Maciejtaki
Użytkownik-
Postów
13 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Maciejtaki
-
Chciałbym ruszyć się z miejsca, a jest tego niestety za dużo (albo za dużo ciągłej próby kontroli), więc chodzi tylko o jakieś złagodzenie objawów. Reszta już należy do mnie.
-
Bo leki nie zmienią właśnie neurotycznej osobowości, schematów, błędnych przekonań itd. - one tylko blokują objawy. Możesz nie mieć objawów, ale żyć po staremu, czyli w taki sposób w jaki doprowadziłeś do nerwicy, czyli raczej nie służący Tobie Rexetin i Pregabalina pomogały i przestały
-
Hej wszystkim, Nie będę opowiadał swojej historii i wiem doskonale, że leki nie leczą, mogą czasem wspomóc, jeśli wymaga tego sytuacja. I tutaj mam pytanie, bo z akceptacją odczuć, myślami, prokrastynacją i innymi elementami typowymi dla neurotyka mam spory problem, a życie sobie leci w tej wegetacji. Lata temu, po standardowych testach i "uda się, albo się nie uda", przez lata pomagał mi wyłącznie Rexetin i Pregabalina. Wiele testowałem i cała reszta spośród portfolio leków wypisywanych przez maszynę losującą w postaci psychiatry nie działało, albo źle działało. Czy w 2026 roku coś się zmieniło, powstały jakieś "nowoczesne", nowe leki warte uwagi?
-
CHLOROPROTYKSEN (Chlorprothixen Hasco/Zentiva)
Maciejtaki odpowiedział(a) na temat w Leki przeciwpsychotyczne
Czy można łączyć Chlorprotixen z paroksetyną (40mg) i pregabaliną (75mg ale raczej z niej całkowicie zrezygnuje bo już nie działa od dawna)? Według ulotki, to nie wskazane... -
Na żołądek (u mnie bóle brzucha i biegunko-sraczki) paroxetyna była wybawieniem, nic innego w tym mi nie pomagało. A asentre odstawiłem po 2 miesiącach bo właśnie odstawienie owej paroxetyny spowodowało powrót problemów gastrycznych i już miałem dość no i cóż. Ale jak widzę wyżej, to może jednak 2 miesiące to za krótko...
-
Hej, 5 tygodni temu po wielu latach brania paroksetyny (z przerwami na nieudane testowanie innych leków) zacząłem ją odstawiać i tak 3 tygodnie temu wystartowałem z Asertinem. Przez tydzień 50mg i potem 100mg. Niestety jak na razie efektów brak - lęki, myśli powodujące lęki bez zmian, a na pewno nie jest lepiej. Paroksetyna jako jedyna hamowała chociaż problemy gastryczne związane z nerwicą i teraz ten temat uległ pogorszeniu. Mój psychiatra niestety ponownie będzie dostępny na początku listopada i w sumie sam zadecydowałem, że nie będę tyle na niego czekał i zacznę próbę zmiany leków. Ale wracając do tematu. Dodatkowo od kilku lat biorę 600mg Pregabaliny (w sumie to powinno mnie usypiać na stojąco, ale o dziwo tak nie jest). Asertin przyjmuję na noc. Rano biorę 150mg Pregabaliny i już po chwili mnie zaczyna zamulać czego wcześniej nie było więc trochę z musu, ale nie biorę już jej w pełnej dawce. I teraz moje pytania choć doskonale wiem, że każdy może reagować inaczej. Czy ten "złoty strzał" i wyciszenie somatów może jednak przyjść później (tyle lat z nerwicą i doskonale wiem, że może ale niestety nie musi ) A może warto zwiększyć jeszcze Asertin do 150mg i czy coś to zmieni jeśli brałbym go rano?
-
Tylko niestety jest gorzej, znowu codziennie sraczka, nawet cały dzień ,mniejszy apetyt i więcej lęków. Nie bardzo mi się uśmiecha być w takim stanie tak długo.
-
A CBD z tego co wiem, to nie powoduje tycia (większego apetytu). Choć u mnie akurat im lepiej się czuję to tym lepszy mam apetyt ale to raczej normalne.
-
Jestem na CBD jakoś od dwóch tygodni i efektów niestety żadnych. Wcześniej odstawiłem moje leki i mimo, że mnie nie "wyleczyły" to jednak coś dawały bo jest teraz gorzej. Chyba wracam do leków... Ale chociaż nie biorąc leków znowu poczułem smak piwa
-
O Indi i i ch właścicielu jest trochę w sieci - więc tą firmę odpuść Ja właśnie kończę odstawianie chemii i zaczynam sam olejek więc niebawem mogę zdać relację. Z tego, co przed chwilą czytałem to stężenie jest bez różnicy bo możesz po prostu brać większe dawki.
-
Hej. Choruję na nerwicę od dawna, wiele lat miałem spokój ale rok temu pojawiła się znowu ze zdwojoną siłą - z dużo większą siłą. Przez ten rok próbowałem wielu leków, również wróciłem do paroksetyny, która przez te lata działała. Koniec końców, w ciągu tego roku żaden lek nie dał na tyle dobrych rezultatów abym przy nim został. Chodzę również na terapię. Zadecydowałem, że skoro leki i tak gówno dają, to je odstawiam, a przy okazji napiję się piwa Ale chcę spróbować oleju z konopi. Odstawiłem już pregabalinę i mianseryną, a teraz zmniejszam dawki paroksetyny. Jak długo już po zupełnym odstawieniu paroksetyna jeszcze będzie w organizmie - raz, chcę wypić piwo, a dwa zacząć "przygodę" z olejkiem? I czy można brak olejek i pić alko bo po roku niepicia trochę mi go brakuje No chyba, że mogę już zacząć brać olejek ale moja Pani psychiatra odradzała równoczesne stosowanie z lekami.
-
Hej. Choruję na nerwicę od dawna, wiele lat miałem spokój ale rok temu pojawiła się znowu ze zdwojoną siłą - z dużo większą siłą. Przez ten rok próbowałem wielu leków, również wróciłem do paroksetyny, która przez te lata działała. Koniec końców, w ciągu tego roku żaden lek nie dał na tyle dobrych rezultatów abym przy nim został. Chodzę również na terapię. Zadecydowałem, że skoro leki i tak gówno dają, to je odstawiam, a przy okazji napiję się piwa ;) Ale chcę spróbować oleju z konopi. Odstawiłem już pregabalinę i mianseryną, a teraz zmniejszam dawki paroksetyny. Co prawda pogorszyło mi się i wróciły ciągłe sraczki no ale wytrzymam. Pytanie numer jeden - czy ktoś ma doświadczenie z tym olejkiem? I druga rzecz - jak długo już po zupełnym odstawieniu paroksetyna jeszcze będzie w organizmie - raz, chcę wypić piwo, a dwa zacząć "przygodę" z olejkiem.