwa grupa.
  9. To jakaś nowa metoda na wnuczka..?
  10. Becareful

    PROKRASTYNACJA

    Na szczęście z tej prokrastynacji do się wyjść. Już nie zmieniam kół zimowych w sierpniu i takie tam. Ogólnie trzeba było wrócić na ziemię
  11. Okej, bardzo dobre nastawienie Jeśli uda Ci się przesłuchać jakieś książki czy audiobooki, to chętnie przeczytam recenzje
  12. - Historie potłuczone - Co Ci się przydarzyło? - Miszczu Mistrz życia - Człowiek w poszukiwaniu sensu Najbardziej polecam trzecią pozycję. Po szpitalu przydałby się raczej książki relaksacyjne. W każdym razie są to pozycje strategiczne, które w mojej ocenie i wbrew pozorą, mogą pomóc w walce np. ze wspomnianą nerwicą.
  13. Mi ciężko jest myśleć 'pozytywnie'. Często wpadam w takie krytykowanie, negatywne nastawienie, czarne scenariusze itd. to jest powód, który bardzo ogranicza bliskie relacje. Takie też koleżeńskie. Przed założeniem tego tematu sprawidziłem co na to internet. Wyskoczyły mi fora z wpisami sprzed 15 lat. Ogólnie wówczas fora internetowe były bardzo polularne (przed social mediami). W każdym bądź razie, pojawiały się tam wpisy w ilościach hurtowych typu: - często używane skórty "mój M.", "mój TW" (Toważysz Życia) na swojego Parntera, określenia 'podniosłe' - ogólnie widać było szacunek do partnera (chłopaka, narzeczonego, męża) - "nawet jesli czasem mnie wkurza i mam watpliwosci,to pozniej wszystko sie rozmywa i wiem juz ze to ten stworzony dla mnie, kocham go i nie zemienie na nikogo innego!" - "wiem że oboje musimy jeszcze nad sobą popracować, ale kto mnie będzie kochał bardziej niż On??" - "jestem ze swoim partnerem od ponad 3 lat i już od dawna nie wyobrażam sobie bez niego mojej przyszłości. jeśli coś planuję to zawsze w tych planach jest On i jest w nich potwronie ważny. traktuję nasz związek bardzo poważnie i chcę, żeby był taki zawsze" - "Od 3 lat mamy wybrane imiona dla dzieci, od 2 lat jesteśmy zaręczeni, od 2 lat myślę nad piosenką na nasz pierwszy taniec.:D Jesteśmy razem 4 lata.:-) Najlepszy Człowiek, jakiego znam.:-)" Powyższy tylko mały wycienek z tego okresu pokazuje jaki wówczas był vipe. Pamiętam te czasy, znam to pokolenie lekko starsze, faktycznie mają rodziny, mają dzieci, mają domy. Widać było, że są plany, że jest chęć - jest motywacja. Nie wiem dlaczego, ale zkładając ten wątek, jakoś miałem poczucie, że takie wpisy się nie pojawią - i się nie pojawiły. Nie wiem czego mogłaby to być ewentualna przyczyna. Może niczego. Chociaż.... o co tu kurde chodzi
  14. Są zauważalne tzw. klasy społeczne. Ale czasami ludzie żyją na pokaz, ponad stan, nie wiem czemu do końca ma to służyć. Powoduje to utrudnienia w relacji. Bo zamiast być na równi, odsłonić się, być ze sobą nawet w takiej zwykłej koleżeńskiej relacji to lepiej jest dodać zdjęcie na insta w drogiej restauracji, z drogiego auta koleżanki, chwalić się wakacjami, ubraniami, międzynarodowymi kontaktami.. udawać kogoś kim być może się nie jest. Chwalić się studniami, gdzie nie tak dawno się wyszło ze zwykłego polskiego domu… itd. Jest to jakieś na pokaz i jest to utrudnieniem. Znam też osoby co już się nie spotykają, bo nie mają o czym rozmawiać nie będąc przykładowo z korpo
×