Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nerwica1

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  1. Heh też jakoś funkcjonuje i wychodzę. Ale co to za funkcjonowanie, normalność przeplatana strachem . Niewiadomo kiedy złapie więc jest lęk przed lękiem i spirala sama się nakręca. Czas pokaże co dalej. Pracować muszę, bynajmniej jeszcze jakiś czas nim wezmę kolejne L4. Choć z drugiej str nie wiem czy rozsądnie zamykać się w domu z nasileniem ataków po lekach?? Zazdroszczę tym normalnym ludziom, oni się śmieją, bawią, rozmawiają i nie mają paniki że coś im zaraz się wydarzy. Żyją normalnie. Też bym tak chciała. Jedynie po alko nic nie czułam i był pełen relaks. Ale do flaszki też nie wrócę już, nie chce pić . No i co tu począć. Jest szansa że bez farmakologia da się to pokonac? Jakoś nauczyć się to ignorować, olewać?? Pozbyć się tego raz na zawsze??
  2. Chyba dopiero Wielkanoc:(( Jedynie jakiś piątek bym mogła urlop wziąć , dojdzie sobota niedziela to mam 3 dni, ale to za mało ???? Co za walnięta choroba o jeny. U mnie jest tak że ataki przychodzą, jak wytrzymuje to skupiam się na oddechu i odchodzą. Zaraz po odstawieniu alko były tak silne że na relanium jechałam. Teraz jest lepiej, też są ale w mniejszym stopniu. Masakra jakaś, i to taki bezsensowny strach że coś mi się zaraz może stać. Oszaleć idzie. No i wkręciła se że jak się po tabletce to nasili to zwariuje. Albo że jak się wkręcę w tabletki i odstawiw kiedyś to też będę jakąś zmieniona psychicznie :(((( A tak poza tym to ataki były już chyba w każdym miejscu przerabiane -poczekal ia, sklep, auto, praca, dom. No kosmos
  3. L4 nie przejdzie. Po odstawieniu alkoholu byłam prawie 30dni na L4. Z nowym rokiem wróciłam do pracy i teraz znowu mam.isc na chorobowe??? Zjedzą mnie w robocie
  4. A ja zmarnowałam kolejny dzień i esci nie wzięłam mam strach przed atakiem po zażyciu leku. W pon muszę iść do pracy i nie wyobrażam sobie pogorszenia w tym momencie. No cóż, nie mam odwagi tyle. Do południa spałam, taka zryta pogoda, teraz pada to lepiej się poczułam, ale i tak faza lekkiego czuwania. Tłumacze sobie, że jak się już tyle razy nic nie stało to i dziś się nie stanie. Chciałabym sobie pomóc ale no właśnie..boję się tabletek :(((( i jak to zrobić?? Błędne koło, zryty beret tworzy takie jazdy..
  5. A Ty co brałaś i jakie początki były????
  6. Malina a co jak już ją polkne i tak spanikuje, że dostanę ataku albo pojawią się te skutki uboczne o których aż huczy na tym forum?? Tak bardzo bym chciała mieć pewność że będzie dobrze to dziś cały dzień tylko o tej tabletce myślę i mi się wkręciło. Miałam ją rano zjeść i guzik.. Qtomo, skąd będę wiedziała, że skutki uu oczne zmalały jeśli zmule się benzo???? Jestem jakaś nienormalna i to zdrowo rąbnieta na to wygląda
  7. Ja chyba jednak się dziś już nie przemoge o ile w ogóle to dam radę zjeść. Trudno , zaczekam na przypływ odwagi, a w razie silnego ataku mam doraźnie co wziąć. Nic na siłę bo u mnie zadziała to tak że wzięcie tabletki może atak wywołać bo jak ją zjem to będę czekać na to co się stanie i panika gotowa hehe. Czyste szaleństwo.
  8. A czy brałeś akurat ten lek?? Jak Ci po nim było??
  9. Dziękuję kochani,, a czy jest tu ktoś kto mógłby opisać swoje początki z servenonem??? Dalej nie mogę się przemoc aby to brać :((
  10. A od jakiej dawki servenonu zaczynałaś?? Czy coś Ci się działo od razu po zjedzeniu go?? Może ja zacznę od 0.25??? Sama nie wiem co robić już:(
  11. A czy po 5mg servenonu od razu może być atak paniki albo meega silny lęk?? W sensie że jak połkne ją to za kilkanaście minut zacznie się jazdą? (Doraźnie mam relanium, hydroxyzyne, ale to na prawdę awaryjnie brałam). Albo czy od razu coś poczuje np że jest lepiej?? Boje się tej ulotki, po co to czytałam, tam nawet pisze że ludzie mogą mieć myśli samobójcze po tym. I jak tu zacząć brać leki??? :((( Nie pije już 2 m-ce i różnie to jest, czasem się bardzo lęk nasila, boję się ataku serca( mam siwzutkie 3 razy EKG robione na dniach, które nic nie wykazuje złego),wysokiego ciśnienia (mierze 10x dziennie heh..). Kiedyś bałam się omdlenia, przełykania śliny, raka, kosmos jakiś. Główny problem jest taki że chce sobie pomóc tym lekiem ale się boje napadu silnego lęku, co wtedy mam 3 dni wolne i jest okazja aby go zjeść no ale... Właśnie koło się zamyka. Od rana nie mogę się przemóc.
  12. Część, mam nerwicę lękową, jestem uzależniona od alkoholu. Nie wiadomo czy pierw była nerwica zapijana, czy pierwszy alkoholizm, który wywołał nerwicę. Byłam u psychiatry, chodzę też na terapię. Dostałam lek servenon, ale jest problem taki, że jak przeczytałam ulotkę to już się go boję zacząć brać. Mam 10mg, a zacząć od połówki. Boje się teraz że jak zjem te pół tabletki to mi się wszystkie objawy nasila i będą ataki paniki. Co robić?????? Jak to przełamać ten strach przed tabletką?
×