Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Smutnystudencik

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Polecam Ci książkę "Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg". Na internecie są pdf-y tej książki
  2. Co Ci było, jeśli można wiedzieć? Zauważyłem, że medytacja bardzo mi pomaga. Odzyskuję pamięć, potrafię błysnąć w towarzystwie, lepiej mi się uczy, potrafię się skupić. Gdy ktoś mnie o coś zapyta to nie panikuję (nie pojawiają się myśli typu "ktoś się ciebie o coś zapytał. Co mu powiesz?"). Problem jednak w tym, że jest to efekt krótkotrwały, przez co moje życie jest jak sinusoida - parę dni super, elegancko funkcjonuję, po czym nie medytuję, bo już nie potrzebuję i z powrotem wracają problemy z pamięcią, dekoncentracją, lękami podczas rozmowy. Nieraz mam tak, że rozmawiam z kimś (zdarza mi się nawet zainicjować rozmowę), ale wymienimy dwa, trzy zdania i w głowie pojawiają się myśli "okej, już sobie pogadaleś. Już możesz skończyć. O czym niby teraz miałbyś rozmawiać" ? Moja hipoteza jest taka, że mam jakąś depresję, nerwicę natręctw i/lub lęki, a dzięki medytacji czasem jest dobrze. Opisałbym to w ten sposób: zdrowe osoby nie mają znacznych korzyści z medytowania (choć pewnie zawsze to coś daje), dlatego nie są tym szczególnie zainteresowane. Osoby chore, po medytacji wracają na krótki czas do stanu minimalnie lepszego niż osoby zdrowe bez praktykowania mindfulness i dlatego doceniają ten stan bardziej.
  3. Witam. Nie wiem czy lepiej założyć nowy wątek, czy pisać tutaj, jednak napiszę w tym temacie. Wydaje mi się, że jestem uzależniony od informacji (infoholizm). Rano (gdy nie mam żadnego wyjścia) wstaję, sięgam po telefon i spędzam 1h/ 1.5h na przeglądaniu ulubionej strony technologicznej i/lub innych stron internetowych, które mam odłożone na potem w postaci otwartych (zazwyczaj) 5-20 kart w google chromie na telefonie. Obecnie mam otwartych 6 kart. Są to jakieś luźne myśli. Jestem czegoś ciekawy, to sprawdzam na necie. Np. jedna z tych kart to "czy aby zostać programistą,trzeba mieć wysokie iq". W ciągu dnia łącznie marnuję kolejne kilka godzin na czytaniu. W nocy, tak jak teraz, obowiązkowo przed pójściem spać maratonik do 2h czytania (choć staram się ograniczać, by miec te 8/9h snu w luźne dni i akurat z tym nie ma problemu). Czytanie, można powiedzieć, uspokaja mnie i łatwiej mi zasnąć. Dalej: na youtubie czeka na mnie około 600 (bardzo bardzo ciekawych) filmików przeróżnej długości w "do obejrzenia" i ciągle ich przybywa. Do tego dochodzi facebook, sprawdzanie pogody na dwóch witrynach oraz przeglądanie wiadomości lokalnych. Ogólnie gdzie mogę to czytam lub przeglądam informacje, artykuły w miarę możliwości czasowych. Byłoby super, gdyby nie to, że nawet ja nie dostrzegam w tym głebszego senau. Pogoda się zmienia, wychodzą nowe karty graficzne, procesory, pojawiają się różne pytania w mojej głowie, ale co z tego, skoro nie starczy mi nigdy czasu na przeczytanie/przeglądnięcie wszystkiego... Staram się poszerzać wiedzę we wszystkich dziedzinach nauki (oczywiście przez internet), a nie skupiam się na jednej - wiadomo chodzę na studia i najrozsądniej byłoby poświęcić ten marnowany czas na ukierunkowanie ciekawości w tej jednej dziedzinie, ale na internecie czytam o dosłownie wszystkim co mi wpadnie na myśl. Najgorsze jest jednak to, że nie pamiętam bardzo bardzo wielu rzeczy. Nie wiem. Przeczytałem niemal wszystkie lektury i nawet te, które bardzo mi się podobały, szybko ulotniły mi się z głowy. W niektórych książkach, nie pamiętam kompletnie o co chodziło. Autorzy? Nie potrafię przyporządkować ich do tytułów książek (a przynajmniej większości). Wczoraj w nocy oglądałem przez 2h filmy (z prędkością 2x, coby mie marnować czasu) - tutoriale na youtubie, kursy htmla i cssa. Dzisiaj szukając pomocy w internecie przy tworzeniu projektu na studia, oglądałem 1 cz. tutorialu z cssa i dopiero po 10 minutach zorientowałem się, że wczoraj obejrzałem ten sam film. Czasami ktoś mi mówi, żebym coś zrobił, a ja tego nie robię, bo o tym zapomniałem... Tl:DR: Coś jest ze mną nie tak. Nie pamiętam wielu rzeczy.
×