-
Postów
3 425 -
Dołączył
Osiągnięcia Dryagan
-
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
Dryagan odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Praca nie musi uszczęśliwiać - dobrze, jeśli daje satysfakcję. U większości ludzi to raczej narzędzie: z jednej strony ma utrzymać życie w ryzach, z drugiej dać środki do życia. To jest taka bardzo podstawowa motywacja – powinna być wystarczająca, żeby wstać nawet wtedy, kiedy psychicznie jest ciężko. A mobilizacja w praktyce bywa brutalnie prosta: nie myśleć rano o całym dniu, tylko o pierwszych 10 minutach. Wstać, umyć się, ubrać, wyjść z domu. Dopiero potem reszta. Bo jak człowiek zaczyna analizować o 6:00 rano (albo wcześniej) sens życia i sens pracy, to nic dziwnego, że przegrywa z łóżkiem. I jeszcze jedno: to, że ktoś wstaje i idzie do pracy mimo braku radości, to nie jest porażka — to jest odpowiedzialność. I często jedyna rzecz, która trzyma człowieka w pionie. To znaczy, że ma poczucie jakiejś odpowiedzialności. A to czasem jest największa forma siły, jaką człowiek ma na dany moment. -
Dla wyjaśnienia - nie jeżdżę samochodem do pracy, co Ty. Głównie z tego powodu, że jest za mało miejsc parkingowych. Jak jest cieplej i bez tony śniegu na chodniku to chodzę pieszo albo rowerkiem (ok. 3 km), no ale właśnie przy czymś takim co się zadziało to masakra, bo się brnie w śniegu. Dziś dotarłem do pracy i z pracy trolejbusem Udało się jakoś...
-
Właśnie się zastanawiam jak się przedrzeć do pracy. To może być trudne dzisiaj. Piękna zima ze wszystkimi atrakcjami. W mieście nawet główne drogi nie są odśnieżone. Zdecydowanie brak konkretnych działań
-
@Heledore fajnie Cię widzieć tutaj
-
Może sprawdzę przy okazji skoro polecasz
-
Eternity kiedyś używałem - znudziły mi się, ale lubiłem
-
Jeśli chodzi o męskie zapachy - to używam "Sauvage" Diora, może nie najnowszy, ale mnie się podoba nadal (i nie tylko mnie - Zona lubi). Za arabami nie przepadam, dla mnie jakieś takie za bardzo duszące
-
Zaraz wychodzę do pracy i znowu ciężki dzień - dużo roboty... Ale ogólnie samopoczucie ok, bo wszystko idzie do przodu. Tylko zimnoooo... Teraz na zewnątrz jakieś -10 i śnieg po pas Jakoś trzeba się przedrzeć
-
Spokojnie. Mamy na forum konta, które od lat "odpoczywają" i nikt ich za to nie usuwa. Tydzień bez logowania to zdecydowanie za mało, żeby uruchamiać procedury końca świata. Zwłaszcza że Twoja nazwa została niedawno zmieniona — niech chociaż zdąży się zadomowić.
-
Ponieważ jesteś już jakiś czas użytkownikiem - masz tydzień na przemyślenie sprawy. jeśli po tygodniu nadal będziesz chcieć skasować konto - potwierdź tutaj albo w prywatnej wiadomości do mnie
-
A ja nie byłem na studniówce Wypadło jakoś niedługo po śmierci mojego brata, zupełnie nie ten czas. Nie mam żadnych wspomnień. Niewiele pamiętam z tamtego czasu, wszystko mi się zlewa. Jakim cudem zdałem maturę to nie wiem. Żeby wrócić do tematu wątku i nie spamować - to dzisiaj się czuje zmarznięty. Byłem w pracy pierwszy raz po świętach, a tam zimno (kaloryfery wyłączone na czas zamknięcia (2 tygodnie). Na zewnątrz też niezły mrozik. Więc wróciłem do domu i się dogrzewam
-
@mav0111 Witam na naszym Forum - w jakiś sposób można się tu wdrożyć w relacje społeczne (sam trochę mam fobię społeczną), bo w sieci łatwiej. Zapraszamy do wypowiadania się na Forum, mamy tez powiązany z Forum - discord do bezpośrednich rozmów
-
Nie, bo za zimny wiatr. Jesteśmy wszyscy po ciężkiej grypie, lepiej nie ryzykować. Zresztą córka to już tak średnio chce wychodzić na sanki z tatą woli z koleżankami
-
Aktywna, odpowiedzialna, towarzyska