-
Postów
10 061 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Daliyah
-
To jest bardzo przykre:( I nigdzie też nie ma prawo przełożenie na stan faktyczny. No chyba że w jakiś norwegiach czy szwecjach, Ale też nie wiem. Znając życie tam też są tak jest. Czytałam książkę o autyzmie i tam na koniec był rozdział o udogodnieniach pracy. Składałam się ze śmiechu, A na koniec patrzę że to Polka napisałaXDD
-
Takich prac gdzie jesteś psem jest więcej. Ja też sobie nie wyobrażam nie móc iść do toalety albo napić się wody. Jak się zastanowić to dużo zawodów może się napić jedynie na przerwie na głębokim zapleczu, np. sprzedający w galeriach. Idiotyczne Idiotyczne. To chyba wymyślają tylko po to żeby pracownik był psem Takich prac gdzie jesteś psem jest więcej. Ja też sobie nie wyobrażam nie móc iść do toalety albo napić się wody. Jak się zastanowić to dużo zawodów może się napić jedynie na przerwie na głębokim zapleczu, np. sprzedający w galeriach. Idiotyczne Idiotyczne. To chyba wymyślają tylko po to żeby pracownik był psem
-
Chyba źle zrozumiałeś, miłość życia typu poświęciłem komuś całe życie np. A twoje pytanie to odpowiem Ci na priv
-
Aha no to trochę inaczej Ale problem zbliżony. Dzięki poczytam o tym. Dzięki że odpowiedziałeś Ale jak skojarzyles że to przez wenlafaksyne? Tak sobie tylko pomyślałes czy coś lekarz ci mówił? Mi wyszły źle czas potrombinowy i ferrytyna źle wychodziła. Też tam długo krew leciała, no i siniaki same wychodzą, to znaczy wyborczyny żeby być poprawnym. Hematolog stwierdziła że to za duży upływ krwi od okresu bo że tak mam xd
-
A ja gdzieś czytałam że zbadali ze złamane serce leczy się około 7 lat średnio. A co jak miłość naszego życia się straci, to się nigdy nie zagoi. Ale ludzie tracą tak z powodu śmierci np choroby albo wypadki no i co? Żyją dalej. Jak się człowiek zastanowi to wiecie jak dużo ludzi na świecie tego doświadcza. Szok. A co powiecie o stracie dziecka, ale nie że małego tylko kilkunastu lub kilkudziesiecio latka, człowieka który stał się odrębną jednostką i żył obok Ciebie (nieumniejszajac). Ci rodzice też żyją dalej. Niesamowite co
-
Więc może bezpieczenstwo
-
No coś Ty, ja mam problemy z krzepnieciem i żre wenle od kilku lat. Przez kilka też jadłam na czczo, teraz jem na wieczór. Duże dawki. Możesz powiedzieć coś więcej? Jak Ci wyszlo że ten problem?
-
Jest duża gama leków. Powinni spróbować może nie SSRI Ale z innych grup, A te dwa są z jednej. A poza tym są chyba najsłabszymi lekami. A nie wiąże się z tym problemy z równowaga, zawroty głowy? Może błędnik. A nawet w spektrum autyzmu jest niedoczulica zmysłu równowagi, i nadwrażliwość też. Tak mi się skojarzyło z tymi emocjami jak na karuzeli.
-
@Relfinie przeczytałam całego, jednak to o tych drzewach to ciekawe;o
-
Ok, nie czytam wszystkiego na forum:)
-
Calutki dzień? O matko. Nie byłeś jeszcze u psychiatry? Powinieneś się wybrać, pewnie da jakiś lekarstwo i będziecie szukać najlepszego, bo nie zawsze pomoże lub pasuje. Ale jest dużo do wyboru substancji
-
To ty A nie Platon Moje pytanie mogło wyjść niegrzecznie Ale już pytalam czy wytłumaczysz mi jego rozumowanie
-
No a DALJA ma w nosie zdanie myślicieli co się nad tym zastanawiają. Niech zaczną myśleć nad czymś pozytywnym, chyba że nie biorą za to pieniędzy A na pewno biora Pozytecznym Ej mic jako filozof powiedz co cpal Platon że miał takie wizje ?
-
Znaleźć sobie obowiązek nie trudno, sąsiedzi, zwierzęta, wolontariaty:D rozumiem twój unik w odpowiedzi, luz
-
Rośliny mają emocje, coś w tym rodzaju, są jakoś połączone bo jak się do nich gada to lepiej rosną. Jakaś ciocia lub babcia może ci to mówiła że tak jest Jak emocje redukujesz do materii. Możesz zredukować do materii proces ich powstawania, elementy w nim uczestniczące. Ale nie samą emocje i uczucia. Bo uczucia są bez materii. Mogą mieć źródło materialne ale nie są materią. Tak samo dusza. W uczucia też nie wierzycie ? @Cień latającej wiewiórki
-
Innymi słowy jesteś humanista racjonalista
-
No nie bo dusza też ma podstawę materialną, tzn miała kiedyś wlasciciela Xd bez niego to nie dusza, to Bóg czy bóstwa chyba by już były. Bakteria? Muszę się zastanowić. Żyją na zywicielu więc chyba czerpią z niego, zywiciel choruje bakteria choruje, umiera to umiera.
-
Mieszkasz blisko mnie? Może sprobowalabym Cię wkręcić do prac polowych na wsi mówisz że lubisz wies
-
Ojej dlaczego nie wstawiłes 500. Oczywiście że zgadzam się z twoim stwierdzeniem.
-
Odpowiedziałam, ducha wnętrze ma ten robak bo ma wspomnienia pamięć emocje zwierzęta mają też różny charakter. Jeśli pytasz czy duszę w rozumieniu katolickiego kościoła to nie ma. @Mic43pytasz 2 raz a moja odpowiedź się nie zmieniła. Moje całe życie jest frustrujacym doświadczeniem, więc mogę powiedzieć że współczuję
-
Aha dlatego zakładam że dla mnie duch jest czymś innym niż dla ciebie
-
No tak bo na stworzenie składają się psychika pamięć wspomnienia osobowość emocje itp taki robak też sobie jest żyjątkiem
-
;//// Ciebie też pamiętam
-
Spokojnie to normalne że ta sytuacja wywołała u Ciebie straszny stres. Ja też czytając to go poczułam przez chwilę. Możesz iść że swoją córka na wizytę do psychologa, wtedy twoje wątpliwości się skończą, bo ci powie że z córką wszystko w porządku. A sama też możesz chodzić do takiego skoro masz skłonności do leków i depresji Aha zresztą urojenia to by były uojjeniami gdybyś brała coś za prawdę. A nie się zastanawiala:)
-
Masz. Lubisz np. tatuaże, codziennie rano się budzisz, piszesz sobie z nami na forum i jesteś uprzejmy, itp