Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Wrynona

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  1. Wrynona

    Problemy w relaksie

    Że wpadnę w jakąś hipnozę i się nie będę mogła wybudzić, że zrobię coś źle (i robię) i wtedy mi ten trening zaszkodzi zamiast pomóc, że w ogóle mi sie nie uda zastosowac do poleceń, że jak przerwę w połowie kiedy jeszcze nie jest na to czas to coś mi sie stanie... Pewnie jeszcze coś by się znalazło ale to mi pierwsze przyszło do głowy Dodatkowo nie mogę się skupić bo mam problemy z oddechem i jak za bardzo sie na nim skupiam to jest gorzej, nie mogę lezeć na wznak przez oddech a do tego treningu tak jest najlepiej leżeć niz na boku.
  2. Wrynona

    Pytania TAK lub NIE

    Nie Słuchasz Taylor Swift?
  3. Mam nerwicę lękową, fobię społeczną, depresję i urojenia, psycholog polecił mi trening autogenny Schultza. Spróbowałam i uznałam, że kompletnie się do tego nie nadaję, tak jak zresztą od początku podejrzewałam. Przeraża mnie to, że ten trening ma wprowadzić człowieka w stan podobny do hipnozy, nigdy nie chciałam się znaleźć w takim stanie, od dzieciństwa budziło to we mnie niechęć i kojarzyło mi się z czymś niebezpiecznym. Gdy próbowałam wykonywać sugestie z nagrania bałam się tego co się może stać i nie mogłam się skupić, nie mogłam się zrelaksować. Gdzieś w połowie, przy i tak niskiej koncentracji do tej pory, już kompletnie nie mogłam nadążyć za głosem bo ze strachu nie chciałam tak naprawdę w to dalej brnąć. Wydawało mi się, że jako tako udało mi się osiągnąć uczucie ciężaru w nogach i rękach ale potem mnie coś zaswędziało, musiałam się podrapać i to w połączeniu ze strachem wybiło mnie z już i tak nierównego rytmu treningu. Nie wiem jak mam zrobić krok ku pokonaniu nerwicy lękowej, skoro wszystko mnie przeraża, nawet to co mogłoby mi pomóc... Jak mam wziąć się w garść, żeby mniej bać się czegoś nieznanego, obcego, może nawet niebezpiecznego w moich oczach?
  4. Jeśli ktoś z was stosował trening autogenny Shultza, to czy przynosił efekty? Jak się czuliście przed przystąpieniem do niego, w trakcie i po? I jak zaczynaliście? Bo na stronie Medonet jest napisane, że przez pierwsze 2 tygodnie należy ćwiczyć jedynie uczucie ciężaru, tak więc ile wtedy powinien trwać cały trening? Na innych stronach czytałam, że minimum 15 minut dziennie jest potrzebne, żeby były efekty, a na Medonet jest napisane, że 5 minut należy poświęcić na dane ćwiczenie (czyli przez pierwsze 2 tygodnie będzie to tylko uczucie ciężaru). Chciałabym się do tego zabrać, ale nie chcę czegoś zrobić nie tak jak trzeba
  5. Nigdy się nie wyleczę, bo nigdy nie będę w stanie powiedzieć/wyrazić co mi dolega. Byłam kilka dni temu po raz pierwszy u psychologa i było tak jak się spodziewałam, czyli większości nie powiedziałam, a powiedzenia tego co powiedziałam żałuję, bo zrobiłam to jak jakiś nieudacznik. Miałam skierowanie od laryngologa, bo od dawna mam mocne problemy z oddechem i o tym trochę powiedziałam, i powiedziałam o fobii społecznej, ale nie wszystko. Na pewne pytania pojawiała się pustka w głowie i nie chcąc pozostawiać pytania bez odpowiedzi podawałam pierwsze co mi przyszło do głowy, nie bardzo zgodne z prawdą, ale też nie do końca kłamstwo. Ja po prostu nawet nie potrafię sama dojść do tego co tak naprawdę czuję, nie wiem już co mi dolega a co nie. A to co wiem to nigdy mi nie przejdzie przez usta. Nie wiem jak inni po prostu wiedzą co im jest i opowiadają to specjaliście, ja jestem pewna że wszystko przeinaczę, zapomnę przez pustkę w głowie albo w ogóle nie będę w stanie się z tego zwierzyć. Wiem że psycholog/psychiatra nie postawi mi diagnozy, jeśli ja nie wyrażę co odczuwam, a ja tego nie jestem w stanie wyrazić, bo niczego tak naprawdę nie jestem pewna, OGROMNIE wstydzę się o tym mówić albo nawet tego nie pamiętam z OGROMNEGO stresu i przerażenia. Nawet teraz nie potrafię tu wyrazić dosadnie mojego problemu, wiem, że to co tu napisałam nie oddaje tego co czuję. Nic nie jestem w stanie wyrazić, sama nie wiem co mi jest i nie mam już siły nawet próbować się na tym skupić. Dla mnie już chyba nie ma ratunku!
×