Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

drjeckylmrhyde

Użytkownik
  • Zawartość

    62
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Z mojej męskiej stry,ony powiem tylko, że bardzo się podoba. I jest totalnie trwały i mega projektujący. Szczerze nie znam mocniejszych perfum. Po prostu wypełniają pomieszczenia swoją mocą. A ja sobie ostatnio zamówiłem Le Beau Le Parfum Jean Paul Gaultier. Też bardzo fajny. A z uniseksów bardzo polecam Tom Ford Tuscan Leather. Lub jego tańszy odpowiednik Rasasi La Yuqawam Homme. Wspaniałe perfumy.
  2. drjeckylmrhyde

    Filmy!

    To ja Wam polecę, z nadzieją, że obejrzycie, swój ulubiony film. Płakałem na nim trzy razy. https://www.filmweb.pl/film/Magnolia-1999-873
  3. Z męskich natomiast takimi bardzo mocnymi, dobrze projektującymi są Dior Homme Parfu. Montale Patchouli Leaves, a absolutnym niszczycielem jest Joop! Homme, ale tego ostatniego nie lubię; słodki jak landryna. XD
  4. Ale black opium jest zacny. Moja psychoterapeutka używała. Tolko co, to jest cena za 30 ml? Rzeczywiście drogo. Bardzo fajne jest La Vie Est Belle i Kenzo Elephant. Bardzo mocne (a zarazem piękne), wypełniają pomieszczenia. Obadaj przede wszystkim Kenzo Słonika. 4 chmury i pachnie całe pomieszczenie, pięknie, żeby nie było. To są najmocniejsze perfumy jakie znam.
  5. Oj tu bym się kłócił Encre Noire, który zapoczątkował serię flankerów jest najlepszy spośród perfum Lalique. A próbowałeś, skoro lubisz A L'Extreme, Bentley for men Absolute? Mega zapaszek, imo lepszy od ww. Lalique A'L'Extreme.
  6. Ale black opium jest zacny. Moja psychoterapeutka używała. Tolko co, to jest cena za 30 ml? Rzeczywiście drogo. Bardzo fajne jest La Vie Est Belle i Kenzo Elephant. Bardzo mocne (a zarazem piękne), wypełniają pomieszczenia.
  7. Nie nie czuję się wolny. Muszę pracować. Osz tak wygrać w lotto Nie żebym nie miał w przeszłości nerwicowych obaw w zw. z zażywaniem leków, bo miałem, ale jakoś...przeszły Niby pomaaga, ale i szkodzi, gdyż napędzacie tę nerwową machinę.
  8. Piszę tak, bo takie obserwowanie samego siebie po lekach rzeczywiście powodowało lęk. Póxniej sobie powiedziałem: jestem twardy, niech się dzieje co chce. Śmieszą mnie posty typu "co robić jeśli zażyłem(am) ssri bez posiłku. TO SERIO NIE MA WPływu na nic i jest to niemalże śmieszne z punktu zewnętrznego obserwatora, który wie, że to nerwica powoduje problem. Tak samo problem z libido, po dawce 25 mg sertraliny, to jest wręcz niemożliwe i myślę, że autor pytania za bardzo się skupił na swoim przyrodzeniu. Ale cóż, taka natura nerwicy. Ja już jestem ponad nią.
  9. Po zdjęciu stwierdzam, że wyglądasz przeciętnie. Pakuj na siłce, to Ci się poprawi.
  10. Otóż to. Ja może jestem jakiś dziwny, ale ja lubiłem ten kręciołek w głowie, jak mi się ładowała sertralina. Moja siorka z kolei nie dała rady z sertrą, wysiadła i musiała przejść na wenlę.
  11. Rozumiem. Masz dzieci więc Ci trudniej wmówić sobie taką obojętność. Zdrówka życzę, Tobie i pociechom.
  12. Ja sobie sam zwiększyłem dawkę z 20 na 30 mg, bo chyba przechodziłem ostatnio coś w rodzaju psychozy. Wiesz, urojenia prześladowcze, myśli ksobne. Nie mam fajnej pracy. Nienawidzę jej szczerze. Mnie zawsze śniła się matura z kolei.
  13. Trzymam za Ciebie kciuki Szczebiotko. Może to nie najlepsza rada, ale ja wobec ataków paniki myślę sobie mniej więcej tak, że i tak się w tym życiu męczę, nie lubię go i jak umrę, to przynajmniej skończy się to cierpienie. Taki mniej więcej sposób myślenia pomaga mi na lęk paniczny.
  14. A nie, ja nie czekam za żadnym efektem paro. Mam w miarę ustawione leki: sertralinę 200 mg/doba, olanzapina 30mg/doba i Depakinę 100 mg/doba. Jest znośnie, choć nie jest idealnie, łapię jazdy psychotyczne. Praca to mi się po nocach śni.
×