Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

eine

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  1. eine

    Seks po traumie

    Jak rozumiem wypowiadają się tutaj ofiary gwałtu. W takim razie chciałam zapytać jak z waszej perspektywy wyglądałoby gdyby wasz partner powiedział, że nie widzi przyszłości waszego związku ponieważ nie układa wam się w seksie. Osobiście uważam, że to chyba jedna z najgorszych rzeczy jaką można usłyszeć. Chyba, że się mylę? Nie wiem, nie mam pojęcia na ten temat, w ogóle nigdy w życiu nie byłam przygotowana na taką sytuację. Poza tym czuje się z tym okropnie, myślę że muszę być okropna osobą. Na początku przez cały czas mówiłam sobie, że to przetrwamy. Myślałam, że teraz mamy z górki bo najgorsze minęło. Myślałam nawet, że nasz związek się dzięki temu w pewnym sensie umocnił bo to chyba cud, że nadal jesteśmy razem (to dosyć długa historia) Jednak z perspektywy czasu zaczynam wątpić, moje libido wraz z wiekiem wzrasta. Zazdroszczę moim koleżankom życia seksualnego, zazdroszczę, że ich faceci mają na nie ochotę. Nie chcę żyć w celibacie, przeraża mnie moja wizja przyszłości. Z drugiej strony bardzo go kocham, jest mi najbliższą osoba na świecie. Przy nim nawet kiedy jest beznadziejnie czuję ciepło. I przez to wszystko jeszcze bardziej czuje się beznadziejnie bo wszystko chyba wskazuje na to, że pewnie się poświęcę i nigdy już nie zaznam dobrego seksu. Uważam też, że sama się przyczyniłam do tego co mam. Obawiam się, że on czuje do mnie wstręt albo jest na dobrej drodze do tego. Akurat o tym mu mówiłam ale z tym również zaprzecza. Nie wiem co siedzi mu w głowie i nic nie wskazuje na to, że kiedyś się tego dowiem bo jest całkowicie zamknięty na te tematy.
  2. eine

    Seks po traumie

    Nigdy mu nie powiedziałam wszystkiego, obawiam się, że mogłoby to przynieść więcej szkód niż pożytku. Przypuszczam, że wtedy jeszcze bardziej zacząłby się zmuszać a to nie o to chodzi. Rozmawiałam np na temat seksu po alkoholu (alkohol to w sumie też kolejny temat) ale absurdalnie temu zaprzecza. Nie wiem czy ma mnie za idiotkę czy oszukuje sam siebie. Szczerze mówiąc to nie wiem czy od tamtego zdarzenia mieliśmy choć raz seks bez alkoholu. Wcześniej seksu nie było w ogóle, pojawił się dopiero kiedy powiedziałam, że mi go brakuje, jednak odczuwam, że jest to wymuszone. O tym też mu mówiłam ale z tym również zaprzecza. Byliśmy też na konsultacji u seksuologa pod przykrywką rozpoczęcia terapii pary (ta pani była zarówno terapeutką par jak i seksuologiem) Akurat wtedy było między nami gorzej. Mój chłopak miał duże problemy z agresją itp co prowadziło do wielu kłótni. Terapeutka powiedziała, że obecnie terapia pary nie ma sensu dopóki nic się nie poukłada na terapii indywidualnej, która już trwa 3 lata. Co prawda nie ma już takich problemów ze złością itp ale z seksem nadal nam się nie układa. Mój chłopak myśli poważnie o ślubie, obawiam się, że niedługo mi się oświadczy a ja naprawdę nie wiem co mam robić. Nie chcę odmówić ale boję się też zgodzić.
  3. Kiedy zobaczyłam temat wątku przypomniałam sobie o 2 dziwnych wspomnieniach. Nie wiem czy to w ogóle są wspomnienia czy wytwór mojej wyobraźni. Jednym ze wspomnień jest to, że leżę w wózku. Wózek stoi w moim dawnym pokoju jednak wygląda inaczej niż go pamiętam kiedy byłam już starsza. Moja mama siedzi na kanapie, ma na sobie kurtkę i jest bardzo zdenerwowana, nogą nerwowo kołysze wózek. Najdziwniejsze jest to, że całe zdarzenie pamiętam jakbym była poza wózkiem i patrzyła na wszystko z góry. Dodam, że mój pokój należał wcześniej do mojego brata tak więc inny wystrój był tam na pewno. Drugim wspomnieniem, które obserwowałam z góry był moment, kiedy moczyłam nogi w rzece i w jakiś sposób porwał mnie nurt. Z wody wyciągnął mnie mój kuzyn. Zdarzenie było autentyczne. Czy ktoś z was ma wspomnienia, które są tak jakby odłączone od waszego ciała?
  4. eine

    Seks po traumie

    Specjalnie się zarejestrowałam i chciałam założyć indywidualny wątek, jednak nie wiem dlaczego ale nie mam takiej możliwości (w ogóle nie pokazuje mi się okno) Na szczęście istnieje już podobny wątek. Akurat w moim przypadku trauma dotyczy nie mnie a mojego chłopaka co wiąże się z tym, że mamy duże problemy z seksem. Seks mamy góra raz w miesiącu, zawsze jest z jego inicjatywy jednak mam wrażenie, że się do tego zmusza, tym bardziej, że zawsze przed seksem pije alkohol. Bardzo ten fakt mnie unieszczęśliwia tym bardziej, że pamiętam, że kiedyś było inaczej i bardzo mi tego brakuje. On ma tego świadomość i zawsze kiedy zauważa, że jestem np markotna stara się o zbliżenie. Nie jest to jednak satysfakcjonujące, chciałabym czuć, że on też tego chce. Fizycznie jest z nim ok, to jest kwestia psychiki. Chodzi na terapię już od kilku lat ale nie widzę znaczącej poprawy. Proszę powiedzcie mi czy tak będzie zawsze? Czy istnieje szansa, że kiedyś znów będziemy mieli normalny seks? Nie wiem do kogo mam się zwrócić z tym pytaniem, może znajdą się tutaj osoby, które mają podobne doświadczenia?
×